Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kościół dla Siedmiu Sióstr

Dziewczyny noszące pustaki? – A czemu nie? Damy radę. Jak równouprawnienie, to równouprawnienie – mówi Justyna Pławska.

Pieniądze na budowę kościoła, który ma powstać w ubogiej prowincji Indii – Nagaland – zbierali już w Kozienicach i kilku warszawskich parafiach. Poprowadzili też rekolekcje młodzieżowe w Płońsku, gdzie kwestowali. W niedzielę odwiedzili parafię Niepokalanego Serca Maryi na gdyńskich Karwinach, skąd pochodzi młody zakonnik koordynujący projekt. Wolontariusze z Jezuickiego Centrum Wolontariatu „W akcji” podkreślają, że nie boją się żadnej pracy. Również tej fizycznej. Dziewczyny noszące pustaki? – A czemu nie? Damy radę. Jak równouprawnienie, to równouprawnienie. Będziemy się także spotykać z miejscową ludnością. Tam, zapewne także w pracy z dziećmi, przyda się nasze kobiece podejście – mówi Justyna Pławska, jedna z uczestniczek przedsięwzięcia.

Braciom w wierze

Media donoszą czasem o zdarzających się w Indiach prześladowaniach chrześcijan i próbach marginalizacji stanowiącej zaledwie 2 proc. populacji grupy wyznawców Chrystusa. Czy zatem kraj ten jest bezpiecznym miejscem dla młodych, którzy chcą wziąć udział w misjach? Kl. Grzegorz Lojtek SJ, koordynator projektu, twierdzi, że stanowczo tak. – Zwykle jeździmy do jezuitów, którzy są już tam, na miejscu, i mają dobre rozeznanie w sytuacji – mówi. Dodaje, że w rejonie, w który jadą wolontariusze, nie zdarzają się prześladowania chrześcijan. – Sąsiadujący bezpośrednio z Birmą Nagaland leży na północnym wschodzie Indii, u podnóża Himalajów. Wraz z 6 innymi stanami wchodzi w skład okręgu zwanego potocznie Siedem Sióstr. Prowincja przez wieki opierała się inkulturacji hinduistycznej. Dominował tu animizm. Dlatego właśnie stosunkowo łatwo weszło tu chrześcijaństwo. Do 1969 roku polowano tam na ludzkie głowy. Jeszcze pół wieku temu było to dla nich wyjątkowe trofeum – opowiada.

Dzisiaj w prowincji Nagaland, do której jadą wolontariusze, 90 proc. ludności stanowią chrześcijanie. Większość to baptyści. Żyje tam także spora liczba katolików. – Utrzymują się głównie ze swoich upraw. Są tam tarasy ryżowe. Wierni nie mają jednak pieniędzy, żeby wybudować własny kościół – mówi G. Lojtek. – Wyznawcy Chrystusa są tu bardzo dynamiczni. A ich wiara jest tak mocna, że nawet kapłani z Zachodu, którzy doświadczają kryzysów, przyjeżdżając tam, przeżywają prawdziwe odnowienie – opowiada. Młodzi mieszkańcy prowincji, którzy uczą się w jezuickich szkołach, przyjmują katolicyzm. Później, gdy wracają do swoich miejscowości położonych w odległych rejonach gór, ewangelizują swoich rodziców. – Często się zdarza, że ci rodzice przychodzą później do wspólnot katolickich i proszą o chrzest – opowiada Grzegorz.

Jezuickie wychowanie

Justyna, która jedzie do Indii, jest studentką III roku SGH w Warszawie. Rozpoczęła już pracę w zawodzie. Za miesiąc zostanie analitykiem finansowym. Mówi, że o jej kontakcie z jezuitami zadecydował prosty fakt: jej szkoła mieści się praktycznie vis-à-vis jezuickiego kościoła na Rakowieckiej. – Najpierw trafiłam tam na Msze, później na rekolekcje ignacjańskie w życiu codziennym. W końcu znalazłam tam swoją wspólnotę charyzmatyczną „Kontakt”. Troje z moich znajomych ze wspólnoty wybrało się w zeszłym roku do Kenii na podobny wolontariat. Kiedy odprowadzałam ich na lotnisko, pomyślałam sobie: „Może będzie kolejna edycja, wówczas też spróbuję” – opowiada. Kiedy na przełomie października i listopada na Facebooku pojawiło się ogłoszenie o naborze do grupy udającej się do Indii, nie czekała ani chwili. – Wysłałam zgłoszenie, przyszłam na spotkanie. No i... jestem – uśmiecha się.

Grupa od razu podzieliła się obowiązkami. Justyna została odpowiedzialną za ubezpieczenia i finanse. Inni podjęli się koordynacji zaopatrzenia czy transportu. – Dyskutujemy, ustalamy sprawy finansowe, grafik kwest i zbiórek, mamy pomysły na kiermasz misyjny. Dziewczyny zajmują się środkami komunikacji. Sprawdzają, skąd najlepiej dolecieć, żeby na miejscu było najwygodniej – mówi. Przygotowania do wyjazdu to jednak nie tylko kwestia organizacji. Wolontariusze mówią, że odczytywaniu ich miejsca w Kościele sprzyja nie tylko wspólne kwestowanie, ale także regularne spotkania, medytacje i przeżywane rekolekcje. – Byliśmy na wyjazdowym skupieniu. Udało się nam nawet wytrwać w milczeniu. Staramy się też co jakiś czas mieć jakieś takie punkty programu – zaznacza G. Lojtek. Jezuiccy wolontariusze od lat jeżdżą w różne miejsca świata, by pomagać ubogim braciom. Odwiedzali już m.in. Syberię, Egipt, Zambię. – To sposób, by dzieciom z bogatych rodzin pokazać prawdziwe ubóstwo. Uczą się wówczas tego, że można się skrzyknąć i coś zrobić. Niekoniecznie już dla chrześcijan żyjących gdzieś daleko, ale także u nas. Dla ludzi żyjących w sąsiednim bloku, w sąsiednim mieszkaniu – podkreśla zakonnik.

Zmienić życie

– Myśli o wolontariacie przyszły w chwili, gdy szukałam czegoś więcej niż zwyczajne życie. W zeszłym roku do Zambii na rok pojechała moja koleżanka. Kolejna zaproponowała mi wyjazd na miesiąc do Indii. Odczytuję to jako palec Boży – mówi Maria Leśniewska, jedna z czterech dziewczyn wyjeżdżających do Indii. – Myślę, że każdy szuka w życiu jakiegoś głębszego sensu. Jesteśmy młodzi, ale jeszcze nie do końca znamy nasze drogi życiowe i próbujemy je rozpoznać. Dla mnie szczególnie ważny jest ten rok przygotowań do wyjazdu. Czuję, że razem zbliżyliśmy się do Kościoła.

Jak pomóc?

Inicjatywę budowy kościoła dla katolików w Nagaland można wesprzeć, przesyłając dowolną kwotę na rachunek: Wolontariat Społeczny – Indie 2015 Jezuickie Centrum Społeczne u. Narbutta 21 02-536 Warszawa nr konta: 30 2030 0045 1110 0000 0289 7440 z dopiskiem: „Indie”

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama