Nowy numer 32/2020 Archiwum

Wciąż są alternatywą

Są trzy. Cały czas gotowe, by uratować kolejne istnienie. Działają od ponad dekady. Dzięki nim żyje pięcioro ludzi.

Dzień Świętości Życia, który będzie obchodzony 25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, jest okazją do przypomnienia o istnieniu w archidiecezji gdańskiej okien życia. Każde z nich to bezpieczne miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko.

Okno otwiera się od zewnątrz, są w nim zamontowane ogrzewanie i wentylacja. Dziecko ma przygotowane miejsce, na którym może zostać bezpiecznie ułożone. Po otwarciu włącza się alarm, który wzywa opiekujące się oknem osoby – najczęściej są to zakonnice; w archidiecezji gdańskiej siostry salezjanki i kanoniczki Ducha Świętego. Potem niezwłocznie uruchamiane są procedury medyczne i administracyjne – powiadomione zostają pogotowie ratunkowe i sąd rodzinny. Decyzja matki o pozostawieniu dziecka w oknie życia jest równoznaczna ze zrzeczeniem się praw do potomka, któremu nadawana jest nowa tożsamość. Od razu rozpoczyna się też procedura adopcyjna. W efekcie uratowane dziecko trafia do nowej rodziny.

– Nasze okna życia nie zastępują szpitali, gdzie matka może pozostawić noworodka, zrzekając się praw rodzicielskich, ale są alternatywą dla porzucenia dziecka na śmietniku. Niestety, wciąż zdarzają się przypadki pozostawienia niemowląt w przypadkowych miejscach, gdzie grozi im śmierć – podkreśla ks. Janusz Steć, dyrektor gdańskiej Caritas. W oknach życia prowadzonych przez archidiecezjalną Caritas uratowano pięcioro dzieci. W całej Polsce znaleziono w nich prawie 100 dzieci. Pierwsze okno życia w archidiecezji zostało otwarte przy Domu Samotnej Matki Caritas w Matemblewie. To w nim znalazła się ocalona piątka maluchów. Na straży bezbronnego życia czuwają tu siostry ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia (CSS), popularnie nazywane kanoniczkami lub duchaczkami.

– Niosą szczególną posługę, oczekując przyjęcia życia nie tylko w działającym tu od 1999 r. oknie życia, ale także w Domu Samotnej Matki. To tu chronią życie i strzegą go po narodzinach. Ich straż poprzez modlitwę i nieustanne czuwanie ma wiele wymiarów symbolicznych. Są znakiem opieki Kościoła nad najsłabszymi, niemogącymi się bronić i zadbać o siebie – tłumaczy ks. Steć. Zgromadzenie realizuje w praktyce charyzmat swego założyciela bł. Gwidona z Montpellier. Za odziedziczony majątek wybudował on ok. 1180 r. szpital na przedmieściach miasta. Gromadził w nim m.in. porzucone dzieci i kobiety oczekujące dziecka. Dał początek nowemu zakonowi, zatwierdzonemu w 1198 roku. W Polsce zakonnicy Ducha Świętego pojawili się równo 800 lat temu, gdy w 1220 r. zostali sprowadzeni do Krakowa. Drugie archidiecezjalne okno rozpoczęło funkcjonowanie w marcu 2014 r. w domu zakonnym sióstr salezjanek w Rumi. Kolejne – dwa lata później – w sopockim Hospicjum św. Józefa, prowadzonym przez archidiecezjalną Caritas.

– Tu strażnikami życia są pracownicy hospicjum, specjalnie przeszkoleni na wypadek, gdyby uruchomiony został alarm w oknie życia. To również miejsce, gdzie nabiera ono szczególnego wymiaru – tu początek życia łączy się z jego końcem. Te symbole są bardzo ważne, gdy uświadomimy sobie, że za posługą troski o życie stoją ludzie i ich poświęcenie. Ważne jest, by takie okna istniały, bo mogą uratować czyjeś życie – podkreśla ks. Steć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama