Już po raz 15. odbyła się 22 lipca jedyna w Polsce pielgrzymka jeziorna. Setki wiernych z Kaszub udały się z Nadola przez Jezioro Żarnowieckie do Żarnowca na odpust św. Anny. Wydarzenie nawiązuje do czasów sprzed II wojny światowej, kiedy Nadole było jedyną polską wsią po tej stronie jeziora, a najbliższy kościół katolicki znajdował się w Żarnowcu − po przeciwnej stronie. Najbliższa i najprostsza droga, omijająca granicę polsko-niemiecką, wiodła więc do kościoła przez wodę. Uroczystość pod przewodnictwem bp. Zielińskiego rozpoczęła się na przystani w Nadolu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








