Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jagódkowy smak sukcesu

– Kiedy ogłaszano wyniki w naszej kategorii i okazało się, że nie ma nas ani na trzecim, ani na drugim miejscu, a pierwszego miejsca nie przyznano, to był dla nas przykry moment, bo ciężko pracowaliśmy już od listopada – mówi Natalia Sokołowska.

W połowie grudnia w Pałacu Młodzieży im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku odbyły się eliminacje do 22. Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie. W szranki stanęło prawie 20 wykonawców solowych i zespołów. Trudno zgadnąć, czy gdańskie jury spodziewało się, że wytypowany przez nie zespół zdobędzie Grand Prix festiwalu. Zespół Pieśni i Tańca Gminy Pruszcz Gdański „Jagódki” powstał 1 kwietnia 2000 roku. – Pokochałam folklor i to było inspiracją. Nie było łatwo, bo w tamtym czasie, a zwłaszcza w mniejszej społeczności, folklor nie był bardzo popularny. Nie stał – tak, jak obecnie – na pozycji skarbczyka narodowej kultury, czegoś, czym trzeba się chwalić i o czym nie można zapominać – mówi Barbara Biedrzycka, dyrektor zespołu.

Przed kobietą stanęło poważne zadanie – przekonania młodych ludzi, by pokochali folklor równie mocno jak ona, gdyż tylko wtedy uda się stworzyć zespół pełen pasji, zaangażowania i odnoszący sukcesy, bo autentyczny. Zaczynali w małym gronie, ale z przytupem. – W pierwszym roku wystąpiliśmy z zespołem francuskim, który przyjęliśmy w ramach wymiany. Koncertowaliśmy wtedy w Sopocie – mówi pani Basia. W kolejnym roku to oni koncertowali we Francji, ale prawdziwie duży sukces czekał na nich już w 2002 r. – Otrzymaliśmy od Jana Pawła II zaproszenie na prywatną audiencję. Zaprezentowaliśmy się w 10-minutowym występie, a w prezencie zawieźliśmy papieżowi ogromny bochen chleba w kształcie serca. To spotkanie było jak spełnienie marzeń – wspomina dyrektor.

„Jagódki” składają się z grup tanecznych, ruchowo-tanecznych, wokalnych i instrumentalnych oraz kapeli ludowej. Artyści sukcesywnie poszerzają swój repertuar o nowe utwory i tańce ludowe z różnych regionów Polski i Europy. – Kaszubskie kosedery, polki, krakowiaki oraz inne charakterystyczne tańce polskie przeplatane są piosenkami z autentycznymi tekstami. Artyści opanowali m.in. step irlandzki, flamenco czy tańce bałkańskie – wylicza B. Biedrzycka. Są samodzielną instytucją kultury, którą – oprócz kolorowych, folklorystycznych strojów – cechuje niewątpliwie wielopokoleniowość. Najmłodszy artysta ma 4 lata, a najstarszy – 90. – Na festiwalu w Kielcach usłyszeliśmy, że ta nasza wielopokoleniowość to ewenement, bo nie spotyka się wielu takich zespołów. Dla nas z kolei to żaden ewenement, tylko coś zupełnie normalnego, co zawsze z chęcią prezentujemy ludziom – mówi pani Barbara.

– Tu nie ma przymusu, a my jesteśmy dla siebie jak rodzina, dlatego chce się tu być – mówi Jacek Jaszewski, student. Jacek do zespołu dołączył w wieku 10 lat i od tamtego czasu, z krótką przerwą, muzykuje. To człowiek orkiestra, bo w „Jagódkach” grał, śpiewał, a nawet tańczył. – Dzisiaj ludzie patrzą w swoje tablety, komputery czy smartfony. Nie chce im się zrobić nic, co uchroniłoby tradycję przed zaniknięciem. Dobrze, że są jeszcze tacy zapaleńcy jak w zespole – dodaje chłopak. Nie mogło go zabraknąć w Będzinie. – Pewnie, że byłem! Jechaliśmy tam z chęcią zaprezentowania się jak najlepiej, ale nikt nie przypuszczał, że wyjedziemy z Grand Prix. Nadal to do nas nie dociera, chociaż wierzę, że wszyscy dostaliśmy porządny zastrzyk energii do dalszej pracy – mówi Jacek.

Pokonali w sumie ponad 120 wyłonionych w czasie eliminacji w całej Polsce i za granicą wykonawców. – Kiedy ogłaszano wyniki w naszej kategorii i okazało się, że nie ma nas ani na trzecim, ani na drugim miejscu, a pierwszego miejsca nie przyznano, to był dla nas przykry moment, bo ciężko pracowaliśmy już od listopada – mówi Natalia Sokołowska. Chwila zwątpienia przerodziła się w totalną euforię, kiedy ogłoszono, że „Jagódki” zdobywają Grand Prix. – Dzieciaki piszczały, skakały, ściskały się. Dla takich chwil warto ciężko pracować! – mówi pani Basia. 19-letnia Natalia już nie może doliczyć się „lajków” na swoim profilu społecznościowym. – Wstawiłam zdjęcie z dyplomem i w oryginalnym stroju łowickim, w którym występowałam. Znajomi to lubią, a ja pokazuję im, że folklor to naprawdę fajna sprawa – dodaje dziewczyna.

Na sukces „Jagódek” pracuje cały sztab ludzi. – Mamy choreo- grafa, który czuwa nad właściwym ruchem scenicznym, są muzycy zajmujący się aranżacją instrumentalną i jest z nami garderobiana, która dba o kostiumy, ubiera dzieci, czesze je i robi makijaż sceniczny, pamięta o każdym szczególe i jest zawsze doskonale przygotowana logistycznie. To są ludzie z pasją, którzy nie odbębniają tu tylko godzin, ale tworzą z sercem, bo jesteśmy jak wielka rodzina, gdzie sukces jest wynikiem pracy wszystkich i każdego z osobna – podkreśla pani Barbara. Sukces to także ciekawa aranżacja wokalna. O to, by „Jagódki” zawsze brzmiały interesująco, dba Daria Polanowska, która swoją przygodę jako instruktor wokalny zaczęła już na studiach. Przyzwyczaiła się także, że pomysł na aranżacje przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. – Ten, który zaprezentowaliśmy na festiwalu, wpadł mi do głowy, kiedy stałam w kolejce, dlatego warto mieć pod ręką dyktafon albo kartkę papieru – mówi. Do sukcesu „Jagódek” przyczyniły się władze gminy. – Zafundowali nam pierwsze stroje, a teraz nas dotują. My chcemy pielęgnować folklor w sposób profesjonalny, a tylko dzięki realnemu wsparciu finansowemu to się udaje – podkreśla pani Basia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama