Nowy numer 42/2019 Archiwum

Módl się, bądź z innymi i pracuj

Żarnowiec to malownicza miejscowość w pobliżu Jeziora Żarnowieckiego, niedaleko Morza Bałtyckiego. Od ponad 70 lat płynie tutaj życie mniszek według Reguły św. Benedykta. Od pewnego czasu siostry szerzej otwierają drzwi klasztoru dla chętnych pragnących zanurzyć się w kontemplacyjną ciszę.

Początki żarnowieckiego opactwa sięgają pierwszej połowy XIII w., kiedy opat oliwski założył tu fundację sióstr cysterek. Kiedy wspólnota zaczęła upadać, w 1589 r. bp Hieronim Rozdrażewski, ówczesny biskup kujawski, osadził w tym miejscu benedyktynki z Chełmna. W czasach pruskich, w 1834 r., miała miejsce kasata zakonu. Po II wojnie światowej, 10 sierpnia 1946 r., klasztor w Żarnowcu ponownie objęły siostry benedyktynki, które przybyły z Wilna. – To jest rocznica ponownego obsadzenia tego miejsca. Widać, że ono lubi, żeby ktoś tu się modlił – mówi s. Małgorzata Borkowska OSB.

Remont stulecia

Mieszkanie w zabytku to dar i zadanie. W 2016 r. rozpoczęły się prace renowacyjne, które powoli zmierzają ku końcowi. – Gmina Krokowa zaprosiła nas do projektu unijnego, w którego ramach prowadzona jest rewitalizacja całego obiektu klasztornego. Większość prac skupia się wokół skarbca, w którym przechowujemy eksponaty naszych poprzedniczek: starodruki, księgi, graduały, antyfonarze, szaty liturgiczne. Tego wszystkiego jest całkiem sporo. Zostały już wymienione okna na antywłamaniowe, elektryka, będą jeszcze monitoring i nowe gabloty. Oprócz tego przygotowywany jest dziedziniec oraz odpowiedni podjazd i winda dla niepełnosprawnych. Planowo remont ma się zakończyć we wrześniu – zaznacza matka Faustyna Foryś OSB.

Strefa ciszy

Mimo prac remontowych siostry benedyktynki od grudnia 2017 r. zapraszają wszystkich chętnych do odbycia kilkudniowych rekolekcji w milczeniu. – Pewien ksiądz, który nas odwiedził, zobaczył to miejsce, przepiękną przestrzeń i powiedział: „Fajne rekolekcje by tu były”. Osobiście od jakiegoś czasu nosiłam w sercu pragnienie organizacji indywidualnych rekolekcji w ciszy. Nasz klasztor jest odległy od skupiska mieszkalnego, jest tu dużo miejsca i to wszystko sprzyja temu, aby człowiek mógł się wyciszyć – podkreśla matka Faustyna. – Obecnie prowadzimy dwa typy rekolekcji. Pierwszy to zaproszenie do uczestnictwa w życiu monastycznym, z naszym programem dnia. Wtedy to rekolektanci wraz z nami podejmują wspólną modlitwę i pracę. Trzeba przyznać, że dla wielu nowym doświadczeniem jest praca w milczeniu: w ogrodzie czy w kuchni, np. przy obieraniu warzyw. Rekolektanci mówią nam, że nie wiedzieli, iż można pracować i porozumiewać się bez słów – zaznacza przełożona.

Drugi typ to benedyktyńskie rekolekcje weekendowe z konferencjami, m.in. s. Borkowskiej. – Całość została podzielona na trzy części. Nie trzeba zaliczyć pierwszej, żeby przyjść na drugą. Ludzie przyjeżdżają tak, jak mogą. Ogólna zasada tych rekolekcji jest taka, żeby uświadomić sobie, że żyjemy na świecie, który nie myśmy stworzyli i nawet nie do naszych celów został on stworzony. Z naszej strony jest to próba „podsłuchania Serca Syna Bożego”, bo Ono w końcu czymś bije – mówi s. Małgorzata.

Monika Gazda już dwukrotnie uczestniczyła w rekolekcjach weekendowych, organizowanych przez siostry benedyktynki. – To, że tam trafiłam, to było ewidentnie Boże prowadzenie. Miałam w życiu trudny czas i moja przyjaciółka zaproponowała mi rekolekcje w Żarnowcu. Jak się później okazało, były to pierwsze tego typu rekolekcje dla osób z zewnątrz. To był piękny czas. Rekolekcje są bardzo dobrze przygotowane i „omodlone” przez siostry. Człowiek może tam odpocząć duchowo, fizycznie i psychicznie. Kiedy pojechałam drugi raz, wiedziałam, czego się spodziewać – że w tym czasie mogę osobiście spotkać się z Panem Bogiem. Cisza jest piękna i niezbędna, żeby rekolekcje dobrze przeżyć. Tam oddycha się modlitwą – wspomina M. Gazda. Jak podkreślają siostry, rekolekcje są dla kogokolwiek. Organizowane są od września do czerwca. Zaczynają się w piątek o godz. 18, a kończą w niedzielę w porze obiadowej. – Mamy takie założenia, żeby grupy nie były większe niż 15–20 osób – podkreśla matka Faustyna.

Zacisze św. Benedykta

– Okazuje się, że duchowość benedyktyńska staje się dziś dla wielu ludzi skuteczną pomocą w życiu. Nosimy się z zamiarem stworzenia odrębnego budynku, który pozwalałby na dłuższe zakwaterowanie naszych gości w klimacie ciszy i odosobnienia. Ufamy, że dzięki Bożemu prowadzeniu oraz ludzkiej życzliwości to dzieło powstanie i będzie służyć – dodaje przełożona sióstr.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gut
    13.09.2019 15:58
    ~Benedykt XVI ~ Bez modlitwy grozi nam uduszenie się w natłoku codziennych spraw.~
    doceń 3
  • gut
    13.09.2019 19:05
    "Liczę tylko słoneczne godziny."Napis Na Zegarach Słonecznych
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama