Nowy numer 28/2018 Archiwum

Prorok adwentu niepodległości

– Dzięki temu obrazowi uświadamiamy sobie, jak heroicznych czynów dokonywał ten głęboko wierzący kapłan i prawdziwy patriota – mówił podczas gali ks. prał. Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej.

Za sprawą przedpremierowej projekcji filmu „Pseudonim »Czeremosz«”, zrealizowanego przez gdański ośrodek TVP 3, sala konferencyjna Muzeum II Wojny Światowej wypełniła się 20 listopada tłumem widzów. – Bardzo się cieszę, że karta historii, jaką zapisał ks. Józef Zator-Przytocki, zostaje na nowo odsłonięta. Powstanie tego filmu sprawia, że ta świetlana postać zostaje znów ukazana ludziom – mówił podczas wydarzenia ks. Bradtke. Skąd wziął się pomysł zrealizowania filmu o tym właśnie kapłanie?

– Szczególnie zafascynowało mnie to, że życie i działalność tego duchownego to klamra spinająca kilka dekad najnowszej historii Polski – wyjaśnia Jolanta Roman-Stefanowska, autorka filmu. – Pracowałyśmy nad tym filmem rok i ciągle mamy wrażenie, że jeszcze można coś więcej o tej postaci powiedzieć.

Obraz, w którym znalazła się historia wyjątkowego, pochodzącego spod Lwowa kapłana – kapelana AK, proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, a później kościoła Mariackiego, wreszcie długoletniego więźnia owianych złą sławą Wronek – przeplatana jest wieloma świadectwami osób, którym dane było go spotkać. – Zawsze był nieugięty i niezłomny. Dlatego tak wiele przecierpiał. W filmie musiałyśmy z Grażyną Górniak przeprowadzić selekcję, ponieważ niektóre opisy tego, co przeżył, były tak wstrząsające, że nie można było ich absolutnie umieścić w filmie. Chodzi nie tylko o więzienie, ale także o podłość ludzi, z jaką się spotykał. To była podłość bezinteresowna, zadawana Polakowi przez Polaka – ujawnia dziennikarka.

Być może historię zmarłego w 1978 r. kapłana paradoksalnie przyćmiły „karnawał” Solidarności i późniejsze, niezwykle szybko następujące po sobie wydarzenia. Jak zaznacza ks. Bradtke, szczególnie ważne wydają się słowa wypowiadających się w filmie świadków. Wiadomo, że wraz z upływem czasu jest ich coraz mniej. A przecież to właśnie oni mogą przekazać najwięcej wiedzy i sprawić, że postać ks. Zatora-Przytockiego będzie można odczytać w całej okazałości. – Mam głęboką nadzieję, że kiedy ten film zostanie wyświetlony szerszej publiczności, sprawi, iż odnajdą się rozproszone po ludzkich domach pamiątki i nieznane fotografie, pojawią się kolejne wątki wspomnień o tym kapłanie, świetlanym przykładzie miłości Boga i ojczyzny. Bardzo bym chciał, aby znalazły one godne miejsce w bazylice Mariackiej, której ks. prał. Józef Zator-Przytocki był długoletnim proboszczem – dodaje ks. prał. Bradtke.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma