Nowy numer 44/2020 Archiwum

Na śmietnik historii?

Idąc ulicami pomorskich miast, napotkamy po drodze Karola Świerczewskiego, Zygmunta Berlinga, a nawet „czerwonego kata”, czyli Feliksa Dzierżyńskiego. – Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną „bohaterowie” minionego systemu już wkrótce przestaną nas straszyć – mówi dr Karol Nawrocki, historyk.

jan.hlebowicz@gosc.pl Nie chcemy w naszym mieście Dąbrowszczaków, którzy byli żołnierzami Stalina. Zamiast nich proponujemy zasłużoną dla Polski, Gdańska i ruchu „Solidarności” Margaret Thatcher – deklaruje Jakub Żak z gdańskiego Klubu Republikańskiego, prawnik. – Nie zgadzamy się na taką zmianę – odpowiada krótko Antoni Pawlak, rzecznik Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Dr Nawrocki, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku, jest przekonany, że Dąbrowszczacy powinni raz na zawsze zniknąć z przestrzeni miejskiej. – Nie uważam jednak, że zastąpić ich powinna Żelazna Dama. „W kolejce” czekają postaci zdecydowanie ważniejsze dla naszego regionu. Są wśród nich żołnierze niezłomni. Inicjatorzy zmiany wyszli ze swoim pomysłem przed szereg, w czasie gdy Senat jeszcze procedował nad ustawą. Czy uda się osiągnąć w tej sprawie kompromis?

Chcemy Żelazną Damę!

Samorządy będą miały rok na usunięcie z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub propagujące go – zdecydował Sejm. Na Pomorzu, podobnie jak w innych regionach Polski, zdecydowana większość ulic została zmieniona na fali dekomunizacji po 1989 r., ale w niektórych miejscach wciąż jeszcze można poczuć się jak w wehikule czasu. Idąc ulicami Gdańska, Gdyni, Sopotu, Krynicy Morskiej, Czarnego napotkamy po drodze Dąbrowszczaków, Berlinga, Buczka, Rzymowskiego, Świerczewskiego, a nawet „Czerwonego kata”, czyli Dzierżyńskiego. Jako pierwsi na nową ustawę zareagowali gdańscy republikanie, którzy złożyli w magistracie wniosek o zmianę nazwy ulicy Dąbrowszczaków. Żołnierze z batalionu im. gen. Jarosława Dąbrowskiego byli komunistami, którzy brali udział w interwencji sowieckiej podczas wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936–1939. Tym samym byli realizatorami polityki stalinowskiej na Półwyspie Iberyjskim. To skandal, że tak długo byli patronami ważnej ulicy – twierdzi J. Żak. Jego zdaniem, Dąbrowszczaków powinna zastąpić słynna brytyjska premier. – Margaret Thatcher w istotny sposób przyczyniła się do upadku komunizmu w Polsce, wspierając politycznie i finansowo ruch „Solidarności”. Dodatkowo miejsce wydaje się odpowiednie, ponieważ w niedużej odległości od obecnej ul. Dąbrowszczaków znajduje się al. Jana Pawła II oraz park im. Ronalda Reagana. Wszystkie te trzy postaci odegrały wielką rolę w demokratycznych przemianach w Polsce – zaznacza. Inicjatywa podoba się części gdańszczan, którzy swoje poparcie wyrażają między innymi na profilu facebookowym „M. Thatcher zamiast Dąbrowszczaków w Gdańsku!”. „Najwyższy czas zacząć honorować tych spośród zachodnich polityków, którzy pozytywnie przysłużyli się naszemu państwu. Myślę, że Żelazna Dama jak najbardziej jest tego godna” – pisze pan Jerzy.

Ustawa niezgodna z konstytucją?

Zdecydowane stanowisko wobec pomysłu republikanów zajęły już władze Gdańska. – Tak zwani Dąbrowszczacy wchodzili w skład brygad międzynarodowych, które w czasie wojny domowej w Hiszpanii walczyły z faszyzmem. Rząd hiszpański potrafił ich walkę uszanować, a my chcemy ich wygumować z naszej pamięci, co uważam za, delikatnie mówiąc, skandaliczne. Tą ustawą cofamy się do czasów PRL-u – mówi A. Pawlak. Zdaniem rzecznika prezydenta Adamowicza ustawa dekomunizacyjna jest niezgodna z ustawą zasadniczą i jako taka zostanie zgłoszona do Trybunału Konstytucyjnego. – Przyjęty przez Sejm dokument ogranicza uprawnienia samorządów, w kompetencji których zawsze była sprawa nazewnictwa ulic – tłumaczy A. Pawlak. – Gmina nie ma legitymacji prawnej do zaskarżania aktów normatywnych do TK – odpowiada rzecznikowi J. Żak. – Poza tym Paweł Adamowicz mówi o niekonstytucyjności ustawy, którą w całości zaaprobowali także jego partyjni koledzy z PO. Nie rozumiem, dlaczego prezydent stawia się ponad wszystkimi i jako jedyny widzi w dekomunizacji ulic problem – dodaje. Jednak w kontrze do pomysłu republikanów utworzony został także facebookowy profil „Nie dla ulicy Margaret Thatcher w Gdańsku”. Część osób podkreśla, że zmiana utrudni wszystkim życie, ponieważ będzie trzeba wymieniać dokumenty. Inni zwracają uwagę na kontrowersje związane z polityką byłej premier Wielkiej Brytanii. – Rządy Thatcher to brutalne tłumienie strajków robotniczych, zwiększenie nierówności społecznych, represjonowanie związków zawodowych. Taka patronka w kolebce „Solidarności” to nieporozumienie – mówi pan Szymon, 50-letni mieszkaniec Przymorza, który prosi o anonimowość.

Bohaterowie czekają w kolejce

Wniosek republikanów w najbliższym czasie rozpatrzy Komisja Kultury Rady Miasta Gdańska. Jeśli jednak samorząd nie zdecyduje się na zmianę nazwy, taki obowiązek ciążyć będzie na wojewodzie. Ten z kolei zobowiązany jest zasięgnąć opinii IPN, który oceni, czy dotychczasowa nazwa jest zgodna lub niezgodna z nowymi przepisami. – W przypadku Dąbrowszczaków ocena historyczna jest jednoznaczna. Batalion im. gen. Jarosława Dąbrowskiego nie realizował interesu państwa polskiego. Jego żołnierze byli utrwalaczami zbrodniczego, stalinowskiego systemu w Hiszpanii. Choćby z tego powodu powinni przestać być patronami gdańskiej ulicy – podkreśla dr Nawrocki, który jednocześnie uważa inicjatywę republikanów za przedwczesną i nieuzasadnioną. – Rozpoczęcie procesu zmian nazw ulic w Gdańsku od Angielki w momencie, gdy setki niezagospodarowanych polskich bohaterów czeka na swoją kolej, uważam za nietakt – mówi. – Tym bardziej, że Gdańsk jest stolicą najważniejszego w historii świata związku zawodowego „Solidarność”. M. Thatcher w latach 80. do idei związków było bardzo daleko – dodaje. Zdaniem historyka patronami powinny zostać postaci zasłużone dla Pomorza takie jak Danuta Siedzikówna „Inka”, Zdzisław Badocha ps. „Żelazny” czy Jan Samsonowicz. – Rolą IPN jest konsultowanie merytoryczne zmian nazw ulic. Teraz wokół całej sprawy istnieje niepotrzebne zamieszanie, które może tylko przedłużyć żywot gdańskiej ulicy „Dąbrowszczaków” – ocenia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama