Nowy numer 48/2020 Archiwum

Krypta czaszek

Po 6 latach poszukiwań w bazylice św. Brygidy odnaleziono wejście do podziemi, gdzie spoczywały stosy ludzkich kości. – To sensacyjne odkrycie – mówi prof. Andrzej Januszajtis, znawca i propagator historii Gdańska.

Od kilku tygodni w jednym z najstarszych gdańskich kościołów trwają prace remontowo-konserwatorskie. Za ogromnym niebieskim brezentem kryje się wielki plac robót. Rusztowania, ciężki sprzęt, plątanina kabli i wiadra z różnego rodzaju budowlanymi materiałami. Odnawiana jest położona naprzeciwko ołtarza kaplica Pokutnic. Pomieszczenie pochodzi z XIV wieku. Pieczołowicie czyszczone są m.in. jej ceglane ściany. Jednak to, co najciekawsze, skrywają podziemia średniowiecznej kaplicy...

Pamiętaj o śmierci

Oprowadza nas po nich ks. Ludwik Kowalski, gospodarz bazyliki. Schodzimy w dół odsłoniętymi w trakcie prac konserwatorskich kamiennymi schodami. Tuż przy wejściu mijamy napis: „Memento mori” (Pamiętaj o śmierci). Trudno go przeoczyć. Obok na ścianie ponura czaszka i piszczele oraz litery DC. Co oznaczają? Czy to fragment daty? – W tym momencie trudno wyrokować. Mam nadzieję, że niebawem uda się ustalić rok, kiedy napis wykonano. Badania trwają – mówi ks. Ludwik. Oczy powoli przyzwyczajają się do ciemności. W końcu dostrzegamy dziesiątki foliowych worków, w których leżą... czaszki i kości. Ich uporządkowanie zajęło badaczom trzy tygodnie. Wcześniej musiały spoczywać w tym miejscu przez setki lat. Do kogo należą? Odpowiedź przyniosą badania antropologiczne, które zostaną przeprowadzone już w przyszłym roku. – Chcemy dowiedzieć się, kim byli ci ludzie. W jakim czasie żyli? Na co chorowali? W jakim wieku umarli? Jaką dietę stosowali? Czy może byli ofiarami jakiejś epidemii? – wylicza proboszcz. – Dopóki nie przeprowadzimy kompleksowych badań, także archeologicznych i architektonicznych, nie jesteśmy w stanie określić, z jakiego okresu pochodzą odnalezione kości. Niewątpliwą trudnością jest także brak źródeł historycznych – dodaje Maciej Szczepkowski, szef prac konserwatorskich w św. Brygidzie. Naukowcy zakładają, że przechowywane w krypcie szczątki nie były pochówkami pierwotnymi. – Prawdopodobnie mamy do czynienia z rodzajem ossuarium, czyli miejsca, gdzie złożono zlikwidowane albo zniszczone pochówki, by zabezpieczyć szczątki przed całkowitą destrukcją – wyjaśnia M. Szczepkowski. Zrobiono to prawdopodobnie po wojnie, w czasie odbudowy kościoła. Wówczas wszystkie kości znalezione w płytkich grobach pod posadzką zostały przeniesione do krypty i tu pozostawione. Pierwotne pochówki mogły się tu odbywać, jak w innych gdańskich kościołach, od XV do XIX wieku. – To jedynie hipoteza. Obecnie poruszamy się w obrębie domysłów i przypuszczeń, a pełnej odpowiedzi dostarczą nam dopiero wyniki badań – zaznacza konserwator.

Żmudne poszukiwania

O tym, że w kościele znajduje się krypta, wiadomo było już w 2010 roku. Do odkrycia doszło przez przypadek, podczas prac odkrywkowych przy średniowiecznej spiralnej klatce schodowej. Prowadziła ona na chór i dach kościoła. Gdy dotarto do fundamentów świątyni, ukazała się zasłonięta luka wentylacyjna, w której poluzowały się cegły. Wpuszczona do otworu kamera ukazała zapomniane pomieszczenie. Niestety, naukowcom nie udało się wówczas namierzyć wejścia do krypty, ponieważ zasłaniał je stos kości i czaszek należących do ok. 200 osób. – Przez kolejne lata prowadziliśmy prace izolacyjne i odwadniające wokół kaplicy Pokutnic, podczas których też nie znaleźliśmy wejścia z zewnątrz. Ostatecznie postanowiliśmy zaryzykować i od wnętrza kościoła, przy wejściu do kaplicy, zrobiliśmy próbny wykop. Na początku października, po dwóch dniach prac, natknęliśmy się na średniowieczne schody, które prowadziły prosto do wnętrza krypty – tłumaczy ks. Ludwik. Po długo oczekiwanym odkryciu w podziemiach pojawili się mikrobiolodzy, którzy sprawdzali, czy w krypcie nie ma szkodliwych dla ludzi bakterii, zarodników i pleśni. – Najważniejsze było zdrowie i bezpieczeństwo ludzi, którzy mieli rozpocząć prace konserwatorskie w krypcie. Na szczęście naukowcy nie wykazali żadnych szkodliwych substancji – podkreśla proboszcz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama