Nowy numer 28/2018 Archiwum

Aż do willi Marszałka

Znaleźli swój wyjątkowy sposób na uczczenie 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Zapraszają chętnych do współuczestnictwa.

Inicjatywa zapowiada się naprawdę ciekawie. Dwa jachty, dwie trasy, 160 dni żeglugi i w sumie 17 tys. mil morskich. Rejs „Śladami Biało-Czerwonej” to projekt przeznaczony zarówno dla doświadczonych żeglarzy morskich, jak i tych, którzy przygodę z morzem chcieliby dopiero rozpocząć. Pomysł dojrzewał kilka sezonów, ale ostatecznie wykrystalizował się dopiero niedawno. Początkowo rejs miał się odbyć na jednym jachcie Allie, którego kapitanem jest Leopold Naskręt, sekretarz zarządu Pomorskiego Związku Żeglarskiego, a także komodor wyprawy. – W miarę powiadamiania coraz szerszych kręgów rosło zainteresowanie inicjatywą. I tak komandor Jacht Klubu Marynarki Wojennej „Kotwica” zaproponował, żeby w trasę wyruszył również jeden z ich jachtów, Tornado – wyjaśnia kpt. Naskręt. Tym sposobem uczestnicy, którzy zdecydują się na udział w rejsie, będą mieli okazję wybrać między dwoma bardzo ciekawymi jednostkami. – Początkowo planowane było, że większy jacht, czyli Tornado, będzie asekurować mniejszy – Allie. Ostatecznie jednak doszliśmy do wniosku, że wspólnie pokonamy drogę do Stavanger, a stamtąd każdy jacht popłynie swoją trasą – tłumaczy kpt. Naskręt.

I dodaje, że na Allie planowane jest pokonanie trasy 7500 Mm w ciągu 160 dni żeglugi w 15 etapach, a na Tornado przepłynięcie 9500 Mm w ciągu 160 żeglugi w 22 etapach. – Allie pójdzie trasą północną przez Morze Bałtyckie, Norweskie, Grenlandzkie, Atlantyk i Morze Północne. W sumie załoga odwiedzi: Stavanger, Trondheim, Bodo, Tromso, Longyearbyen, Reykjavik, Hofn, Torshavn, Lerwick, Kirkwall, Londyn i wróci do Gdyni – wylicza komodor. Uczestnicy tej trasy dotrą za krąg polarny i będą mieli okazję podziwiać arktyczną faunę i florę, ogromne lodowce, porzucone stacje wielorybnicze i ślady kilkusetletnich osad. – Zaczynamy w Stavanger będziemy wspominać katastrofę MS Busko Zdrój, polskiego statku handlowego, który w czasie sztormu w wyniku źle umocowanego ładunku stracił stateczność, przewrócił się i błyskawicznie zatonął. Zginęło wówczas 24 członków załogi – mówi kapitan. Załoga Tornado wyruszy drogą południową. – Zawiną na Islandię, Grenlandię, Wyspy Owcze, Szetlandy, Orkady, Maderę. Przepłyną Kanał Kaledoński, opłyną zachodnią Irlandię. Odwiedzą porty we Francji, Hiszpanii, Portugalii, Gibraltarze, Maroku. Będą mieli okazję, by zrobić sobie wycieczkę do Marrakeszu czy relaksować się w cieniu palm w Funchal – podkreśla kpt. Naskręt. Nie same widoki są jednak ideą rejsu, a odwiedzenie państw, miejsc, w których żyli i przebywali Polacy poza granicami kraju, którzy walczyli i ginęli, prowadzili badania naukowe, działali i tworzyli na polu kulturalnym, gospodarczym, społecznym i misyjnym. – Chcielibyśmy, aby uczestnicy stali się aktywnymi świadkami historii Polski oraz swoich rodaków rozsianych po różnych miejscach, gdzie zasłużyli się dla ludności lokalnej – mówi Bogusław Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Tornado popłynie na Maderę, gdzie marszałek Józef Piłsudski spędził urlop na przełomie roku 1930 i 1931. – Mamy zamiar złożyć kwiaty w willi Quinta Bettencourt na przedmieściach Funchal – tłumaczy kpt. Naskręt. Załoga Allie odwiedzi natomiast m.in. Wyspę Niedźwiedzią. – To właśnie tam, w lipcu 1932 roku, pod kierownictwem inż. Czesława Centkiewicza wyruszyła Pierwsza Polska Wyprawa Polarna. Planujemy wylądować tam w 85. rocznicę tego wydarzenia – podkreśla kapitan. Kolejnym smaczkiem na tarasie ma być wyspa Jan Mayen. – Jest to miejsce praktycznie niedostępne, ale jak pokazuje historia – nie dla Polaków. W 1971 r. jacht Mestwin z kpt. Dariuszem Boguckim był pierwszym polskim, a drugim na świecie, który do niej dotarł – wyjaśnia komodor. Kpt. Naskręt zachęca do włączenia się w inicjatywę. – Mamy jeszcze wakaty na stanowiska kapitanów i miejsca w załogach – mówi. B. Witkowski dodaje, że nie trzeba mieć wypływanych setek mil morskich, aby się przyłączyć. – Poza pełnoletniością i kilkoma innymi kryteriami, które znaleźć można na stronie wydarzenia, poszukujemy przede wszystkim ludzi otwartych i ciekawych świata. Takich, którzy nie będą biernie siedzieć, ale razem z nami zagłębią się w bardzo ciekawą historię dotyczącą swoich rodaków – wyjaśnia. Organizatorzy założyli, że ze względu na uwarunkowania czasowe, każdy z jachtów pokonuje trasę wieloetapowo, co oznacza, że udział można wziąć w wybranym przez siebie jednym lub kilku odcinkach. Rejs odbywa się pod patronatem Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Partnerami są: Jachtklub Morski „Roda”, Jachtklub Marynarki Wojennej „Kotwica”, Akademia Marynarki Wojennej, Fundacja Centrum Wychowania Morskiego Związku Harcerstwa Polskiego, Liga Morska i Rzeczna, Duszpasterstwo Ludzi Morza Centrum „Stella Maris”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma