Nowy numer 09/2020 Archiwum

Do żłóbka za gwiazdą

To wydarzenie gromadzące ludzi w różnym wieku, którzy wspólnie idą, by pokłonić się Nowonarodzonemu.

W tym roku po raz 10. ulicami Gdańska przejdzie barwny Orszak Trzech Króli. Przygotowania do tego wydarzenia już trwają, a organizatorzy zachęcają, by zarezerwować sobie czas na wspólne świętowanie 6 stycznia.

W Szkole Podstawowej „Fregata” – zarówno tej dla chłopców, jak i dla dziewczynek – emocji nie brakuje. W końcu to w tej placówce zrodził się pomysł na uliczne jasełka. Zaczynali w parku Oliwskim, by następnie przenieść się do Śródmieścia. Orszak startuje przy bazylice Mariackiej, skąd po modlitwie „Anioł Pański” rusza ulicami miasta, by dotrzeć do Zielonej Bramy, gdzie w żłóbku czeka Święta Rodzina. Co roku wydarzenie przyciąga tysiące ludzi, którzy – wyposażeni w papierowe korony rozdawane przez organizatorów oraz śpiewniki – wyruszają na spotkanie Dziecięcia. W pochodzie idą bębniarze i szczudlarze, a także – obowiązkowo – Trzej Królowie.

Na swojej drodze barwny pochód napotyka nie lada przeszkody. Przy Wielkiej Zbrojowni, która pełni funkcję Pałacu Heroda, srogi władca próbuje zawrócić orszak. Następnie, przy Fontannie Neptuna, pochód chcą zatrzymać diabły, jednak bezskutecznie, gdyż walkę zawsze wygrywają anioły. Uwagę przyciąga tłum dzieci w przebraniach dam dworu i rycerzy ze wszystkich stron świata. To uczniowie szkół „Fregata”.

– Orszak jest wspaniałym elementem wychowania religijnego, które chcemy chłopakom przekazywać, a wpisany jest w działalność szkoły. Bardzo ważne jest, by poza murami placówki pokazać, że jesteśmy chrześcijanami, wyjść na ulicę i pójść za Gwiazdą Betlejemską, Trzema Królami, odwiedzić nowo narodzonego Jezusa, dać światu świadectwo – mówi Jacek Naliwajek, dyrektor Szkoły Podstawowej dla chłopców „Fregata”. – Bo we „Fregacie” uczymy, że wiara, to, że jestem chrześcijaninem, jest powodem do dumy, która przejawia się w moim zachowaniu. To, że szanuję innych – ludzi odmiennych religii i wyznań, to, że jestem mężny i potrafię stanąć w obronie słabszych. Wszystkie cnoty, nad którymi w szkole pracujemy już od września, skupiają się na tym wyjściu na ulicę i byciu rycerzem czy dworzaninem, którzy podążają do Boga – wyjaśnia dyrektor.

Przygotowania do orszaku w szkole dla chłopców zaczynają się od wizyty w zbrojowni, gdzie sprawdzane są sztuki i jakość dostępnej „broni”, stan techniczny tarcz i hełmów, a także odzienia wierzchniego, czyli „zbroi”, by każdy z rycerzy w wydarzeniu mógł wziąć udział w pełnym rynsztunku. – Jeśli czegoś w naszych zbiorach brakuje, wtedy do akcji włączają się ojcowie, bo to nie jest szkoła nauczycieli i dzieci, ale przede wszystkim rodziców. To pogłębia więzi, kiedy ojcowie razem z synami zasiadają do wspólnej produkcji mieczy. Ojcowie są aktywnymi uczestnikami Orszaku Trzech Króli – dodaje J. Naliwajek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama