GN 48/2020 Archiwum

Wszyscy jesteśmy... Dziadami

Podczas przesłuchania esbek przyłożył pistolet do głowy 19-latka. „Jeśli w tej chwili nie powiesz, z kim współpracowaliście i kto wami dowodził, to pociągnę za spust!” – wrzeszczał.

– Przewieziono nas do Komendy Wojewódzkiej MO w Gdańsku, gdzie odbywały się przesłuchania prokuratorskie. Po różnych perypetiach, w tym chwilowym aresztowaniu i skierowaniu na rozprawę ekspresową, ostatecznie późnym wieczorem zostałem zwolniony z obowiązkiem stawienia się w dniu następnym na przesłuchanie u oficera SB. Poinformowany o tym prof. Henryk Więckiewicz, dziekan Wydziału Budowy Maszyn, powiedział: „Nigdzie nie pojedziesz sam, bo oni ciebie już nie wypuszczą. Jadę z tobą” − opowiada R. Mosakowski. Przez kilka miesięcy, dwa razy w tygodniu, był wzywany przez SB. W tym czasie w sądzie udowadniał swoją niewinność. Dopiero w sierpniu 1968 r. został ostatecznie uniewinniony. – W okresie wydarzeń marcowych zatrzymano ok. 300 osób. Wśród nich było prawie 50 studentów, 24 uczniów i aż 140 robotników. Około 40 osób zostało skazanych – wylicza dr Gucewicz.

Najwyższy wyrok

Jakub Szadaj jest polskim Żydem. Lech Wróblewski – synem akowca. W wakacje 1967 r. założyli tajną organizację, do której dołączyło jeszcze 5 kolegów. Najstarszy w grupie miał 22 lata, najmłodszy – 17 lat. „Przysięgam na honor i miłość Ojczyzny Tobie, Polsko, być posłusznym, a prawa organizacji ściśle przestrzegać. Tak mi dopomóż Bóg” – ślubowali. Zrzucili się na własny proporzec. Z jednej strony kazali wyszyć herb Gdańska, z drugiej – orła w koronie i krzyż. Spotykali się w opuszczonym baraku, a umawiali się za pomocą skrzynek kontaktowych. Najczęściej była to wyjmowana cegła w jednej z piwnic albo deska w podłodze. Planowali wysadzić w powietrze sowiecki konsulat, który był dla nich symbolicznym ucieleśnieniem zniewolenia Polski. W tym celu zdobyli granat, kostkę trotylu, dwa pistolety pneumatyczne i wojskowe petardy ćwiczebne. – Oczywiście z perspektywy czasu wiem, że ten plan był od początku do końca niedorzeczny i dobrze, że do jego realizacji nigdy nie doszło – wyjaśnia J. Szadaj. Na co dzień grupa zajmowała się produkcją i kolportażem ulotek oraz wierszy o antykomunistycznej wymowie. „W dzisiejszej Polsce tak jakoś się składa, że nam tu wszystkim narzekać wypada. A w czym przyczyna, niestety, wiemy – władza uważa, że za dużo jemy” – brzmiał jeden z nich. Największym sukcesem organizacji okazał się plakat przedstawiający granice PRL i but wykopujący czerwoną gwiazdę z terenów Polski na Wschód. − Ludzie bali się podnosić ulotki. Plakat można było zobaczyć z daleka. Jego przekaz był prosty i czytelny. Rozwieszaliśmy go wszędzie – na sklepach, w kinach, a nawet w najbliższej okolicy Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Komentowało go wiele osób – wspomina J. Szadaj. Członkowie tajnej organizacji aktywnie uczestniczyli w wydarzeniach marcowych w Trójmieście. Kilkanaście dni później grupa została rozbita przez SB. Przesłuchania były długie i brutalne. Podczas jednego z nich esbek przyłożył pistolet do głowy J. Szadaja. „Jeśli w tej chwili nie powiesz, z kim współpracowaliście i kto wami dowodził, to pociągnę za spust!” – krzyczał. W jednym z meldunków specjalnych SB odnotowała: „Jakub Szadaj wykazywał nienawiść do wszystkiego, co polskie, popierał agresję Izraela i wychwalał syjonistów”. Od prokuratora usłyszał z kolei, że Żydzi mają wywrotowość we krwi. Ostatecznie J. Szadaj, decyzją Sądu Wojewódzkiego, został skazany na 10 lat więzienia za „kierowanie organizacją antyrządową”. Lech Wróblewski i Jerzy Wolszczak usłyszeli wyrok 7 i 5 lat pozbawienia wolności. Były to najwyższe kary za działalność antysystemową w okresie wydarzeń marcowych w Polsce. W 1991 r. L. Wróblewski napisał w liście do ówczesnego ministra sprawiedliwości: „Ja i moi koledzy mieliśmy odwagę przeciwstawić się komunistycznemu systemowi, a nasza działalność zmierzała do jego obalenia. Nasza wina była niewątpliwa, tak jak wcześniej »niewątpliwa« była »wina« żołnierzy AK, WiN czy NSZ”.


Z okazji 50. rocznicy Marca ’68 IPN przygotowało dwie ściśle ze sobą związane publikacje. 12 marca na Politechnice Gdańskiej odbędzie się konferencja naukowa poświęcona wydarzeniom marcowym.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama