Nowy numer 50/2018 Archiwum

Zwolniony za kartkę o PiS

Przychodnia zakończyła współpracę z lekarzem, który nie chciał leczyć wyborców PiS.

"W tym gabinecie nie obsługujemy pacjentów z PiS, ponieważ wyposażenie zostało zakupione z dotacji funduszy WOŚP" - takiej treści kartkę miał wywiesić lekarz rodzinny dr Wojciech Wieczorek.

Narodowy Fundusz Zdrowia zwrócił się do placówki zatrudniającej lekarza z żądaniem "natychmiastowego wyjaśnienia sprawy".

Reakcja NFZ przyniosła skutek. Okazuje się, że lekarz nie współpracuje już z przychodnią w Rumi. "W związku z zaistniałą sytuacją Przychodnia Panaceum we wtorek zakończyła współpracę z dr. Wojciechem Wieczorkiem" - poinformowała na swojej stronie internetowej.

Dyrekcja przychodni podkreśliła jednocześnie, że "wywieszka na drzwiach umieszczona na stronie internetowej nie pochodzi z przychodni (...). Informujemy, że Panaceum jest niesłusznie powiązane ze skandaliczną wywieszką. Każdy pacjent jest dla nas ważny".

Zarówno przychodnia, jak i NFZ poinformowały, że sytuacja nie miała miejsca w przychodni, tylko prawdopodobnie w prywatnym gabinecie lekarza w Gdyni.

Doktorem Wieczorkiem zajmuje się też Komisja Etyki Lekarskiej Wojskowej Izby Lekarskiej, do której należy lekarz.

« 1 »
oceń artykuł
TAGI:

Zobacz także

  • velario
    17.01.2018 13:41
    A co, jeżeli to sumienie nie pozwalało temu lekarzowi przyjmować jako pacjentów wyborców PiS? Czy nie jest tak, że właśnie zadano gwałt sumieniu tego lekarza? I czy redakcja nie powinna w związku z tym bić na alarm?
    doceń 8
  • antoni
    17.01.2018 14:11
    Miales chamie zloty rog etc...
    doceń 0
  • nika
    17.01.2018 15:01
    Nic nie rozumiem. Przychodnia zwalnia lekarza, chociaż równocześnie przyznaje, że to nie jest wywieszka na drzwiach u niej, tylko jakoby w prywatnym gabinecie lekarza. Z kolei prywatnych gabinetów WOŚP nie wyposaża, więc to nielogiczne. O co tu tak naprawdę chodzi? Głupi dowcip?
    doceń 6
  • krut00
    17.01.2018 15:08
    Zacietrzewienie to jedna z najgorszych przywar. Taka kartka na drzwiach państwowego gabinetu nie ma nic wspólnego z klauzulą sumienia. Klauzula sumienia umożliwia medykom ochronę pacjentów w sytuacji kiedy oni sami, a często i lokalne prawo, są innego zdania. Akcja doktora W. to zapewne reakcja na głupoty jakie go spotkały ze strony PiS lub jakiejś innej władzy. Jedno zło jednak nie przekreśla drugiego, więc eskalowanie tej sytuacji jest raczej nie potrzebne.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy