Nowy numer 41/2019 Archiwum

To nie szkółka niedzielna

– Każdy rok, każda sesja niosą ze sobą konkretne wyzwania. Klerycy mają za każdym razem kilka poważnych egzaminów – mówi ks. dr Krzysztof Kinowski, rektor GSD.

rafal.starkowicz@gosc.pl Zwykle można zobaczyć ich na uroczystościach diecezjalnych. Młodzi chłopcy, z których część ubrana jest w czarne sutanny i białe komże, służą przy ołtarzu do Mszy św., czytają, śpiewają... Większość uczestników takich uroczystych liturgii doskonale wie, że to alumni gdańskiego seminarium. Jednak to, co dzieje się za seminaryjnymi murami, dla wielu z nich pozostaje tajemnicą, która jak zawsze budzi – nie tylko zresztą w ludziach wierzących – pewne zaciekawienie. Jak wygląda seminaryjny dzień i czego oni tam właściwie przez sześć lat mogą się uczyć? Zaledwie kilka dni temu ośmiu studiujących na VI roku diakonów obroniło swoje prace magisterskie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, do którego seminarium jest afiliowane. – Seminaryjna formacja intelektualna nie może być odizolowana od pozostałych wymiarów – formacji ludzkiej, duchowej i pastoralnej. Żadna z dziedzin nie może być oderwana od innych – tłumaczy ksiądz rektor Kinowski.

Tematy współczesne

Tematy prac, jakie przedstawili tegoroczni diakoni, nie tylko są głęboko naukowe, ale także dotyczą zagadnień i problemów, jakimi współcześnie żyje świat. Są wśród nich zarówno odniesienia do duszpasterstwa, jak i takie, które – przedstawiając analizy konkretnych zagadnień moralnych – starają się dać współczesnym odpowiedź płynącą z wiary. – Bardzo często zdarzało się, że rozmawiałem z osobami, które deklarowały, że są niewierzące. Zainteresowałem się tym tematem. Zauważyłem, że ateizm – podobnie, jak cały świat – ewoluuje. W poprzednim systemie oparty był na marksizmie i leninizmie. Dzisiaj wygląda zupełnie inaczej. A ponieważ zawsze fascynowała mnie postać papieża Benedykta, postanowiłem przyjrzeć się jego nauczaniu w tej kwestii – mówi dk. Bartłomiej Wacławek. – Można powiedzieć, że papież Benedykt towarzyszył zmianom, jakie dokonywały się w ateizmie. Komentował je na bieżąco, także podczas swojego pontyfikatu. Do wszystkich zagadnień, a także do osób, które prezentowały światopogląd ateistyczny, odnosił się z ogromnym szacunkiem. Wskazywał płaszczyzny dialogu. W ostatnich latach podkreślał, że największą bolączką świata jest postawa ludzi, którzy żyją tak, jakby Boga nie było – opowiada dk. Bartłomiej. Diakon podkreśla, że dzisiaj często spotyka się z poglądem, iż ateizm jest naukowy, a wiara to ciemnogród. – Kiedy rozmawiałem z ateistami, albo słyszałem wprost taki pogląd, albo doświadczałem takiej ich postawy wyrażanej w sposób niewerbalny. Pojawiał się temat ograniczania przez Kościół poszukiwań naukowych czy przekonanie, że indeks ksiąg zakazanych wciąż obowiązuje. Kiedy jednak moi rozmówcy dowiadywali się, że wiele odkryć naukowych, na których bazuje współczesna nauka, jest dziełem ludzi wierzących, ba, nawet kapłanów, byli niezmiernie zaskoczeni – zaznacza świeżo upieczony magister. Dodaje, że ma świadomość, iż z takimi poglądami będzie się spotykał w codziennej pracy kapłańskiej.

Miłość, małżeństwo, rodzina

Spora część tematów prac magisterskich zrealizowanych przez diakonów nawiązuje do spraw związanych z życiem dzisiejszych rodzin. Swoją pracę z zakresu teologii pastoralnej temu właśnie zagadnieniu poświęcił dk. Damian Ranachowski. Pochodzi z wielodzietnej, katolickiej rodziny. Podkreśla, że otrzymał godny naśladowania przykład. – Piszę o działaniu naszego poradnictwa rodzinnego – dodaje. Ostatnimi laty spektrum jego działań bardzo się poszerzyło. Ogromna tutaj zasługa Anny Mrozowicz, ks. Jana Uchwata i ks. Krzysztofa Homoncika. Powstały nowe poradnie. Kierują wiernych we właściwe miejsca – czy to do Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”, czy do Wspólnoty Rodziców po Stracie Dziecka... Przede wszystkim jednak przygotowują młodych do małżeństwa. – To niezwykle ważna dziedzina. Obserwujemy dzisiaj nietrwałość związków. Właściwe przygotowanie jest więc bardzo ważne. Ksiądz przygotowuje się do święceń przez sześć lat. Do małżeństwa, które ma trwać także całe życie, młodzi przygotowują się zaledwie przez kilka spotkań. Trzeba więc, by było to bardzo konkretne działanie – zauważa dk. Damian. – Chciałem, żeby temat był ciekawy albo przydatny w dłuższej perspektywie. Właśnie wychodziła adhortacja „Amoris laetitia”. Daje ona nowe spojrzenie na posługę skierowaną do rodzin. Papież poświęca wiele miejsca towarzyszeniu i rozeznawaniu w posłudze małżeństwom. Chodzi o wypracowanie indywidualnego podejścia do konkretnych rodzin – tłumaczy. W swojej pracy czuł wyraźnie Boże prowadzenie. Często zdarzało się, że kiedy zajmował się określonym problemem, spotykał ludzi potrzebujących pomocy w tej konkretnej dziedzinie. – Przydała mi się także sama wiedza. Czuję się pewniej, wchodząc w kapłaństwo – dodaje. Nie zabrakło też pracy o zagrożeniach rodziny, płynących z lansowanej w ostatnim czasie ideologii gender. – Do zajęcia się tą problematyką zachęciła mnie nasza gdańska rzeczywistość – obecny model wychowania seksualnego zawarty w przygotowanym przez miasto programie „Zdrovve Love” czy przyjęty niedawno „Model na rzecz równego traktowania” – opowiada dk. Daniel Budziński.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama