Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w sobotę, 17 stycznia. Podróżujący kolejką relacji Elbląg-Gdynia stali się świadkami bezprecedensowego aktu przemocy. Najpierw na wysokości stacji SKM Żabianka pociąg obrzucono kamieniami, następnie do zatrzymanego przez jednego z podróżnych pociągu wtargnęło kilkunastu zamaskowanych bandytów. Na zewnątrz pozostało kilkudziesięciu napastników.
- Ok. godz. 18 policja otrzymała informację , że w pociągu relacji Elbląg - Gdynia doszło do bójki. Funkcjonariusze w ciągu kilku minut dotarli na miejsce zdarzenia. Napadnięci nie chcieli jednak składać zeznań ani współpracować z policją. Funkcjonariusze na miejscu zebrali ślady biologiczne i zabezpieczyli ślady linii papilarnych. W wyniku pracy operacyjnej po kilkunastu godzinach zatrzymano ośmiu mieszkańców Gdańska. Przebywają obecnie w policyjnym areszcie. Policja przesłuchuje świadków zdarzenia. W najbliższym czasie spodziewane są także wyniki badań laboratoryjnych. Sprawcom może grozić kilka lat więzienia - mówi Maciej Stęplewski. Rzecznik dodaje jednak, że postawienie zarzutów zatrzymanym nie będzie łatwe. Wszyscy na głowach mieli kominiarki, trudności sprawia także postawa poszkodowanych.
W wyniku ataku na pociąg w wagonach zostało wybitych kilka szyb, zniszczeniu uległy także niektóre siedzenia. Do szpitala trafiło pięć osób, ofiar pobicia: jedna kobieta i czterech mężczyzn. To w większości mieszkańcy Tczewa i okolic.
Z relacji świadków wynika, że niektórzy z napastników mieli na sobie biało-zielone szaliki Lechii Gdańsk. Cześć mieszkańców Tczewa ii okolic sympatyzuje zaś z drużyną Arki Gdynia.
- Kiedy zaczynałem projekt "Rugby łączy ludzi" pojawiły się głosy, że to inicjatywa spóźniona o 10-15 lat. Dzisiaj widać, że ci, którzy tak mówili, nie mieli racji - komentuje zaistniałą sytuację ks. Tyberiusz Kroplewski, aktywnie działający na rzecz pojednania i zbliżenia kibiców Arki i Lechii. - Dzisiaj widać, że problem jest. Trzeba więc działać. Realizujemy gotowy projekt. Ważne jednak, żeby władze Gdańska i Gdyni bardziej się nim zainteresowały. Ale aby zmienił on mentalność kibiców niezbędne jest działanie władz samorządowych - dodaje ks. Tyberiusz.
Ks. Tyberiusz wraz z rugbistami Arki i Lechii od lat odwiedza trójmiejskie szkoły. Sportowcy pokazują, że identyfikacja z drużyną nie powinna budzić w kibicach nienawiści do przeciwników. - Myślę, że trzeba chodzić do podstawówek i gimnazjum, mówić o zasadach, zachęcać od zajmowania się sportem, pokazywać pozytywne przykłady zawodników - mówi ks. Kroplewski, który jest także dyrektorem wydziału katechetycznego gdańskiej kurii. Na początku grudnia wraz z zawodnikami odwiedzał gimnazjum na gdańskiej Żabiance, podczas którego zawodnicy obu trójmiejskich drużyn dzielili się opłatkiem. - Trochę mnie to zabolało, że stało się to właśnie tutaj - dodaje ks. Tyberiusz.
AKTUALIZACJA. Dziewięć osób, które w sumie zatrzymała policja w związku z sobotnim zajściem, zostało przesłuchanych i zwolnionych do domów. Nikomu nie postawiono zarzutów. Jak tłumaczy policja, zebrany materiał dowodowy był niewystarczający.








