GN 42/2019 Archiwum

Najważniejsza jest ona. Wolność

Nie byli wojownikami, ale szybko się nimi stali. Kiedy komuniści deptali godność i byt ich kolegów oraz rodzin, ruszyli z pomocą prześladowanym. W Gdańsku 35 lat temu powstał opozycyjny ruch Oblatów św. Brygidy, organizacja niemal zapomniana.

Adam Drąg, rocznik 1949. Dziś cieszy się tym, co lubi najbardziej – grą na gitarze, organizowaniem przedstawień teatralnych dla dzieci. Spełnia swoje marzenia. W listopadzie 1970 r. student okrętownictwa trafił do pracy w Stoczni Północnej im. Bohaterów Westerplatte w Gdańsku. Miesiąc później widział, jak wojsko strzela do robotników, jak czołg rozjeżdża gąsienicami robotnika pod gdańskim Dworcem PKP. To obrazy, które zostaną w nim na zawsze. Coś w nim pękło, ale uciekł w swoją wewnętrzną wolność – pisał wiersze, piosenki, śpiewał i komponował. Ucieczka w muzyczną wolność dała mu poczucie spełnienia, a wkrótce sławę – w 1978 r. współtworzył z Rudim Schubertem, Grzegorzem Bukałą i innymi muzykami zespół Wały Jagiellońskie, który zyskał ogólnopolską popularność.

Wolność jest zawsze we mnie

W sierpniu 1980 r. A. Drąg współorganizował strajk w swojej stoczni. W czasie tzw. karnawału Solidarności zajmował się działalnością związkową, ale muzyka wciąż była na pierwszym planie. Muzyk współorganizował legendarny I Festiwal Piosenki Prawdziwej w gdańskiej hali Olivia, gdzie miał miejsce historyczny Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Z Wałami Jagiellońskimi śpiewali kabaretowe utwory, m.in. „Drapieżny protest-song”. Radosne chwile skończyły się 13 grudnia – Adam i wielu stoczniowców z Północnej zostali internowani w obozie w Strzebielinku.

– Kiedy wróciłem z „internatu”, wiedziałem, że nie mogę poddać idei Solidarności. Ja byłem wolny, ale chciałem innym powiedzieć, nauczyć wolności. Spotykałem się z Andrzejem Adamczykiem i Romkiem Wyżlicem. Czasy były podłe i przygnębiające. Wielu kumpli traciło w stoczni i innych zakładach pracę za swój opór. Zamykali ich, a żony z gromadkami dzieci zostawały bez środków do życia. W naszych głowach zaczął się rodzić pomysł na kasę pomocową dla represjonowanych. To był początek idei Bractwa Oblatów św. Brygidy – wspomina A. Drąg.

Kasa Wzajemnej Pomocy w stoczni funkcjonowała, ale w 1983 r. aresztowano A. Adamczyka i R. Wyżlica. Po ich wyjściu na wolność z autorskim pomysłem trzej stoczniowcy udali się do ks. Henryka Jankowskiego, proboszcza parafii św. Brygidy. – W 1984 r. tam było centrum działań opozycji nie tylko na Pomorzu, ale w skali ogólnopolskiej. Ksiądz Henryk wysłuchał nas i szybko podpowiedział rozwiązania, które umożliwiły nam legalne funkcjonowanie i działania pomocowe, jakich komuniści nie mogli już łatwo rozbić – opowiada A. Drąg.

Arkadiusz Kazański z gdańskiego IPN mówi o fenomenie Bractwa Oblatów św. Brygidy. – Formalnie organizację ks. Jankowski dołączył do funkcjonującego III Zakonu św. Brygidy. W tej typowo modlitewno-religijnej grupie rozpoczęła się działalność na niwie publicznej i społecznej. Z perspektywy czasu niesamowite było to, że w 1984 r., kiedy wydawało się, że wszelki opór społeczny wobec stanu wojennego został skutecznie zdławiony, z pesymistycznej rzeczywistości nie ma wyjścia, a sytuacja jest beznadziejna, powstaje formacja, która długofalowo chce zmienić ten stan rzeczy – mówi naukowiec. – Założyciele bractwa mieli świadomość, że uliczne demonstracje będą kończyły się fiaskiem wobec potęgi komunistycznego aparatu władzy. Wybrali drogę oddolnego zorganizowania, prowadząc formację w zakresie społecznej nauki Kościoła, historii, ekonomii i filozofii. By najpierw zmienić siebie, pojedynczego człowieka, a potem niechcianą rzeczywistość w sposób pokojowy i całkowicie legalny.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama