GN 43/2020 Archiwum

Uwaga! Truciciele psów

Właściciele czworonogów ostrzegają przed podrzuconymi kiełbasami nadziewanymi gwoździami, szkłem, a nawet trutką na szczury. Jak temu zapobiegać? Gdzie zgłaszać?

Tamtego dnia spacerowałyśmy po osiedlu. W pewnym momencie Mela szarpnęła mocno do przodu i po chwili miała w pysku kiełbasę − opowiada pani Marta, mieszkanka gdyńskich Karwin. Mela to jej pies. Bokser. − Szybko podbiegłam i zabrałam jej zdobycz, bo bałam się, że kiełbasa jest nieświeża. Nagle zauważyłam, że wystaje z niej coś metalowego. To była śruba. Jestem pewna, że ktoś podrzucił ją specjalnie – opowiada. Policja z Gdyni i Gdańska otrzymała w ostatnich miesiącach kilka tego typu zgłoszeń. Jednak podobnych przypadków jest znacznie więcej. W sieci można znaleźć wiele postów, w których właściciele czworonogów ostrzegają o podrzuconej żywności nadziewanej ostrymi przedmiotami albo trucizną.

Ostatni opublikowany został na facebookowej stronie Rady Dzielnicy Wrzeszcz Dolny. Przedstawia kiełbasę wypełnioną w środku trutką na szczury. Jak powinniśmy zareagować w takiej sytuacji? Co zrobić, by uchronić naszego pupila przed zranieniem lub zatruciem? Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni podpowiada, by w takim przypadku nie tylko informować znajomych przez internet, ale również powiadamiać policję. W pierwszej kolejności dzielnicowego. – Można też zadzwonić na 997 lub 112. Te telefony są dostępne 24 godziny na dobę. Na pewno sprawdzimy takie zgłoszenie. Mowa o przestępstwie, za które grozi kara dwóch lat pozbawienia wolności. Reguluje to Ustawa o ochronie zwierząt – wyjaśnia.

Wykrycie sprawcy nie jest łatwe, ale jest możliwe. − Z zatrutego jedzenia, np. kiełbasy, nie można zdjąć odcisków palców. W takich sprawach najczęściej opieramy się na zeznaniach świadków oraz na monitoringu – mówi K. Kuśmierczyk.

Co powinniśmy robić, jeśli nasz pies zje zatrutą żywność? – Gdy tylko zauważymy pierwsze niepokojące objawy – krwawienie, problemy z oddychaniem lub połykaniem, wymioty, drgawki – natychmiast zgłośmy się do najbliższego weterynarza. Istnieją metody diagnostyczne, które pozwolą precyzyjnie ustalić przyczynę złego stanu naszego pupila. Myślenie: „Pewnie do jutra mu przejdzie” może być wyrokiem dla zwierzęcia. Najważniejsze jest szybkie rozpoznanie – podkreśla Wojciech Trybowski, pomorski wojewódzki lekarz weterynarii. Jeśli chcemy zapobiec nieszczęściu, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. – Spacerując z pupilem w miejscu publicznym, powinniśmy zabezpieczyć go tak, by nie zjadał wszystkiego, co znajdzie na swojej drodze. Prostym sposobem na uniknięcie tragedii jest po prostu zakładanie zwierzakowi kagańca. Możemy też postawić na szkolenie. Istnieją metody, które sprawią, że pies nie będzie chwytał każdej napotkanej na drodze kiełbasy – tłumaczy W. Trybowski.

Co kieruje ludźmi, którzy decydują się zranić albo otruć psa? Odpowiedź przynoszą posty, które pojawiły się pod opublikowanym na stronie Rady Dzielnicy Wrzeszcz Dolny zdjęciem. „Nie pochwalam takiego zachowania, ale to prawdopodobnie efekt wszędobylskich psich kup. Ludzie kochani, sprzątajcie po pupilach” – pisze jeden z internautów. Inny: „Właściciele nie sprzątają. Nie ma dnia, aby moje dziecko nie wdepnęło w kupę... fuuu. A taki właściciel puszcza psa i udaje, że nic się nie dzieje”. – To nie wina psa, że jego pan albo pani po nim nie sprzątają. A kto cierpi najbardziej? Zwierzę. Może zamiast zabierać się do trucia, należałoby w pierwszej kolejności zwrócić uwagę osobie niesprzątającej po swoim pupilu? − zastanawia się pani Marta. − Sama sprzątam po mojej Meli, jednak to nie takie proste. Na Karwinach brakuje zwykłych osiedlowych śmietników, do których można by wyrzucić psią kupę. Jestem zmuszona zabierać ją w worku do mieszkania. To złożony problem, który wymaga systemowych rozwiązań i zmiany świadomości społeczeństwa – podsumowuje.

Imię właścicielki psa zostało zmienione.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama