Nowy numer 42/2018 Archiwum

St. Lawrence leci do Hongkongu

– Kiedy dostaliśmy zaproszenie od chińskich katolików, nie wierzyłam, że to jest możliwe – mówi Izabela Wolska-Zimny, kierownik artystyczny teatru.

Gdy pod okiem pani Izabeli, nauczycielki angielskiego i katechetki, zaczynali swoją przygodę z teatrem, większość z nich chodziła do IV klasy szkoły podstawowej. Dzisiaj rozpiętość wieku jest dość spora. Najmłodsi mają po 12 lat. Ale zespół – to słowo zgodnie uznają za kluczowe – tworzą także starsi. Jakub zbliża się do pełnoletniości, Kornelia ma lat 20. Do tego w występach wspomaga ich śpiewem pani kierownik razem ze swoją koleżanką Celiną.

Nic z przaśności

Ich przedstawienia zbierają niezwykle pozytywne recenzje, choć widzowie często w pierwszej chwili są mocno zaskoczeni. Wystawiane głównie w kościołach spektakle mają niezwykły rozmach. Feeria kolorowych świateł i głośna, nierzadko ostra muzyka towarzyszą niebanalnej choreografii, a na scenie pojawiają się zupełnie nieoczekiwane w przestrzeni sakralnej rekwizyty. – Nie zapomnę tego widoku. Kiedy wystawialiśmy jeden z naszych spektakli w Kalwarii Zebrzydowskiej, w pewnym momencie zobaczyłam księży, którzy ze zdumieniem wyglądali, wręcz zwisali z konfesjonałów. Trochę się zaniepokoiłam, jak przedstawienie zostanie odebrane. Ale otrzymaliśmy gromkie brawa, a ojciec przeor, żegnając nas, serdecznie zachęcał do ponownego przyjazdu z kolejnym spektaklem – opowiada I. Wolska-Zimny. Większość ich repertuaru ma zdecydowanie ewangelizacyjny charakter. Istotne jest więc wywołanie mocnego wrażenia. Nie jest to łatwe, ponieważ spektakle muzyczno-taneczne oparte są w dużej części na opatrzonej komentarzem pantomimie. Ogromne znaczenie ma więc zarówno mimika, jak i doskonałe opanowanie gestów. Okazuje się, że młodzi artyści świetnie potrafią się nimi posługiwać. Nieraz zdarzyło się, że po długich brawach zamyśleni widzowie jeszcze długo nie zamierzali opuszczać kościoła.

Sztafeta pokoleń

– Moje zamiłowanie do teatru wyniosłam z czasu nauki w gdyńskim Studium Nauczycielskim – opowiada pani Izabela. Wspomina swoją nauczycielkę polskiego, która co miesiąc brała ich klasę do teatru. To podczas jednego ze spektakli w Teatrze Muzycznym postanowiła, że swoje życie zwiąże z tą dziedziną sztuki. Po ukończeniu szkoły zaczęła tworzyć zespół. Najpierw wystawiła jasełka w gdyńskiej parafii Ducha Świętego. Później przyszedł czas na misterium męki Pańskiej. Aktorami wówczas byli znajomi. Ludzie z sąsiedztwa oraz ich koledzy. Zawsze udawało się jej zachęcić amatorów do wzięcia udziału w przedsięwzięciu. Z czasem, kiedy mieszkała w Luzinie, w kościele św. Wawrzyńca założyła scholę parafialną. Ale sam śpiew jej nie wystarczał. Wraz z innymi działającymi w parafii grupami przygotowała spotkanie kolędowe. Do śpiewu doszedł ruch sceniczny. Widzom się spodobało. Postanowiła więc stworzyć teatr z prawdziwego zdarzenia. Zaczęła zbierać grupę, począwszy od swoich uczniów. Zespół się rozrastał. Dziś tworzy go prawie 30 młodych z różnych parafii Kaszub. Są w niej aktorzy z Luzina, Barłomina, Gościcina, Bolszewa i Gdyni. Kresu istnienia Katolickiego Zespołu Teatralnego St. Lawrence nie położyła nawet jej przeprowadzka do Gdyni. Próby wprawdzie odbywają się wciąż w Luzinie, ale patronat nad zespołem objął już kościół św. Michała Archanioła na Oksywiu. Kierownictwo teatru planuje, że od września rozpoczną się tam nabory nowych członków.

Moc świadectwa

Jakub Konkol ma 17 lat. Mieszka w Luzinie. Od roku uczy się w gdyńskim X LO. Rozpoczynając naukę, wybrał klasę matematyczno-fizyczną. W zespole jest od 3 lat. – Gra na scenie daje mi wielką satysfakcję. To nie tylko realizacja pasji, ale także okazja do tego, by dać świadectwo Jezusowi – mówi. Zaznacza, że dawanie świadectwa wiary nie należy do łatwych rzeczy. – Wiąże się to z pewnym stresem. Zwłaszcza gdy występujemy w jakiejś parafii, w której mieszkają moi koledzy z klasy. Nigdy nie wiadomo, jak takie zaangażowanie w Kościół zostanie przyjęte. Trudno jest wystąpić wśród swoich – tłumaczy. Dodaje jednak, że życie potrafi człowieka zaskoczyć.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy