Pan Paweł i pani Bożena od 6 lat mieszkają w barakowozie, nieopodal wieży widokowej w Gdyni-Orłowie. W środku jest czysto i schludnie. – W końcu to nasz dom, dbamy o niego – mówi pan Paweł. – A właściwie o pozory – dodaje. Bo barakowóz w rzeczywistości nie nadaje się do mieszkania. Dziurawy dach, odpadająca ze ścian dykta i nieszczelne, maleńkie okno. – Z roku na rok jest coraz trudniej, wszystko się sypie – podkreśla pan Paweł. – Kiedyś kupiłem dwie papużki faliste. Chciałem Bożenie prezent zrobić. Ale niestety nie wytrzymały mrozów. Nam się na razie jakoś udaje – mówi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








