Nowy numer 42/2020 Archiwum

Pływanie dla odważnych

– To najbardziej ekstremalne zawody pływackie w Polsce. Pod koniec sierpnia temperatura wody Bałtyku zazwyczaj nie przekracza 18 stopni Celsjusza, a zawodnicy pokonują prawie 20 kilometrów bez ochronnych pianek – mówi Dagmara Łuczka.

Pomysł pojawił się trzy lata temu. Głównym celem organizatorów było wskrzeszenie tradycji maratonów pływackich, które odbywały się na wodach Bałtyku już... kilkadziesiąt lat wcześniej.

A pływam jak ryba

W latach 60. i 70. Marynarka Wojenna RP zorganizowała aż 15 długodystansowych wyścigów na różnych trasach, m.in. z Helu do Gdyni czy z Kuźnicy do Pucka. Najkrótszy liczył 13 kilometrów, najdłuższy – ponad 30. Dawniej, żeby móc wziąć udział w zawodach, należało przejść eliminacje, a następnie odbyć tygodniowy obóz sportowy przygotowujący do startu. Zajęcia były prowadzone dwa razy dziennie. Chodziło przede wszystkim o to, by przyzwyczaić zawodników do niskiej temperatury, jaka panuje w sierpniu w Bałtyku. W czasie maratonów dochodziło do różnych nieprzewidzianych sytuacji. Pewnego razu zawodnik, chcąc zdobyć przewagę nad przeciwnikam, włożył na nogi... płetwy. Gdy to się wydało, nieuczciwy pływak został zdyskwalifikowany. Czasami chęć startu w zawodach i marzenie o zwycięstwie wygrywały ze zdrowym rozsądkiem. W 1963 r. w maratonie zapragnął wystartować 45-letni Tadeusz Leśniewski. Komisja lekarska nie zakwalifikowała go do wyścigu, ponieważ miał problemy z ciśnieniem. – Tak się przygotowywałem. Płakać się chce. Pływam jak ryba, mogę siedzieć w wodzie kilkanaście godzin. Jestem przekonany, że dałbym radę – żalił się pływak. – Słyszałam również, że innym razem do udziału w maratonie zgłosiła się kobieta w 6. miesiącu ciąży. Z oczywistych względów nie mogła wystartować – opowiada Dagmara Łuczka, rzecznik prasowy BCT Gdynia Marathon. Ostatni z maratonów odbył się 11 sierpnia 1979 roku. Zawody zostały zawieszone ze względu na... zbyt duże zanieczyszczenie wody. Na szczęście, dzisiaj sytuacja uległa zdecydowanej poprawie, dlatego wskrzeszenie idei ekstremalnych maratonów pływackich na wodach Bałtyku stało się możliwe.

Czy to bezpieczne?

W tegorocznej edycji wyścigu, która odbyła się 23 sierpnia, zawodnicy pokonali 19,5 kilometrów. – Udział w BCT Gdynia Marathon jest wyzwaniem nawet dla doświadczonych pływaków długodystansowych, przede wszystkim ze względu na chłodne o tej porze roku Morze Bałtyckie – podkreśla Rosjanka Olga Beresnyeva, mistrzyni Europy z 2010 roku na dystansie 25 kilometrów. Zgodnie z przepisami, zawodnicy nie mogą używać ochronnych pianek, jeśli temperatura wody nie spadnie poniżej 16 stopni Celsjusza. – Dlatego zazwyczaj smarują się specjalnym tłuszczem, który pozwala dłużej utrzymać ciepło ciała. Oczywiście, bardzo ważna jest też odpowiednia rozgrzewka tuż przed startem – wyjaśnia D. Łuczka. Organizatorzy zapewniają pływakom narażonym na urazy i wyziębienie maksymalne bezpieczeństwo. – Od początku do końca wyścigu każdemu zawodnikowi towarzyszy łódź typu RIB, na której płyną sędzia Polskiego Związku Pływackiego, ratownik, sternik oraz trener. Dodatkowo peleton eskortują dwie grupy nurków oraz jednostka z zespołem medycznym. Cały maraton zabezpiecza w sumie 25 jednostek motorowych – wyjaśnia D. Łuczka.

Zawody dla wszystkich

W ekstremalnym wyścigu, podobnie jak w zeszłym roku, zmierzyli się olimpijczycy i mistrzowie świata. – Wymagająca trasa oraz pula nagród wynosząca 28 tys. dolarów przyciągnęły do Gdyni najlepszych – przyznaje D. Łuczka. Nic więc dziwnego, że z roku na rok maraton cieszy się coraz większym zainteresowaniem publiczności. – Dlatego, aby uatrakcyjnić odbiór zawodów, postanowiliśmy transmitować część wyścigu na żywo. Widzowie mogli oglądać start i zakończenie maratonu na dużym telebimie – mówi rzecznik. – Rosnąca popularność imprezy sprawiła, że w tym roku zdecydowaliśmy się także na poszerzenie formuły zawodów. W Gdyni można było podziwiać zarówno czołówkę profesjonalnych zawodników z całego świata, jak i samemu zmierzyć się z wyzwaniem, jakie stanowią chłodne wody Bałtyku – dodaje Krzysztof Szymborski, prezes Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Wszyscy, którzy ukończyli 14 lat, mogli wziąć udział w wyścigu kategorii „open”. Trasa usytuowana była wzdłuż plaży w Gdyni i liczyła prawie 3 kilometry. – Marzyliśmy o tym, aby wskrzesić piękną tradycję maratonów pływackich na Pomorzu. I to się udało – mówi D. Łuczka. – Mam nadzieję, że gdyński maraton jest świętem nie tylko dla pływaków i ich trenerów, ale również dla mieszkańców i gości odwiedzających Trójmiasto – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama