GN 41/2019 Archiwum

Niebo otwarło się nad Gdańskiem

Ołtarz Koronacji Najświętszej Maryi Panny wrócił do pierwotnego wyglądu. Po prawie 75 latach dzieło wygląda tak, jak wyrzeźbił je mistrz Michał z Augsburga.

W niedzielne popołudnie 3 marca ołtarz w bazylice Mariackiej otwarto, tak jak kiedyś, przed poranną Mszą św. – Niebo się otworzyło przed nami – powiedział Krzysztof Owsiany, szef zespołu konserwatorskiego, w momencie, gdy ruchome skrzydła ołtarza zostały rozchylone. Przez ponad rok specjaliści przywracali go do pierwotnego wyglądu. Efekt ich prac został nagrodzony gromkimi brawami przez wiernych i turystów.

Niebo i nowa rzeczywistość

Gdańskie „niebo” waży 3 tony i ma 5 metrów wysokości. Składa się z korpusu głównego i trzech par skrzydeł – jednej rzeźbionej i dwóch malowanych. Centralną część stanowi scena „Koronacji Maryi”, natomiast na skrzydłach prezentowane są sceny z życia Maryi i Chrystusa. Ponadto dzieło tworzą: predella (podstawa ołtarza z obrazami), ukazująca „Złożenie do grobu”, a także kamienny relief, przedstawiający „Modlitwę w Ogrójcu” oraz św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistę. Dzieło w stylu późnego gotyku powstawało ponad 6 lat w gdańskiej pracowni mistrza Michała z Augsburga, z którym ówczesny proboszcz Jan Sculthes zawarł kontrakt w 1511 roku. Ostatecznie 25 stycznia 1517 r. ołtarz umiejscowiono w prezbiterium gdańskiej fary, jak wówczas nazywano bazylikę Mariacką. Wykonany z drewna, kamienia, złota i srebra szybko został uznany za najwspanialszy na Pomorzu Wschodnim i w Prusach ołtarz. W swojej ponad 500-letniej historii przeszedł prawdziwe burze. Najpierw wyrzekł się go jego „ojciec” – w roku jego powstania narodziła się reformacja i mistrz Michał opowiedział się za naukami Marcina Lutra. Szczęśliwie dla dzieła, nie pozwolił go zniszczyć. Kiedy Gdańsk walczył ze Stefanem Batorym, srebrne figury apostołów przetopiono na monety. Przez kolejne wieki znikały mniejsze i większe jego elementy. W 1944 r. ołtarz rozmontowano i wywieziono do Kadyn, gdzie przetrwał wojnę, ale został zdekompletowany i w takim kształcie wrócił do Gdańska. Do odbudowanej z ruin bazyliki trafił w okrojonej wersji w 1966 r. jako retabulum bez rzeźbionych skrzydeł. W latach 80. XX w. dostawiono je. Teraz, po działaniach zespołu konserwatorów, udało się przywrócić ruchomość zdobionych skrzydeł, które przez lata pozostawały zamknięte. Przeniesiono również obrazy, które po wojnie umieszczono z tyłu ołtarza.

Niebo nagradza konserwatorów

Prace konserwatorskie przy renowacji ołtarza trwały od października 2017 roku. Najpierw zdemontowano go i przeniesiono do namiotu zbudowanego w nawie bocznej bazyliki. Prace prowadził zespół 5 dyplomowanych konserwatorów sztuki: Krzysztof Owsiany, Ryszard Żankowski, Agnieszka Fejzer, Gabriela Lisowska-Wojciechowska oraz Szymon Pierzchalski. Chodziło o przywrócenie dzieła do stanu z początku XVI wieku. – Wykonaliśmy szereg zabiegów konserwatorskich, m.in. odnowiono i dokonano korekty monochromatycznych obrazów, poprawiono konserwację XX-wieczną. Uzupełniono również kompozycje skrzyni o sklepienie nad głównymi postaciami, a także wykonano pracę umożliwiającą poruszanie skrzydłami ołtarza – opowiada K. Owsiany. Odrestaurowany ołtarz poświęcił abp Sławoj Leszek Głódź. – Uczestniczymy w jednym z wielkich i historycznych wydarzeń. Bardzo dziękuję tym, którzy się nad tym dziełem natrudzili. Jesteśmy wdzięczni Bożej opatrzności, że ten ołtarz wrócił na swoje miejsce w tak wspaniałym wydaniu – mówił metropolita gdański.

Niebo przyciąga do świątyni

Renowacja ołtarza głównego to część ogromnego projektu, jakim jest gruntowny remont największej ceglanej świątyni na świecie, prowadzony przez ks. proboszcza Ireneusza Bradtkego. Budżet wynosi ponad 21 mln zł. To przykład współpracy wielu osób i instytucji – parafian, gdańszczan, miłośników sztuki, darczyńców, fundatorów. Instytucjonalnie prace wsparły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, miasto Gdańsk i Unia Europejska. W ubiegłym roku kompleksowo wyremontowano m.in. dach świątyni. – Obecnie kończymy prace związane z instalacją elektryczną. Za chwilę ruszymy z remontem posadzek i salą multimedialną – wylicza kapłan. Prace nad renowacją, rekonstrukcją i przywróceniem ołtarza do pierwotnej formy kosztowały ponad 850 tys. zł. – Będzie to niewątpliwie magnes dla turystów, ale również ucieszy duszę, serce oraz oko przybywających do świątyni gdańszczan. Wierzę, że to dzieło stanie się świadkiem dobrej przyszłości tego miasta – podsumowuje efekty pracy swego zespołu K. Owsiany. Docelowo, według planów ks. Bradtkego, po zakończeniu remontu w soboty będzie się odbywać prezentacja ołtarza z otwieraniem jego skrzydeł. Wtedy będzie można oglądać w bazylice uchylone dla Gdańska niebo.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama