Nowy numer 3/2021 Archiwum

Na falach wolności

– Wybierając pseudonim „Jan Nowak”, nie sądził, że będzie on tak kłopotliwy, zwłaszcza w czasie kontroli paszportowej. Tylu jest na świecie polskich i czeskich Janów Nowaków, że co najmniej jeden zawsze znajdował się na jakiejś czarnej liście – opowiada dr Michalina Petelska, specjalistka ds. badawczych z Muzeum Emigracji.

Tuż przed 90. urodzinami Gdyni Muzeum Emigracji zaprosiło do udziału w wydarzeniach upamiętniających postać Jana Nowaka-Jeziorańskiego, sławnego „kuriera z Warszawy”, długoletniego dyrektora Radia Wolna Europa i Honorowego Obywatela Miasta Gdyni. Elegancki wełniany kapelusz, kolekcja okularów przeciwsłonecznych, dyktafon czy książeczka liturgiczna – przedmioty należące do „kuriera z Warszawy” – teraz są do zobaczenia w Gdyni. – Był znakomitym publicystą i dziennikarzem, który wniósł ogromny wkład w proces oswobodzenia narodu polskiego spod okupacji hitlerowskiej, a następnie spod rządów komunistycznego reżimu – podkreśla M. Petelska.

Dyrektor RWE był szczególnie związany z Gdynią. – Trafił tu w 1943 r., jako inspektor Akcji „N” – wydziału AK, który zajmował się fabrykowaniem ulotek dla niemieckich żołnierzy, mających osłabić ich wiarę w Hitlera. W Gdyni zorganizował siatkę ludzi, którzy podjęli się przerzutu bibuły „enowskiej” na szwedzkie statki i niemieckie okręty. W tym czasie odbył bardzo niebezpieczne podróże na trasie Warszawa–Gdynia–Sztokholm–Londyn jako kurier Komendy Głównej AK do Naczelnego Dowództwa – wyjaśnia M. Petelska. W 1996 r., dla uznania jego działalności, został mu nadany tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdyni, a 27 września 2008 roku przy kamienicy na ul. Władysława IV 57 odsłonięto tablicę upamiętniającą J. Nowaka-Jeziorańskiego. – Uhonorowane w ten sposób zostały także jego współpracowniczki, gdynianki, które pomagały mu w realizowaniu pracy konspiratorskiej. Jedna z nich przypłaciła to ryzykowne zadanie życiem – mówi M. Petelska. Działając aktywnie poza granicami Polski, stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiej emigracji, mając przemożny wpływ na losy kraju.

– Wystawa „Na falach wolności” składa się z kilku komponentów – prezentujemy wiele zdjęć opatrzonych krótkimi, zwięzłymi opisami, dotyczących działalności naszego emisariusza. Na trzech stanowiskach odsłuchowych można wysłuchać archiwalnych wypowiedzi współpracowników Jana Nowaka-Jeziorańskiego z RWE – tłumaczy M. Petelska. Istotną częścią wystawy są pamiątki, które nawiązują do najważniejszych obszarów życia. – Jest tu m.in. dyktafon, z którego żona J. Nowaka-Jeziorańskiego transkrybowała „kuriera z Warszawy”. Zobaczyć można również kolekcję aparatów fotograficznych, gdyż żona emisariusza Jadwiga „Greta” Jeziorańska była wielką pasjonatką fotografii – mówi M. Petelska.

Wśród pamiątek znaleźć można także wysłużoną książeczkę liturgiczną z obrazkami m.in. Matki Bożej Częstochowskiej czy Maksymiliana Marii Kolbego. – „Kurier” był człowiekiem głębokiej wiary, który zawsze stawał ponad podziałami – religijnymi, ale również politycznymi, bo najważniejsze było dla niego dobro Polski – wyjaśnia M. Petelska. Projektory i aparaty fotograficzne prezentowane będą na wystawie czasowej do 28 lutego. Natomiast całą ekspozycję można zwiedzać do końca marca.

– Pamiątki związane z J. Nowakiem-Jeziorańskim ofiarowane zostały Muzeum Emigracji w Gdyni przez senatora Sławomira Rybickiego oraz wdowę po Arkadiuszu „Aramie” Rybickim – Małgorzatę Rybicką. A. Rybicki poznał J. Nowaka-Jeziorańskiego poprzez mecenasa Jacka Taylora, wieloletniego przyjaciela Jeziorańskiego, a w okresie późniejszym – wykonawcę jego testamentu. Spotkanie to stało się początkiem bliskiej znajomości – mówi M. Petelska.

Tym, którzy nie będą mieli okazji zobaczyć wystawy czasowej, Muzeum Emigracji proponuje zwiedzenie ekspozycji stałej, gdzie znajduje się część poświęcona w całości RWE, a także J. Nowakowi-Jeziorańskiemu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama