GN 42/2019 Archiwum

Agitacja w milicyjnej budzie

O tym, jak trudno dotrzeć do materiałów źródłowych, przekonali się twórcy dwóch publikacji poświęconych buntowi studentów w marcu 1968 roku. Służby PRL najpewniej już krótko po wydarzeniach zaczęły niszczyć materiały i dokumenty. Na szczęście żyją uczestnicy wydarzeń, a dokumenty zachowały się na Politechnice Gdańskiej.

Instytut Pamięci Narodowej w 51. rocznicę studenckiej rewolty w Gdańsku zorganizował promocję dwóch publikacji poświęconych gdańskiemu Marcowi ‘68, w którym główną rolę odegrali studenci Politechniki Gdańskiej. Praca nad książkami „Marzec 1968 na Politechnice Gdańskiej oczami uczestników” autorstwa Katarzyny Konieczki oraz „Marzec 1968 na Politechnice Gdańskiej w dokumentach” Piotra Abryszeńskiego i dr. Daniela Gucewicza była bardzo żmudna i wymagała od autorów niemal detektywistycznego zmysłu.

Otwieranie wspomnień

Katarzyna Konieczka mówi, że najtrudniej było namówić uczestników do wyznań. – Nie chodzi o to, że bali się przez te wszystkie lata, ale wydarzenia, a szczególnie represje, których doświadczyli, spowodowały, że zamknęli się w sobie i stworzyli swego rodzaju braterstwo, do którego dostęp mieli tylko oni sami. Na szczęście mnie uwiarygodniało nazwisko – mój ojciec był uczestnikiem tych wydarzeń. To powodowało, że w rozmowach udawało mi się ich otworzyć. Tak jakbym po kolei otwierała książki opisujące ich przeszłość – mówi K. Konieczka. Jej kilkusetstronicowa praca to zapis indywidualnych wspomnień uczestników wydarzeń sprzed 51 lat. Politechnika Gdańska w 1968 r. stanowiła centrum protestów na Wybrzeżu. Studenci największej ówczesnej uczelni na tym terenie postanowili wyrazić poparcie dla studenckiego protestu w stolicy. Dołączyło do nich wielu mieszkańców Trójmiasta. Punktem kulminacyjnym były największe w skali kraju zamieszki, do jakich doszło w rejonie uczelni 15 marca 1968 r., a w których uczestniczyło 20 tys. osób. – Naszymi hasłami były: „Prasa kłamie”, „Precz z cenzurą”, „Wolność słowa”, „Demokracja” i „Precz z reżimem UB”. Bardzo szybko staliśmy się społecznie dorośli i świadomi kłamstw, które serwowała nam władza. Nawet milicjanci, którzy mnie zatrzymali w czasie zamieszek i przetrzymywali w samochodzie, przed biciem dopytywali się, jaki jest cel naszego protestu. Dziś jestem dumny, że mogłem prowadzić agitację w milicyjnej budzie – mówi jeden z uczestników marcowych protestów.

„Górnicy” archiwów i dokumentów

Prawdziwie detektywistycznej pracy podjęli się obaj autorzy drugiej publikacji. – Wiele dokumentów z tego okresu zaginęło, najprawdopodobniej zostały zniszczone. Nasza praca powstała w efekcie szerokiej kwerendy w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, Warszawie i Katowicach, Archiwum Państwowym w Gdańsku i jego oddziale w Gdyni, Archiwum Zakładowym Politechniki Gdańskiej, Archiwum Akt Nowych w Warszawie oraz zbiorach prywatnych – opowiada D. Gucewicz, współautor książki, historyk i archiwista z Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. W pracy pomagał mu, m.in. poszukując i dokonując wyboru dokumentów, P. Abryszeński, politolog i historyk, pracownik Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. – Opracowanie tego zbioru wymagało przejrzenia bardzo wielu materiałów archiwalnych z tamtego okresu. Zależało nam na ukazaniu Marca ’68 na PG z różnych perspektyw. Chcieliśmy, by czytelnik widział obraz wydarzeń w dokumentacji studenckiej, uczelnianej, partyjnej, milicyjnej, esbeckiej czy prokuratorskiej – tłumaczy P. Abryszeński. Autorom udało się zebrać dokumenty prezentujące wydarzenia na uczelni, opisujące postawy i losy jej studentów oraz pracowników. Indeks osób występujących w książce przekracza 900 pozycji. To punkt wyjścia do kolejnych prac – zebrania szczegółowych relacji od osób biorących udział w tamtych przełomowych wydarzeniach, czego po części dokonała K. Konieczka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama