Nowy numer 42/2018 Archiwum

Ogród radości

– Wiarę można tylko wtedy przekazywać, gdy samemu się ją przyjmuje. W ten sposób rodzice uczestniczą w stwórczym i zbawczym dziele samego Boga – mówił bp Wiesław Szlachetka.

Niezwykła uroczystość zgromadziła 21 lipca mieszkańców żarnowieckiej parafii i licznych gości. Zgodnie z trwającą od prawie 100 lat tradycją w weekend poprzedzający liturgiczne wspomnienie św. Anny odbywa się tu odpust ku jej czci. – Choć głównym wezwaniem, pod którym funkcjonuje nasza parafia, jest Zwiastowanie Pana, to jednak odpust ku czci św. Anny – drugiej patronki parafii i kościoła – cieszy się od lat ogromnym zainteresowaniem wiernych – wyjaśnia ks. dziekan Krzysztof Stachowski, proboszcz parafii. W barwnej uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych i nieliczni parlamentarzyści. Na kościelnym chórze obecne były także klauzurowe siostry benedyktynki z żarnowieckiego klasztoru. Mszy św. odpustowej przewodniczył bp Szlachetka.

W homilii przypomniał postać św. Anny, znaną z nauczania Kościoła opartego na apokryfach oraz przekazie pierwszych chrześcijan. Obszerne fragmenty homilii poświęcił także omówieniu modelu chrześcijańskiej rodziny. – Anna ze swoim mężem nie tylko przekazali swojemu dziecku życie, ale i wiarę. A przez wiarę Maryi odwieczne Słowo Boga stało się Ciałem i zamieszkało między nami – podkreślił biskup. – Jeśli rodzice przyjmują Ewangelię, wtedy Bóg przez nich objawia swoją miłość. W myśl tego, co mówi Jezus, że kto zachowuje Jego naukę, ten prawdziwie kocha. Ta miłość sprawia, że dom zmienia się w ogród radości – zaznaczył. – Dzisiaj przez wstawiennictwo św. Anny prosimy Boga, aby umocnił w nas wiarę i pomnażał radość Ewangelii. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości chcemy też prosić dla siebie i wszystkich naszych rodaków o ducha patriotyzmu, którym złotymi zgłoskami zapisali się szczególnie w czasach zaborów mieszkańcy tej ziemi, a zwłaszcza mieszkańcy Nadola – dodał na zakończenie.

Uroczystości w żarnowieckim kościele poprzedziła pielgrzymka wiernych z tej miejscowości. Co roku jej mieszkańcy na odpust św. Anny wyruszają łodziami. Następnie z przystani w Lubkowie w procesji udają się do świątyni. – Położone na przeciwległym krańcu jeziora Nadole przed wojną stanowiło polską enklawę. Jej mieszkańcy byli otoczeni państwem niemieckim. Aby nie przekraczać granicy, do Żarnowca udawali się właśnie drogą wodną – wyjaśnia ks. Stachowski.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy