Jest ich kilkunastu. Odbywają kary za przeróżne przestępstwa. Mają po kilkanaście lat. – Znalazłem się tutaj przez błędy młodości. Były dosyć poważne – przyznaje Szymon. – Wpadłem w złe towarzystwo i zszedłem na złą drogę. Teraz mam czas, aby to wszystko poprostować – relacjonuje. O szczegółach rozmawiać nie chce. W zakładzie jest od pół roku. Podobnie jak Dawid, drugi z chłopaków, ma nadzieję, że za rok uda się mu wyjść na zwolnienie warunkowe. Inaczej obaj będą musieli odbywać karę w poprawczaku do dwudziestego pierwszego roku życia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








