Nowy numer 48/2020 Archiwum

Raper, apostoł i James

W jaki sposób roboty omijają przeszkody? Co ma wspólnego rap z filozofią? Jak wygląda „czysty pojazd przyszłości”? I dlaczego św. Piotr zaparł się Jezusa?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznaliśmy podczas odbywającego się już po raz 12. Bałtyckiego Festiwalu Nauki. Od 20 do 25 maja pracownicy pomorskich uczelni, bibliotek, muzeów i jednostek badawczych podzielili się swoim doświadczeniem z miłośnikami wiedzy.

Raper filozofem?

Kilka lat temu Robert Dolewski, student filozofii i zarazem trójmiejski raper, trafił na seminarium magisterskie prof. Aleksandry Pawliszyn. Wspólnie postanowili zrealizować projekt filozoficzno-muzyczny. Wydali płytę „Mroczne ku temu, co widoczne”. Do krążka dołączony jest tekst naukowy prof. Pawliszyn, poświęcony filozoficznym przemyśleniom Nietzschego, Husserla i Heideggera. Zawartość płyty stanowi komentarz do tego tekstu w formie muzyki rap. – Poprzez rap staramy się tworzyć alternatywne metody przekazywania treści ogólnohumanistycznych, co może przyczynić się do ich rozpowszechnienia wśród młodzieży – tłumaczy prof. Pawliszyn.

– Prawdziwy rap wypływa z bólu istnienia, odkrywa prawdę o egzystencji, demaskuje zakłamania, komentuje rzeczywistości. Te wszystkie elementy znajdziemy w tradycji filozoficznej – dodaje. Czy w przypadku ulicznego rapu, pełnego wulgaryzmów, też można mówić o przekazie filozoficznym? – Tak, jeśli raper komentuje świat życia codziennego. Taką kategorię filozoficzną odnaleźć można u Edmunda Husserla, niemieckiego myśliciela, twórcy fenomenologii. Ważne, by przekaz i używany w utworze język były autentyczne. Rap utożsamiany jest stereotypowo z kulturą niską. Takie skojarzenie wynika zazwyczaj z braku wiedzy. Jest wielu polskich twórców, którzy tworzą skomplikowane teksy, bawią się w słowotwórstwo, nawiązują do kanonów literackich i poetyckich oraz do konkretnych myśli filozoficznych – wyjaśnia R. Dolewski.

Zaparcie się apostoła Piotra

W ramach XII Bałtyckiego Festiwalu Nauki specjalny cykl wykładów przygotowali także profesorowie Gdańskiego Seminarium Duchownego. Ks. dr Adam Romejko zastanawiał się nad przyczynami zaparcia się apostoła Piotra. – Bardzo chętnie podkreśla się, że Piotr odrzucił Jezusa ze strachu. Uważam, że nie należy przyjmować tej opinii za właściwą. Z powodu lęku działali wszyscy pozostali uczniowie, którzy uciekli i opuścili swojego mistrza. Piotr natomiast poszedł za Chrystusem do pałacu arcykapłana. Odległość między ogrodem oliwnym a pałacem wynosi ok. 2 kilometrów. Piotr miał więc sporo czasu, by wygasić emocje związane z aresztowaniem Jezusa. Mógł też zawrócić i zrobić dokładnie tak jak pozostali apostołowie – tłumaczy ks. dr Romejko. Dlaczego więc Piotr zaparł się Jezusa? Duchowny, wyjaśniając zachowanie apostoła, posługuje się teorią René Girarda, znanego francuskiego antropologa filozoficznego. – Piotr łatwo ulega impulsom, poszukuje nowej wspólnoty, którą znajduje w osobach grzejących się przy ognisku przed pałacem arcykapłana. Jednak zostaje przez nich odrzucony. Zawstydzony apostoł chwyta się ostatniej „deski ratunku”. Odrzuca Jezusa jako sygnał, że „nadaje się do nowej grupy”, bo tak jak ona ma takiego samego wroga – Jezusa Nazarejczyka – mówi ks. Romejko.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama