Nowy numer 50/2018 Archiwum

Gdy boisko pełne, diabeł smutny

Do życia i wiary przez sport – gdańscy salezjanie posługują i wychowują kolejne pokolenia w duchu nauki św. Jana Bosko. Ćwierćwiecze istnienia świętowała właśnie Salezjańska Organizacja Sportowa w parafii św. Jana Bosko w Oruni.

Uroczysta Msza św. i jubileuszowy turniej piłkarski były głównymi punktami obchodów, które odbyły się 23 września. W kościele przy ul. Gościnnej zgromadziła się rzesza osób związanych z klubem – prezesi, mecenasi, osoby wspierające, sponsorzy i wychowankowie. Po Eucharystii zasłużone osoby nagrodzono okolicznościowymi statuetkami, a na boiskach pobliskiej SP nr 16 rozegrano turniej piłkarski. – Wychowujemy przez sport do życia i do wiary. Chcemy, żeby nasi wychowankowie byli dobrymi obywatelami, chrześcijanami, przy okazji zdrowymi, aktywnymi młodymi ludźmi. Przez te lata naszym największym sukcesem są dzieci i młodzież, które uczestniczą w zajęciach. Nie są to typowe aktywności klubu sportowego. Kładziemy nacisk także na wychowanie, na kulturę, na radość, wspólną zabawę – mówi ks. Mariusz Słomiński, proboszcz parafii św. Jana Bosko, wiceprezes SALOS Gdańsk.

Stowarzyszenie Lokalne Salezjańskiej Organizacji Sportowej przy parafii powstało w 1993 roku. Od początku działalności współpracuje z pobliską szkołą podstawową. – Pierwszy dyrektor naszej szkoły był współzałożycielem SALOS Gdańsk, więc równolegle z życiem szkoły żyje stowarzyszenie. Zajęcia są prowadzone na naszych boiskach. Cenię sobie też to, że salezjanie wychowują naszych uczniów. Organizują im czas po zajęciach szkolnych. Dzieci nie siedzą przed telewizorem, komputerem, nie błąkają się po ulicach – mówi Nina Markiewicz-Sobieraj, dyrektor SP nr 16 w Gdańsku.

Gdański SALOS, podobnie jak bliźniacze stowarzyszenia działające w kraju, posługuje się prewencyjnym systemem wychowawczym założyciela Towarzystwa Salezjańskiego, opartym na miłości, religii i rozumie. Program swój opiera także na współczesnym dorobku nauk biologicznych, medycznych, kulturologicznych. Oferta skierowana jest do wszystkich chłopców i dziewcząt, którzy mieszkają w okolicy. – Przez 25 lat przez nasz klub przewinęły się setki wychowanków, których przyciągnęła do nas piłka nożna. Są tacy, którzy tę karierę kontynuują. W skali kraju wielu uczestników SALOS zostało znanymi piłkarzami, nawet reprezentantami Polski. Jednak aktywność sportowa jest ściśle powiązana z wychowaniem i innymi formami wspólnego spędzania czasu – dodaje ks. Słomiński.

Krzysztof Szymanel, aktualny prezes SL SALOS Gdańsk, aktywizuje lokalne środowiska i poszukuje sponsorów, mecenasów dla działalności klubowej. Bez ich zaangażowania nie byłoby pieniędzy na obozy, wyjazdy, wyjścia do kina, ale przede wszystkim na opłacenie zajęć sportowych. To one są głównym magnesem przyciągającym młodych ludzi do SALOS Gdańsk. – Nasze zajęcia to piłka nożna i tenis stołowy dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, pod kierunkiem wykwalifikowanej kadry instruktorów. W ciągu roku organizujemy także obozy sportowe, sparingi, festyny, wyjazdy na znaczące imprezy sportowe oraz liczne turnieje piłkarskie lokalne i miejskie – wylicza K. Szymanel.

Ruch SALOS działa w całej Polsce. Założycielami stowarzyszenia są księża salezjanie (SDB), siostry salezjanki (FMA) oraz osoby świeckie. Salezjańska Organizacja Sportowa RP jest członkiem Polisportive Giovanili Salesiane Internazionale, Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Krajowej Federacji Sportu dla Wszystkich. Za wybitne osiągnięcia w pracy sportowo-wychowawczej z dziećmi i młodzieżą była wielokrotnie wyróżniana przez Premiera RP, Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Sportu i Turystyki. Jak przystało na lokalne stowarzyszenie, zajęcia salezjańskiego klubu odbywają się na gdańskiej Oruni – na okolicznych boiskach, basenie i w hali sportowej. Nieodłączną częścią działalności SALOS-u jest ciągła formacja ogólno-ruchowa i duchowa poprzez spotkania, szkolenia oraz uczestniczenie w nabożeństwach. Wielu, zwłaszcza męskich wychowanków, dzieli swoją aktywność między sport a Kościół. Po treningu przebierają się w alby lub komże i stają do służby przy ołtarzu. Dziewczynki zasilają szeregi scholi. – W SALOS musi być czas na wszystko. I zabawę, i sport, i służbę Bogu – dodaje ks. Słomiński.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy