Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Szarża na deptaku

22 osoby ranne, 16 hospitalizowanych, w tym 3 w poważnym stanie, to rezultat nocnej jazdy 32-letniego kierowcy po ul. Bohaterów Monte Cassino i molo.

Do dramatycznych scen doszło w sobotę 19 lipca przed północą. Na wypełniony tłumem turystów deptak „Monciak” wjechała z dużą prędkością czerwona honda, prowadzona przez młodego kierowcę z Redy. Samochód pędził w stronę mola, po drodze siejąc popłoch wśród spacerujących. Wielu osobom udało się uskoczyć na bok, jednak część zostało dosłownie skoszonych. Odbijali się od maski doznając ran. Po rozbiciu barierek kierowca wjechał na molo, odbił się od ławek, zawrócił na deptak i z impetem uderzył w drzewo, taranując po drodze stoliki kawiarniane i miażdżąc nogi siedzącemu na ławce przy ogródku sprzedawcy kwiatów. – Gdy przyszłyśmy do pracy, wszystko było już posprzątane, jedynie te połamane barierki – mówiły panie w kasie na molo. – O tym, co się wydarzyło, dowiedziałyśmy się od koleżanek. To się w głowie nie mieści. Tylu rannych...

Sopot jest miastem monitorowanym. Jak to możliwe, że żadna ze służb nie zareagowała na szybko jadącego zygzakiem kierowcę. – Wprawdzie obraz z kamer jest nagrywany non stop, ale nie mamy pracownika, który całodobowo obserwowałby monitory – informuje sierż. sztab. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. – Oficer dyżurny, mając wgląd w monitoring, zauważył zdarzenie w momencie wyjazdu kierowcy z mola. Od razu wysłane zostały patrole – dodaje. Jednak sprawca został wcześniej złapany przez świadków zdarzenia i później przekazany w ręce policjantów. O mało nie doszło do linczu. Prezydent Sopotu napisał na Facebooku, że sygnalizował policji, iż w czasie wakacji Sopot jest za słabo strzeżony. Zadeklarował chęć współpracy i zapowiedział spotkania z władzami województwa i policji w tej sprawie. U zatrzymanego 32-letniego kierowcy nie stwierdzono alkoholu w wydychanym powietrzu. Istnieje jednak podejrzenie, że mógł być pod wpływem innych środków odurzających lub mieć problemy psychiczne. Sprawca usłyszał już zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Przyznał się do winy, odmówił jednak składania wyjaśnień. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Jeżeli okaże się, że był pod wpływem narkotyków, możliwa kara może wzrosnąć do 15 lat pozbawienia wolności.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama