Jak poinformowało MSZ, polscy marynarze czekają teraz na powrót do rodzin.
"Dziękujemy armatorowi, jego współpracownikom i doradcom za profesjonalne poprowadzenie tej trudnej sprawy. Jesteśmy wdzięczni za pomoc także władzom Nigerii. Sprawą od samego początku zajmował się międzyresortowy zespół pod przewodnictwem wiceministra spraw zagranicznych i cieszymy się, że do uwolnienia doszło przed świętami" - pisze w komunikacie MSZ.
Było to 5. porwanie Polaków w Zatoce Gwinejskiej od 2013 roku. MSZ apeluje do polskich marynarzy, by przed podjęciem pracy na statku w niebezpiecznym regionie świata zawsze sprawdzali, czy armator posiada odpowiednie ubezpieczenie.








