Zczasem do pierwszego motocykla dołączyły kolejne jednoślady, a także samochody. Witold Ciążkowski skończył technikum samochodowe, bo jak sam przyznaje, musiał nauczyć się, jak naprawiać i doprowadzać do błysku swoje cacka. Z biegiem lat przybyło ich już tak dużo, że nie mieściły się w garażu. W 2007 roku, kiedy kolekcja liczyła kilkadziesiąt odrestaurowanych pojazdów, pan Witold założył Gdyńskie Muzeum Motoryzacji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








