Nowy numer 39/2023 Archiwum

Upamiętnią kaszubskiego generała

– Wielu Polaków wiedzę na temat walki o niepodległość czerpie z powstałych w czasach komunizmu filmów i seriali do znudzenia powtarzanych przez różne telewizje. My chcemy opowiedzieć historię prawdziwą – mówi kmdr ppor. nawig. Dariusz Demski, rzecznik prasowy 7. Pomorskiej Brygady Ochrony Terytorialnej.

Od filmu do przeglądu

Żołnierze 7. BOT o napisanie scenariusza filmu o ks. Wryczy poprosili zaprzyjaźnioną artystkę. Jadwiga „Jagoda” Możdżer pochodzi z niezwykle utalentowanej rodziny. Jest aktorką, choreografem i reżyserem. Pomysłodawcy przedsięwzięcia podkreślają, że autorka nie chce na razie zdradzać szczegółów scenariusza. Jak zatem ks. Wryczę ma zamiar ukazać kobieta obdarzona niezwykłą wrażliwością? – To nie ma być opowieść o bohaterze ze spiżu – ujawnia Jagoda. – Chciałabym ukazać jego drogę od wczesnego dzieciństwa, w którym zapach chleba, praca matczynych i ojcowskich rąk, zawołanie „Niech będzie pochwalony” i „zostańcie z Bogiem” naturalnie, po zmierzch życia wyznaczają szlak, na którym drogowskazem jest uczciwość wobec innych i własnego sumienia – dodaje. Autorka podkreśla, że film ukazywać będzie niezwykle zróżnicowane tło kulturowe Pomorza, jakie było udziałem wojennych pokoleń Polaków. Istotne jest więc, by ukazujący polskiego bohatera przekaz był czytelny. Nie tylko dla młodego pokolenia, ale także dla odbiorców zagranicznych. Chodzi o to, by każdy z nich w sposób jednoznaczny zrozumiał, o co walczy bohater. – Śmigające gołe pięty na drodze między domem a kościołem, łany zbóż, wycieranie butów rękawem, by z godnością wspiąć się drewnianymi schodkami na kościelny chór i pochwycić dłoń dziadka – organisty, sekretne ślubowanie filomatów w przyćmionym konspiracyjnie pokoju... To całokształt kultury przekuty z determinacją w polskość, którą ks. Wrycza nosił w sobie do końca życia. Z takich właśnie impresji rodzi się pasja, miłość do rzeczy wzniosłych, powołanie do dobra – ocenia J. Możdżer. W przekazie podobnych emocji ma spore doświadczenie. Brała bowiem udział w kilku produkcjach opowiadających wojenne historie.

Czy produkcja filmu o ks. Wryczy jest dzisiaj dobrym pomysłem? – Ta historia to doskonały materiał na film. Ks. Wrycza brał udział w trzech wojnach, o włos uniknął kary śmierci, przez kilka lat skutecznie ukrywał się przed gestapo. Był także człowiekiem z krwi i kości. Mało kto wie, że... namiętnie palił papierosy i grał w skata – podsumowuje Jan Hlebowicz. Jednak żołnierze 7. BOT nie zamierzają poprzestać na jednej produkcji. Na realizację czeka już kolejny projekt, poświęcony kpt. Adamowi Dedio. Przygotowują też przegląd filmów opowiadających historię polskich bohaterów o roboczym tytule „Oni walczyli za niepodległą”. Jednodniowa impreza ma odbywać się w wielu miastach Polski. Jej celem nie jest konkurowanie z doskonale znanymi festiwalami poświęconymi tej tematyce. Prezentowane filmy mają trwać krócej niż 45 min. Wszystko po to, by móc zrealizować kolejny etap zamierzonych przez nich działań – wejść do szkół, gdzie podczas lekcji wychowawczych można będzie prezentować te obrazy wraz z odpowiednim komentarzem historyka oraz świadka wydarzeń. Wszystko po to, by budzić patriotyzm wśród młodych i popularyzować lokalnych bohaterów także poza regionami, w których toczyli swoją walkę. – Taki film utrwala historię. Musimy się jednak spieszyć, ponieważ jest coraz mniej ludzi, którzy są w stanie opowiedzieć nam, jak walka o niepodległość Polski wyglądała naprawdę. My kiedyś odejdziemy, ale te filmy zostaną, będą dalej przypominać Polakom o ich etosie oraz kształtować patriotyzm – dodaje kmdr Demski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Quantcast