Nowy numer 13/2020 Archiwum

Ta trauma może trwać latami

– Konsekwencje związane z usunięciem ciąży dotykają nie tylko kobiety, które poddały się zabiegowi, ale również całe rodziny. Aborcja jest niezagojoną raną, która potrafi sączyć się do końca życia – mówi ks. Jacek Nawrot.

Rekolekcje „Winnica Racheli” to inicjatywa opracowana 30 lat temu w USA. Obecnie organizowana jest w 80 krajach na świecie, a od 2014 r. także w Polsce. W tym czasie zrealizowano ponad 60 rekolekcyjnych weekendów, w których uczestniczyło ponad 500 osób. Już w kwietniu takie spotkanie odbędzie się również w archidiecezji gdańskiej.

– Byłam na pierwszym roku studiów, z dala od rodzinnego domu. Zadzwoniłam do mamy, żeby zapytać: „Co słychać?”. Dowiedziałam się, że jest w czwartej ciąży. Tata był temu przeciwny. Zapadła decyzja, żeby dziecko usunąć – wspomina Lena. To było kilkanaście lat temu. Obecnie Lena ma już swoją rodzinę, dobrą pracę, ułożone życie. Udziela się w jednej ze wspólnot. Jednak ból po stracie brata lub siostry zostawił ogromną ranę, którą od lat stara się wyleczyć. – Mam jeszcze dwójkę braci, którzy podobnie jak ja odczuli skutki tej aborcji. Osobiście borykałam się z depresją i innymi zdrowotnymi problemami – mówi. – To brało się stąd, że moja mama po usunięciu ciąży zaczęła się zapadać w siebie. Nie potrafiła nawiązać z nami – ze mną i braćmi – relacji.

Narastała w niej frustracja, lęk, a także poczucie winy. Odgrodziła się od nas murem. Raz wybuchała gniewem, innym razem był to płacz, a ja brałam to wszystko na siebie. Myślałam, że nie jestem dość dobra, że za mało się staram i dlatego taka jest – dodaje Lena. Pamięta, kiedy pewnej nocy obudziła się o 3.00 nad ranem. – Odmówiłam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a następnie wzięłam telefon i zaczęłam przeglądać różne artykuły – wspomina. Natrafiła na tekst o syndromie ocaleńca, a w ślad za nim – o syndromie postaborcyjnym. – To było jak przebudzenie z długiego letargu. Zaczęłam czytać i uzmysłowiłam sobie, że to wszystko, co się we mnie dzieje, to, jak się czuję, ma z tym ogromny związek – dodaje. Zaczęła zgłębiać temat. Odkryła, że konsekwencje aborcji dotykają nie tylko kobiety, które jej dokonały, ale całe rodziny. Jej własne doświadczenie, a także doświadczenia innych kobiet, z którymi spotyka się w ramach swojej wspólnoty, sprawiły, że pojawiła się potrzeba niesienia ludziom wiedzy, a także pomocy. Z grupą znajomych zainteresowała się rekolekcjami „Winnica Racheli”.

Udało się nawiązać kontakt z s. Małgorzatą Słomką, rekolekcjonistką, która przez lata pomagała kobietom. Jej podopieczne w trakcie niewolniczej pracy w łagrach niejednokrotnie były do aborcji zmuszane, gdyż dziecko poczęte zostało w wyniku gwałtu. – Siostra podkreśla, że postaborcyjna trauma może trwać latami. Dlatego spotkania przewidziane są dla osób w różnym wieku. Zgłaszają się 20-latki, a także 70-latki – mówi Lena. Sama również weźmie udział w zbliżających się rekolekcjach, dedykuje je swojemu nienarodzonemu bratu lub siostrze. Ufa jednocześnie, że i dla jej mamy przyjdzie czas uzdrowienia.

– Rekolekcje „Winnica Racheli” są przeznaczone dla osób dotkniętych skutkami aborcji. W tym gronie mieszczą się nie tylko kobiety, które aborcji dokonały, ale również ojcowie, babcie, wujkowie, krewni, przyjaciele, czyli wszyscy, którzy uczestniczyli w podejmowaniu decyzji. Zdarza się również, że w rekolekcjach uczestniczy rodzeństwo dziecka abortowanego – wyjaśnia ks. Nawrot, kapłan wspierający inicjatywę. Dodaje, że zgłaszające się osoby borykają się z ogromnym żalem i ciężarem wewnętrznym, wobec którego są bezsilne.

– Przychodzą, by usłyszeć dla siebie słowa: „Ja ciebie nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej”. Całe rekolekcje będą związane z tym zdaniem, żeby osoba uczestnicząca mogła jak najgłębiej przyjąć dla siebie ten komunikat, który pochodzi od Boga, nie od człowieka. Bo jako ludzie jesteśmy bezsilni wobec rany, którą zostawia po sobie aborcja, ale Jezus ma moc ją zabliźnić – podkreśla. Weekendowe spotkanie służy więc pojednaniu z Bogiem, sobą samym, a także z dzieckiem. – W rekolekcjach może wziąć udział ok. 10–12 osób. Jest to zawsze mała grupa, by nikt nie czuł się skrępowany i anonimowy. W ekipie prowadzącej są psycholog, terapeuta, a także osoba aborcją dotknięta. To wszystko, by jak najpełniej podprowadzić uczestników do uzdrowienia – wyjaśnia ks. Nawrot.

Rekolekcje w naszej archidiecezji potrwają od 17 do 19 kwietnia. – Dlatego informujemy o tym tak wcześnie, gdyż zdajemy sobie sprawę, że podjęcie decyzji o uczestnictwie może wymagać czasu – dodaje kapłan. Konieczność zapewnienia uczestnikom maksymalnej dyskrecji powoduje, że organizatorzy nie podają publicznie miejsca, w którym odbywać się będzie spotkanie. – Dodatkowe informacje (także o zapisach) można uzyskać, dzwoniąc pod nr tel.: 578 054 725 – zachęca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama