Nowy numer 21/2018 Archiwum

9 miesięcy incognito

Studentki medycyny i położnictwa założyły bloga o rozwoju prenatalnym człowieka. - W zderzeniu z faktami wszelka ideologia pozostaje bezradna - mówią.

Studenckie Koło Naukowe Embriologii na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Opiekun: dr Małgorzata Wachulska. Zespół redakcyjny: Alicja, Paulina i Weronika - studentki kierunku lekarskiego oraz Edyta i Joanna - studentki położnictwa.

- Przysłuchując się różnego rodzaju debatom na temat aborcji czy pigułki "dzień po", przekonałyśmy się, jak powierzchowna jest wiedza Polaków o życiu prenatalnym. W kolejnych, bardzo często emocjonalnych wypowiedziach powtarza się te same mity. Pomyślałyśmy: w przestrzeni wirtualnej brakuje takiego miejsca, które w sposób prosty, przystępny, a jednocześnie fachowy i dokładny opowiedziałoby społeczeństwu o tym bardzo ważnym zagadnieniu - wyjaśnia Weronika Olszewska, studentka kierunku lekarskiego. Tak narodził się pomysł na blog "9 miesięcy incognito".

- Dla wielu osób życie w brzuchu mamy jest tylko "zlepkiem komórek" - anonimowym i niewiele znaczącym. My chcemy opowiedzieć historię nowego człowieka od zapłodnienia do narodzin, przez okres zarodkowy i płodowy - mówi Weronika.

- Kiedy opowiadam studentom, że rozwój serca zaczyna się w 3. tygodniu ciąży, wielu z nich jest zdziwionych. Zadaniem bloga jest ocieplenie słów "zarodek" czy "płód", tak by zaczęły kojarzyć się z człowiekiem. Chcemy, by wszyscy mieli świadomość: od samego początku, kiedy plemnik i komórka jajowa połączą się w organizmie kobiety, powstaje nowy organizm, nowe życie - dodaje dr Wachulska, embriolog.

Jednocześnie - jak podkreśla Joanna Sztychmiler, studentka położnictwa, celem bloga nie jest wchodzenie w spory ideologiczne, ale przekazywanie rzetelnej, medycznej wiedzy. - Staramy się być neutralne, unikamy opinii. Sądzimy, że tylko w ten sposób zachęcimy innych do szacunku dla życia od momentu poczęcia - zaznacza.

"Materiał genetyczny zygoty, pierwszej komórki nowego organizmu, będzie taki sam w każdej komórce ciała. Niepowtarzalny i fascynujący, bo w nim zapisane jest wiele cech fizycznych człowieka. Już na tym etapie zdeterminowane są: kolor oczu, rysy twarzy, płeć, barwa głosu, jakie będzie miało płaczące dziewięć miesięcy później maleństwo" - czytamy na blogu. Albo: "Na początku drugiego tygodnia nasz bohater (który ma teraz ok. 0,1 mm wielkości) jest w zarodkowym okresie rozwoju, który potrwa aż do końca ósmego tygodnia. Właśnie teraz (...) zaczynają tworzyć się niesamowite narządy i układy, które mają mu służyć przez całe życie".

Oprócz szczegółowych informacji o rozwoju prenatalnym na blogu pojawiają się praktyczne porady dla przyszłych rodziców. - Będziemy pisać o metodach diagnostyki perinatalnej, zmianach zachodzących podczas ciąży i porodu, odpowiednim przygotowaniu, a także o zagrożeniach, które czyhają na maleństwo - tłumaczy Joanna.

Studentki założyły także fanpage na Facebooku. W ten sposób docierają do szerszego grona odbiorców. - Widzimy pozytywne reakcje na to, co piszemy. Część znajomych, także z naszej uczelni, jest zdziwiona: "O, nie wiedziałam, że w tym albo w tym tygodniu ciąży dzieją się tak niesamowite rzeczy". Myślę, że w zderzeniu z faktami wszelka ideologia pozostaje bezradna - mówi Joanna i jednocześnie zaprasza wszystkich do dyskusji. - Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, pytania, jesteśmy otwarte na wszelką wymianę myśli.

Więcej informacji na: www.9miesiecyincognito.pl. Twórczynie bloga proszą o kontakt grafików i informatyków, którzy pomogliby w tworzeniu strony. Kontakt: 9miesiecy.incognito@gmail.com.

Więcej o inicjatywie w 20. numerze "Gościa Gdańskiego" na 21 maja.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Gość
    15.05.2017 14:27
    Brawo.
    doceń 3
  • Gość
    15.05.2017 20:36
    Jak dla mnie powinna być koniecznie poruszona kwestia rozwoju ośrodkowego układu nerwowego zdolnego do odbierania bodźców. Często ugrupowania antyaborcyjne mówią o odczuwaniu przez zarodek bólu, co w przypadku pierwszych tygodni jest dość naciągane - jeśli się mylę prosze redakcjo bloga o sprostowanie
  • Gość
    15.05.2017 23:25
    Bardzo to mądre i potrzebne. Jestem babcią adoptowanej wnuczki i od lat obserwuję u niej skutki odrzucenia w łonie matki. Dziecko początkowo było traktowane jak choroba, bo matka nie wiedziała co się z nią dzieje, a póżniej jako nieszczęście. Przyjęte przez adopcyjnych rodziców w trzecim miesiącu życia z radością i miłością, pielęgnowane, przytulane - nie uśmiechało się w ogóle przez pierwszy rok swego życia. Cierpiało z powodu odrzucenia w łonie matki. Dziś dorosła panna : kochana, zdrowa, ładna,zdolna - nadal jeszcze nosi w sobie ból, ( nieświadomie) ślady prenatalnego odrzucenia, choć nie zdaje sobie sprawy z tego skąd się biorą.
    doceń 0
  • Gość
    16.05.2017 10:09
    Wiedza ta jest bardzo potrzebna, aby nie mówić o zlepku komórek, które można usunąć jak guz jakiś. W dniu, w którym kobieta zwykle dowiaduje się, że jest w ciąży, bije już serduszko dziecka! Tydzień po pozytywnym teście (w 6 tyg. ciąży, a 4 tyg. rozwoju dziecka) widziałam na USG bijące serce mojej córeczki wielkości ziarenka maku. Niesamowite przeżycie...
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma