W jednej z ankiet zapytano Polaków, z czym kojarzy im się „Solidarność”. Stocznia Gdańska, strajk, wolność, Lech Wałęsa i wielki, biało-czerwony długopis, którym podpisane zostały tzw. porozumienia sierpniowe – takie odpowiedzi padały najczęściej. – Nie byłoby tego wszystkiego bez setek innych – większych i mniejszych zakładów z całego Pomorza, które przyłączyły się do solidarnościowego zrywu, czyniąc go masowym. Nie byłoby też ostatecznego, wielkiego sukcesu bez tysięcy anonimowych bohaterów – lokalnych liderów, „motorów napędowych” tamtych wydarzeń. Ci ludzie po 1989 r. zostali z premedytacją wymazani z historii – podkreśla Arkadiusz Kazański, historyk z gdańskiego Instytutu Pamięci Narodowej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








