Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Musi się dalej kręcić

Srebrny jubileusz. Przez te wszystkie lata ukazało się prawie 300 numerów. To istna skarbnica wiedzy o dawnej Zaspie i mieszkających tu ludziach. W archiwalnych numerach znaleźć można artykuły dotyczące powrotu religii do szkół, zmian PRL-owskich nazw ulic czy nadania nowych, świętych patronów szkołom.

To najstarsza gazetka parafialna w archidiecezji gdańskiej. Wszyscy zgodnie podkreślają, że „Na Rozstajach” trwa ćwierć wieku dzięki Opatrzności Bożej.

Październik 1990 roku

Powstanie „Na Rozstajach” było odpowiedzią na swoistą modę, która wiązała się z posiadaniem własnego tytułu. – Większość parafii czy choćby najmniejszych stowarzyszeń chciała mieć swoje wydawnictwo. Ludzie chcieli pisać, wyrażając w ten sposób siebie, swoje myśli, odczucia. To dawało poczucie wolności, której przez lata nam brakowało – wspomina Ryszard Balewski, obecny kierownik redakcji pisma parafii Opatrzności Bożej „Na Rozstajach” w Gdańsku-Zaspie. Większość z powstałych wówczas tytułów upadła bądź czasowo zawiesiła działalność. Tylko „Na Rozstajach” oparło się wszelkim historycznym i czasowym zawirowaniom, co sprawiło, że obecnie jest to najstarsza gazetka parafialna w archidiecezji.

– Początkowo to było malutkie pisemko – mówi ks. Kazimierz Wojciechowski, proboszcz parafii Opatrzności Bożej. Zaczynali od 4 stron formatu A5. Proboszcz wspomina moment powstania tytułu. – Pomysł zrodził się w ramach spotkań wspólnot, które już istniały w parafii. Szczególnie wśród kręgów rodzinnych Kościoła Domowego Ruchu Światło–Życie, do których należał pierwszy kierownik Andrzej Słomiński. Padło wówczas hasło, że dobrze byłoby wydawać własną gazetkę albo biuletyn parafialny, żebyśmy mieli coś swojego. Bo artykuły dotyczyłyby naszej parafii, wspólnoty, osiedla – tej naszej małej ojczyzny – podkreśla ks. Wojciechowski.

Utworzył się redakcyjny zespół. Choć wydawcą była parafia Opatrzności Bożej, w pierwszych numerach zamieszczane były artykuły o sprawach społecznych. – Dotyczyły bieżącej sytuacji naszego osiedla. Informowaliśmy o formowaniu się nowej spółdzielni mieszkaniowej „Rozstaje”, wyodrębnionej z LWSM Zaspa. Pisaliśmy o wyborze spółdzielczych władz i przedstawiliśmy sylwetki nowo wybranych przedstawicieli. Oczywiście, poruszaliśmy także tematy związane z parafią, ale było ich znacznie mniej niż tych społecznych – mówi pan Ryszard.

„Tytuł pisemka narodził się na oazie w Tykocinie. Odzwierciedla on to wszystko, czym pragnie być ta gazetka. Na Rozstajach – tutaj chcemy pisać o sprawach naszego osiedla, 20-tysięcznego miasteczka; o jego radościach i problemach, o życiu naszej parafii, o działaniu administracji osiedla i wybranych przez nas radnych. Być na rozstajach to znaczy być niezdecydowanym, wahać się, być w rozterce. Przemiany zachodzące w naszym kraju sprawiły, że na rozstajach stanął lub stanie każdy z nas. Każdy też musi podjąć osobistą decyzję o zaangażowaniu w to, co się wokół dzieje. System, który za nas to robił, upadł. Wydając naszą gazetkę, pragniemy przyczynić się do zmiany mentalności – z tej oczekującej wskazówek z góry, na tę aktywnie zaangażowaną” – pisał A. Słomiński w 1. numerze „Na Rozstajach”.

Tak rozpoczęła się ponad 20-letnia historia pisma. Jednak gazeta nie mogłaby istnieć, gdyby nie zaangażowanie całej parafii. – Sami to przedsięwzięcie finansowaliśmy i robimy to nadal. Początkowo kserowaliśmy ponad 1000 egzemplarzy. Odzew był bardzo pozytywny. Parafianie cieszyli się, że mają coś swojego – lokalne źródło informacji poświęcone tylko ich osiedlu – wspomina proboszcz. To był dopiero początek, bo pismo z czasem zyskało więcej stron, a co za tym idzie – zwiększyła się liczba rubryk i tematów, które można poruszyć. – Był to dopiero wstęp do dalszego rozwoju. Redaktorzy musieli jeszcze uważniej wsłuchać się w głosy parafian, którzy sugerowali, o czym chcieliby czytać i jak powinno wyglądać pismo. Obecna forma utrzymuje się od wielu lat i wszyscy mamy nadzieję, że ten jubileusz doda nam tylko sił do dalszej pracy. Bo takie Boże dzieło musi się dalej kręcić – mówi proboszcz.

Ze świętym w tle

Przez te wszystkie lata ukazało się prawie 300 numerów. To istna skarbnica wiedzy, o dawnej Zaspie i mieszkających tu ludziach. W archiwalnych numerach znaleźć można artykuły dotyczące powrotu religii do szkół, zmian PRL-owskich nazw ulic czy nadania nowych, świętych patronów szkołom. – Często podchodzą do nas ludzie, którzy szczycą się tym, że mają wszystkie numery naszej gazetki – mówi pan Ryszard. Aktualnie „Na Rozstajach” drukowane jest w 300 egzemplarzach. – Fakt, zmniejszyliśmy nakład, ale to wyłącznie dlatego, że obecnie pieniądze potrzebne są przede wszystkim na wyposażenie naszego kościoła – wyjaśnia szef gazetki. Zespół liczy 8 osób: Ryszard Balewski (kierownik redakcji), Wiesława Bębenek, Piotr Dembski (grafika), Witold Forkiewicz, Elżbieta Moksa, Bogusław Olszonowicz, Gertruda Samerek, Katarzyna Kliczewska (korekta). Na stałe z gazetką współpracują także m.in. ks. Leszek Jażdżewski i ks. Andrzej Nowak. – Spotykamy się raz w miesiącu, żeby zdecydować, jak będzie wyglądał następny numer. Każdy ma swoją działkę, za którą jest odpowiedzialny – wyjaśnia pan Ryszard. W „Na Rozstajach” można znaleźć kącik z rozważaniami na niedzielę, trochę historii gdańskiego Kościoła, ciekawe teksty związane z liturgią, poruszane są nadal tematy społeczne, związane z poradnictwem rodzinnym czy psychologią, dla najmłodszych przewidziano m.in. szarady i łamigłówki, dla starszych – humor oraz wiele innych rubryk, które w jedną całość starannie składa pan Ryszard. – Odpowiednio wcześniej zamawiam tematy, które będą pasować do danego okresu liturgicznego. Następnie zbieram materiały, które dostarczą mi pozostali członkowie redakcji. Teksty przechodzą korektę i dopiero wtedy mogę spokojnie zabierać się za odpowiednie ułożenie poszczególnych artykułów na stronach, których obecnie jest 16 w formacie A4 – tłumaczy R. Balewski. Jest jeszcze jeden stały element każdego numeru – wspomnienie o Janie Pawle II. – Od dnia, kiedy w naszej parafii gościł papież Polak, wspólnota jest mocno papieska. Dlatego w każdym numerze jest temat dotyczący ojca świętego – dodaje pan Ryszard.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama