Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Obecnie sklejamy szafę

– To nie są jasełkowe spektakle dla dzieci, ale mocne, czasami dosadnie pokazujące rzeczywistość sztuki na bardzo wysokim poziomie – mówi Aleksandra Kamińska.

W niedzielę 26 listopada rozpocznie się druga edycja Przeglądu Teatrów Amatorskich „Kurtyna” w gdyńskim Małym Kacku. Ten pierwszy katolicki festiwal teatralny zadebiutował w naszej diecezji w zeszłym roku.

Amatorzy na poziomie

Już wtedy liczba uczestników była dla organizatorów sporym zaskoczeniem i chyba nikt nie spodziewał się, że teatralnych trup może być jeszcze więcej. – Zaprezentowało się wówczas 8 zespołów z Pomorza, których poziom jury oceniło jako bardzo wysoki. Uczestnicy włożyli dużo serca i zapału, aby rzetelnie się przygotować – mówi Wojciech Mikuć, współorganizator. Zwycięzcą pierwszej edycji została Grupa Teatralna Uczniów i Absolwentów Gimnazjum nr 2 w Gdyni z przedstawieniem „Jej portret”, będącym opowieścią o Ewie – dziewczynie, kobiecie, żonie.

Tej, która zerwała zakazany owoc, ale i tej, która swojego ukochanego poprowadziła do świętości. – Emocji związanych z tym spektaklem nie da się opowiedzieć. To była bardzo głęboka i poruszająca sztuka – podkreśla W. Mikuć. W tym roku informacja o przeglądzie wyszła poza pomorskie granice. Organizatorzy zapowiadają szerokie spektrum tematów w wykonaniu różnych grup wiekowych o różnym stopniu sprawności. – Otrzymaliśmy zgłoszenia od teatrów m.in. z Krakowa, Biskupca, Rzeszowa czy podkarpackiego Lubaczowa. W sumie na przegląd napłynęło 30 zgłoszeń, z których kapituła zakwalifikowała 14 grup, co daje dwa, a nawet trzy spektakle dziennie – wyjaśnia Monika Baran, rzecznik prasowy „Kurtyny”. Jej przygoda z przedsięwzięciem rozpoczęła się niepozornie. – Przyszłam jako widz, ale trochę bez przekonania. W głowie miałam, że idę, żeby aktorom nie było przykro, iż ławki świecą pustkami – wspomina. Okazało się, że musiała włożyć trochę energii, żeby znaleźć wolne miejsce. – „Dobrze” – pomyślałam. „Zostanę i zobaczę, o co w tym wszystkim chodzi” – opowiada. Obejrzała wówczas występ teatru Biuro Rzeczy Osobistych, którego aktorami są osoby niepełnosprawne intelektualnie. – To było wielkie, nawet ogromne „wow!”. Byłam w bardzo pozytywnym szoku, jak wspaniale ci ludzie potrafią zagrać, jak są profesjonalni w tym, co robią – wspomina. Monika podkreśla, że „Kurtyna”, gdzie wstęp na wszystkie przedstawienia jest wolny, z pewnością dostarczy widzom więcej wartościowych emocji niż niejedna sztuka komercyjna. – Ostatnio wyszłam z teatru po kwadransie. Tutaj nie wyobrażam sobie, żeby taka sytuacja mogła się zdarzyć. Chociaż tematyka spektakli jest różna, wspólnym mianownikiem są zawsze chrześcijańskie wartości. Dlatego ten przegląd jest miejscem odpowiednim dla całych rodzin, bo sztuki są bezpieczne nawet dla najmłodszych – tłumaczy Monika.

Opowieści z Narnii?

Przegląd stawia przed organizatorami spore wyzwania. – Obecnie budujemy, a raczej sklejamy szafę – uśmiecha się W. Mikuć. I wyjaśnia, że jedna z grup chciała się wycofać, bo brakowało im rekwizytu – trzydrzwiowej szafy. – Zaproponowali nam, żebyśmy im taką zbudowali. My postanowiliśmy poszukać czegoś z ogłoszenia i udało się, ale nie bez przebojów – uśmiecha się pan Wojtek. Bo rekwizyt ze starości rozpadł się w czasie transportu. – No to teraz sklejamy – dodaje współorganizator. Pani Ola wspomina natomiast sytuację, kiedy jeszcze w trakcie nadsyłania zgłoszeń otrzymali prośbę o skreślenie jednego teatru z listy uczestników. – Zanim zdążyliśmy się w ogóle zapoznać z kandydaturą, dostaliśmy pismo z rezygnacją, bo – jak stwierdzili sami zainteresowani – przesłanie, które towarzyszy ich występom, dalekie jest od chrześcijańskiego, a wprost przeciwnie – ma na celu walkę z Kościołem katolickim – mówi pani Ola.

U Chrystusa Króla w Gdyni

Brakowało sceny otwartej na to, żeby teatry prezentujące pozytywne wartości mogły się pokazać, stąd pomysł, aby takie miejsce stworzyć. – „Kurtyna” nierozerwalnie wiąże się z amatorskim teatrem Nazaret, który od prawie 10 lat tworzy grupa osób z pasją. – Marzą się nam następcy, osoby, które przejmą pałeczkę, będą nadal krzewić i propagować chrześcijańskie idee ewangeliczne. W naszej parafii trafiliśmy na podatny grunt – ks. Zenon Pipka, proboszcz, jest otwarty na wszelkie inicjatywy i pozwolił na czas przeglądu przemienić nasz kościół pw. Chrystusa Króla w katolicki teatr – mówi pani Ola, która w inicjatywę włączyła się po raz drugi. – To nie gra na deskach mnie przyciągnęła do tego przedsięwzięcia, ale wiara i ludzie, których pasja jest zaraźliwa, a ich determinacja i autentyczna radość, którą czerpią z tego, co robią – widoczne gołym okiem – mówi współorganizatorka. Ostatecznie państwo Kamińscy w „Kurtynę” zaangażowali się rodzinnie. – Mąż został złotą rączką od spraw technicznych, mnie przypadła logistyka, a córka udziela się artystycznie w jednym z teatrów – wyjaśnia pani Ola.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma