GN 38/2020 Archiwum

Wyjść na obrzeża Kościoła

– Dziękuję Bogu za waszą obecność w Kościele, a zwłaszcza w naszej archidiecezji. Bądźcie płomiennego ducha. Niech wszyscy, którzy będą na was patrzeć, rozpoznają Tego, któremu służycie – Jezusa Chrystusa – mówił do osób konsekrowanych bp Wiesław Szlachetka.

Siostry zakonne, ojcowie i bracia pracujący w archidiecezji zgromadzili się 2 lutego w oliwskiej świątyni cystersów, aby pod przewodnictwem bp. Szlachetki wspólnie przeżywać Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Choć ustanowione w 1997 r. przez papieża Jana Pawła II święto osób zakonnych wpisało się już w tradycję Kościoła, to jednak tegoroczne obchody miały wyjątkowy charakter. Kończyły bowiem rozpoczęty 30 listopada 2014 roku Rok Życia Konsekrowanego.

Do tej pory jedyny

– W historii Kościoła taki rok został ogłoszony po raz pierwszy. Ogłosił go papież Franciszek z okazji 50. rocznicy wydania przez Sobór Watykański II dekretu o życiu konsekrowanym – przypominał w homilii bp Wiesław. Odbywający się pod hasłem: „Ewangelia, proroctwo, nadzieja – życie konsekrowane w Kościele dzisiaj” rok stał się dla zakonników wezwaniem do tego, by przeżywając z pasją swoje powołanie, prowadzili wiernych do przebudzenia wiary. Przypominał także treści, jakie niesie za sobą soborowy dekret „Perfectae caritatis”. Wśród nich są m.in. wezwanie do odnowienia chryzmatów określających specyfikę konkretnych wspólnot zakonnych, większe zaangażowanie się w życie Kościoła, rozeznawanie znaków czasu oraz głęboka odnowa ducha. Realizacji tych celów służyły liczne spotkania modlitewne i formacyjne, które w tym czasie odbyły się w diecezji. Momentem szczególnym była ubiegłoroczna procesja światła, która przeszła ulicami Gdańska od bazyliki św. Brygidy do kościoła św. Józefa. Uczestniczyło w niej kilkaset osób zakonnych. Wydarzenie było swoistą manifestacją ich obecności w świecie. – Myślę, że wydarzenia przeżywane przez Kościół w tym roku przydały się także osobom świeckim. Dały im szansę, by poznały nas, osoby konsekrowane. A nam dało to niejako możliwość wyjścia z podziemia. Nie każdy przecież na co dzień ma okazję poznać i zobaczyć, co to za rodzaj życia i co on daje Kościołowi – mówi s. Ella, brygidka.

Nowy początek

Zakończenie obchodów roku poświęconego powołaniu zakonnemu poprzedziło także triduum modlitewno-formacyjne. Odbywające się w sanktuariach św. Wojciecha i Miłosierdzia Bożego spotkania miały dobrze przygotować osoby zakonne do kulminacyjnego punktu uroczystości, którym było odnowienie ślubów. – Te spotkania pozwoliły nam zanurzyć się w tajemnice przeżywanego obecnie czasu. 1050. rocznica chrztu Polski prowadzi nas do refleksji nad darem i zobowiązaniami płynącymi z naszego chrztu. W rozpoczętym Roku Miłosierdzia pochyliliśmy się także nad wezwaniami, które rodzi doświadczenie Bożego miłosierdzia – zaznacza przewodniczący modlitwom bp Szlachetka. – Rok Jubileuszowy 1050. rocznicy chrztu Polski jest niejako kontynuacją Roku Życia Konsekrowanego, bo konsekracja zakonna jest ściśle połączona z konsekracją, która dokonuje się w chrzcie świętym – dodaje s. Ella. – Ten rok uświadamiał nam ważne rzeczy. Mamy je pogłębiać i zdynamizować naszą posługę i działania. Musimy wyjść do świata, na obrzeża Kościoła. Tam, gdzie ludzie żyją z daleka od Boga i nie mają śmiałości, by przybliżyć się do Kościoła. Dla nas tak naprawdę Rok Życia Konsekrowanego trwać będzie do końca świata – mówi o. Janusz Warzocha SJ, wikariusz biskupi ds. zakonów.

Radość z ofiary

– Maryja wraz z Józefem ofiarują Bogu największy dar, jaki otrzymali – Jezusa Chrystusa. Tym samym składają Bogu w ofierze samych siebie. Podobną ofiarę z siebie składają osoby konsekrowane. Inspiracją do tej ofiary jest miłość Chrystusa i pragnienie naśladowania Jego miłości, dążenie do całkowitego zjednoczenia się z Nim przez praktykowanie rad ewangelicznych – ubóstwa, czystości i posłuszeństwa – wyjaśniał bp Wiesław w homilii podczas uroczystości kończącej Rok Życia Konsekrowanego. – Dziękuję Bogu za dzieła, jakie w ramach swoich charyzmatów podejmujecie. Zarówno za dzieła modlitwy, jak i dzieła apostolskie. Zwłaszcza jednak za dzieła miłosierdzia – mówił do konsekrowanych. – Bardzo przeżyłam tę uroczystość – opowiada s. Elżbieta ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. – Za młodych lat pragnęłam poświęcić się Bogu. Kiedy znalazłam się w zakonie, byłam już dosyć dojrzała. Miałam 22 lata. Na drodze zakonnej jestem 53 lata i czuję się bardzo szczęśliwa. A dzisiejsze spotkanie dało mi poczucie wewnętrznego odnowienia – mówi. – Człowiek sam z siebie jest niczym, a wybierając nas, Bóg ma w tym swój cel. Powołanie wymaga, by nieustannie robić rachunek sumienia i odpowiadać sobie na pytanie, w jaki sposób lepiej mogę służyć Bogu i człowiekowi. Ten rok to był szczególny czas odnowy życia. Czuję, że on się nie skończył – podkreśla s. Ella. Więcej o obchodach Roku Życia Konsekrowanego i poprzedzającym jego zakończenie triduum modlitewnym na: gdansk.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama