Nowy numer 40/2022 Archiwum

Tak Polonusi piłkę kopali

− Polacy w Gdańsku byli zawsze ludźmi drugiej kategorii. Taki stan rzeczy zamiast zmienić się po wojnie na lepsze – pozostał. Nazywano nas „Niemcami”, „szwabami”, „hitlerowcami” − wspominała Gertruda Wiewiórowska, wybitna przedwojenna tenisistka, zawodniczka Gedanii.

Ofiary dwóch totalitaryzmów

Po wybuchu wojny gedaniści bronili Poczty Polskiej w Gdańsku. Wielu z nich, ze względu na swoją międzywojenną działalność, znalazło się wśród pierwszych więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. Część rozstrzelano. Gedaniści, w ramach represji, byli także wpisywani na niemiecką listę narodowościową i wcielani przymusowo do Wehrmachtu. Ci, którym udało się uniknąć tego losu, angażowali się w działalność konspiracyjną na rzecz Polski. Współtworzyli m.in. Polską Armię Powstania – organizację niepodległościową o wojskowym charakterze. W 1943 r. została rozbita przez gestapo, a jej członkowie aresztowani i poddani torturom. Z kolei gedanistki zajmowały się m.in. przerzutami kurierów Armii Krajowej. Wśród nich był sam Jan Nowak-Jeziorański. Kres niemieckiej okupacji nie przyniósł upragnionej przez gedanistów wolności. − Początkowo pojawiła się pewna nadzieja. Gedania była pierwszym po wojnie reaktywowanym w mieście klubem sportowym. Gedaniści zdobyli także pierwsze po 1945 r. mistrzostwo Wybrzeża w piłce nożnej – mówi J. Trupinda. Radość nie trwała długo. Członkom klubu, którzy przeżyli wojnę i mieli jeszcze siły na powrót do czynnego uprawiania sportu, nie dano szansy na normalne życie. − Jako tak zwani auto- chtoni, ci polscy patrioci byli przez komunistyczne władze podejrzewani o… „niemieckość” i popieranie nazizmu. Musieli dawać tzw. świadectwo narodowe przed komisjami weryfikacyjnymi i udowadniać, że są… Polakami. Dla ludzi poświęcających swoje życie dla polskości było to ogromnie upokarzające. Zawodnicy otrzymali też wyraźną sugestię ze strony funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, że na mistrzostwie Gdańska ich aktywność się skończy i nie mają szans na dalszy rozwój − wyjaśnia J. Trupinda. Klub nie odzyskał swojego stadionu, a zawodnicy byli nieustannie szykanowani przez bezpiekę – wyrzucani z mieszkań, przesłuchiwani, okradani. Tak te chwile wspominała Gertruda Wiewiórowska: „Urzędnik UB wpadł do mieszkania i krzyknął: »W ciągu 12 godzin was tu nie ma!«. Innym razem wysokiej rangi oficer wojsk polskich zjawił się z żołnierzem pod bagnetem i też kazał nam opuścić mieszkanie w ciągu 12 godzin, nie dając nic zabrać (…). Oficerowi pokazałam swe zaświadczenie polskie i powiedziałam: »Przyniesie pan jutro pięć kul i dokona tego, czego Niemcy nie zdążyli. Wtedy będzie wejście«” – opowiadała pani Gertruda. Lata PRL doprowadziły do niemal całkowitego wymazania dokonań gedanistów ze świadomości zbiorowej gdańszczan i Polaków. Symbolem tragicznych losów Gedanii jest popadająca w coraz większą ruinę infrastruktura sportowa klubu. – Stadion był przed wojną własnością nie klubu, ale wszystkich Polaków, przestrzenią wolności, w której odbywały się patriotyczne manifestacje i uroczystości. To miejsce, podobnie jak Poczta Polska, było skrawkiem Rzeczypospolitej w Wolnym Mieście Gdańsku. Jest wartością narodową i zasługuje na największy szacunek – podsumowuje J. Trupinda. •

Odwiedź wystawę

Do 31 grudnia 2017 r. w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku można zwiedzać wystawę czasową pt. „Rodziny z Gedanii”, przygotowaną z okazji 95. rocznicy powstania polskiego klubu sportowego w Gdańsku. Wstęp bezpłatny.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama