Nowy numer 42/2019 Archiwum

I światło, i życie

Ta formacja odmieniła nasze małżeństwo. Zauważamy, że nasze zaangażowanie w działania Domowego Kościoła sprawia, iż więcej dostajemy, niż dajemy – mówią Adam i Magdalena Chmielewscy.

Najpierw dzielą się sprawami dotyczącymi codzienności. Siedząc przy kawie i skromnym poczęstunku, opowiadają o tym, jak minął im kolejny miesiąc. Mówią zarówno o sprawach radosnych, jak i tych, które były źródłem trosk, a czasami nawet cierpienia. Także o tym, co ich denerwuje w nich samych. W czym nie dorastają do ideałów, jakie mają przed oczami. Później dopiero rozpoczyna się modlitwa, dzielenie się echem usłyszanego słowa Bożego i szczere podsumowanie tego, jak wywiązali się z podjętych postanowień. Są wśród nich profesorowie, przedsiębiorcy, pracownicy bankowi i robotnicy. Mimo że są zupełnie różni i dzieli ich prawie wszystko – wykształcenie, sposób, w jaki zarabiają, warunki, w których żyją – tutaj stanowią prawdziwą wspólnotę. Najważniejszym pragnieniem, które każe im raz w miesiącu rzucić wszystko i iść na spotkanie z innymi członkami wspólnoty, jest to, by ich małżeństwa były prawdziwie szczęśliwe i stały się drogą do spotkania z Bogiem w wieczności. Dlatego właśnie nazywają się Domowym Kościołem.

Tylko dla małżeństw

– Domowy Kościół jest wspólnotą przeznaczoną wyłącznie dla małżeństw. Zbliża, uświęca, pomaga w nawiązywaniu bliższych relacji małżeńskich, w wychowywaniu dzieci. Przede wszystkim jednak zbliża do Boga. To wspólna droga małżeńska w dążeniu do świętości, do zbawienia – podkreśla A. Chmielewski. Zaznacza, że regułę wspólnoty opracowali wspólnie ks. Franciszek Blachnicki i s. Jadwiga Skudro. – Opiera się na rozwiązaniach zaczerpniętych z Ruchu Światło–Życie. Często w sposób naturalny jest kontynuacją formacji dla członków powszechnie znanych oaz, którzy wchodzą w małżeństwa – dodaje.

Ale nie tylko. W kręgach Domowego Kościoła uczestniczą bowiem także ludzie, którzy ze wspólnotą zetknęli się, już trwając w małżeństwie. Małgorzata i Grzegorz Fronczkowie spotkali się z Domowym Kościołem w 5. roku małżeństwa. – Bardzo szukałam wówczas dla nas wspólnoty. Wcześniej i ja, i mój mąż byliśmy we wspólnotach charyzmatycznych. Czułam jednak, że potrzebujemy czegoś dla naszego małżeństwa. Ucieszyło mnie więc zaproszenie, które skierował do nas proboszcz parafii – opowiada Gosia. – Wspólnota stanowi dla nas niezwykłe oparcie. Przypomina nieustannie, do czego jesteśmy powołani i wspiera w codziennej walce w realizacji naszych obowiązków. Każde spotkanie rozwija nas duchowo. A doświadczenie dzielenia się życiem i możliwość obserwacji, jak inni w świetle wiary zmagają się ze swoimi trudami, jest prawdziwym wzmocnieniem oraz siłą do walki wówczas, gdy w życiu pojawiają się kryzysy – dodaje.

Siła w jedności

Wprawdzie działalność wspólnoty opiera się przede wszystkim na formacji ludzkiej i duchowej, jednak jej członkowie angażują się także w liczne przedsięwzięcia społeczne. Jedni działają w telefonie zaufania, inni biorą udział w inicjatywach mających na celu obronę ludzkiego życia, jeszcze inni wprost angażują się w działania w przestrzeni publicznej. Czują się odpowiedzialni za budowanie opartego na chrześcijańskich wartościach środowiska. – Nasza formacja nie boi się wychodzić do ludzi. Otwiera nas na świat. Nie boimy się też działać w sferze społecznej. Chodzi o życie z Chrystusem, który jest naszym niedoścignionym wzorem i źródłem siły. Bo obcując z Nim, tą siłą się napełniamy – mówi A. Chmielewski.

Takim wyjściem poza rzeczywistość konkretnego kręgu są dla nich spotkania rejonowe. Zwyczajowo odbywają się one dwa razy do roku – w Adwencie i Wielkim Poście. Czasami też w okresie wielkanocnym. Ostatnio takie właśnie spotkanie odbyło się w Niedzielę Miłosierdzia w katedrze oliwskiej. – To okazja do poznania się z innymi małżeństwami uczestniczącymi w formacji. Ma także znaczenie dla budowania społeczności katolickiej w środowisku Wybrzeża – ocenia ks. Mirosław Piskozub, wykładowca psychologii w GSD oraz opiekun kręgu Domowego Kościoła działającego przy parafii katedralnej. Rozpoczęli wspólną Eucharystią.

Później ks. Mirosław wygłosił konferencję poświęconą radzeniu sobie z problemami w komunikacji pomiędzy rodzicami a dorastającymi dziećmi oraz sposobom budowania wzajemnych więzi, służącym ewangelizacji młodego pokolenia. A co takie spotkanie daje poszczególnym członkom wspólnoty? – Na co dzień spotykamy się w kręgu, który gromadzi 5 małżeństw. Spotkanie rejonowe dało nam możliwość zobaczenia, że jest nas wielu. To umacnia. Dobrze jest porozmawiać także z innymi i zobaczyć, że mamy podobne doświadczenia w kwestii życia, wiary i postrzegania Kościoła – tłumaczy M. Fronczek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama