Nowy numer 42/2020 Archiwum

Czuły barometr

– Jan Paweł II w jednej ze swoich encyklik napisał, że wiara i rozum to dwa skrzydła, które pomagają człowiekowi odkryć prawdę. Cieszę się, że w tym miejscu, gdzie od wielu lat ludzie pielgrzymują i proszą Matkę Bożą, by stać się szczęśliwymi rodzicami, dzisiaj możemy także wykorzystać wiedzę i rozum do tego, by współpracować z Bożą łaską – mówi ks. Andrzej Wiecki.

Szkoła Liderów i Animatorów Archidiecezji Gdańskiej „Szkoła Barnaby” wraz z formacją „Modlitwa o potomstwo” zaprosiła na konferencję dr n. med. Aleksandry Kicińskiej, która jest lekarzem zajmującym się leczeniem niepłodności i zaburzeń cyklu, wykładowcą Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie prowadzi badania naukowe dotyczące płodności, a także prezesem Fundacji „Invivo”. W trakcie spotkania poruszony został temat „Jak skutecznie leczyć niepłodność?”.

Wykład przeznaczony był dla par, które borykają się z problemem poczęcia dziecka, a także tych, które zastanawiają się, jaką metodę i drogę leczenia podjąć. – Nie tylko przez modlitwę, ale również przez wiedzę chcemy pomagać, by szczęście posiadania potomstwa stało się udziałem tych, którzy borykają się z problemem niepłodności – mówi ks. Wiecki, koordynator Szkoły Liderów i Animatorów Archidiecezji Gdańskiej, a także opiekun duchowy spotkań 8. dnia miesiąca w Matemblewie.

Jeszcze zdążymy?

– O dziecko zaczęliśmy starać się po trzydziestce. Wcześniej wiele innych rzeczy zaprzątało nam głowę – praca, kupno mieszkania, stabilizacja finansowa. Dziecko było na dalszym planie, bo zawsze myślałam, że mamy jeszcze czas, że zdążymy – mówi Marzena. Z mężem Darkiem są po ślubie 7 lat, od 3 starają się o potomstwo.

– Mocno wierzyłam w to, że bardzo szybko uda nam się zajść w ciążę. Przecież kiedy dwie osoby się kochają i są otwarte na nowe życie, to co może pójść nie tak? – wspomina kobieta. Tak mijały kolejne miesiące. – Moja ginekolog wysłała na badania mnie, następnie męża. Ze mną miało być wszystko dobrze, a u niego trzeba było poprawić jakość nasienia. Dostał leki, po kilku miesiącach już wszystko miało być super – dodaje. Kolejne starania nie przyniosły jednak rezultatu. – Nie wiedziałam, co się dzieje. Czułam się coraz bardziej sfrustrowana. Kolejne monitoringi owulacji pokazywały, że powinno się udać, a tym czasem nadal nie pojawiały się upragnione dwie kreski na teście ciążowym – mówi.

W końcu usłyszała od ginekologa, że w tym wieku to już zbytnich szans na poczęcie w sposób naturalny nie ma i powinni zastanowić się nad in vitro. – Wcześniej nie rozważałam nawet takiej możliwości, ale wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy może to faktycznie jedyna droga – dodaje. Ostatecznie małżeństwo dało sobie czas, by dokładnie przemyśleć całą sytuację. – Bo nie jesteśmy przekonani, czy chcemy z in vitro skorzystać. Wolelibyśmy wiedzieć, co jest przyczyną braku dziecka – skoro wyniki badań są w normie, gdzie tak naprawdę leży problem? – mówi Marzena.

To ogromny dar

Doktor Aleksandra Kicińska wraz z mężem Krzysztofem od wielu lat działają na rzecz zdrowia i życia. Zajmują się leczeniem niepłodności małżeńskiej, za co w tym roku otrzymali nagrodę Pro Ecclesia et Populo. Są założycielami Fundacji „Invivo”, która prowadzi działania edukacyjne na temat płodności. W sposób przystępny, ale też podparty dowodami naukowymi ukazują społeczeństwu, że płodność jest darem, oznaką zdrowia i wskazują, co należy zrobić, aby ją przywrócić. W ramach tych zabiegów fundacja prowadzi kampanię: „Czas na dziecko? – Naturalnie!”, która ma uświadamiać społeczeństwu, że największym ryzykiem niepłodności jest późny wiek, a rodzicielstwo i rodzina to jeden z najpiękniejszych darów, jakie otrzymał człowiek.

– Właśnie późny wiek jest największym czynnikiem ryzyka niepłodności. Decyzja o założeniu rodziny została przesunięta daleko poza granice tej największej płodności, czyli między 20. a 25. rokiem życia. Co nie oznacza, że nie udaje się nam pomóc nawet po 40. roku życia. Dysponujemy wiedzą i odpowiednimi narzędziami, by tę płodność przywracać – wyjaśnia dr Kicińska. Podkreśla, że płodność jest źle traktowana przez ludzkość.

– Zapominamy, że to ogromny dar. Jest oznaką zdrowia – bardzo czułym barometrem ogólnoustrojowego porządku, który powinien panować w organizmie – dodaje. Podkreśla, że w przypadku niepłodności oraz zaburzeń cyklu miesiączkowego najlepsze rezultaty osiąga się za pomocą interdyscyplinarnej terapii, na którą składają się leczenie internistyczne: hormonalne, immunologiczne i alergologiczne w połączeniu z leczeniem ginekologicznym, w tym także zabiegowym. Jednak zawsze w odniesieniu do obserwowanego na bieżąco obrazu cyklu konkretnej pacjentki.

– To jest niesamowicie ważne, by pacjentka sama potrafiła wyznaczać fazy I i II, bo od tego zależy odpowiednie włączanie leków, ale również wnikliwa obserwacja oparta o standaryzację naukową biowskaźników jest niezmiernie istotnym uzupełnieniem wywiadu lekarskiego. Dodatkowo niejednokrotnie wymagana jest zmiana stylu życia. Normalizacja wagi czy stosowanie odpowiedniej diety wśród osób borykających się z zaburzoną płodnością ma ogromny wpływ na uzyskanie równowagi organizmu, która jest niezbędna, aby przywracać płodność, i aby zastosowane leczenie farmakologiczne przyniosło pożądane rezultaty – wyjaśnia dr Kicińska.

Podkreśla, że leczenie niepłodności to zawsze leczenie pary jako jednego organizmu. – Leczenie niepłodności jest trudną dziedziną, wymagającą czasu, ale również zaangażowania ze strony małżonków i lekarza, który wnikliwie przeanalizuje wszystkie zaburzenia w organizmie, konsultacje innych specjalistów i odniesie to do obrazu cyklu przedstawion ego przez pacjentkę. Dopiero wtedy można wyciągnąć wnioski i pomóc odpowiedzialnie takiej parze. W naszej pracy staramy się znaleźć przyczynę zaburzeń płodności przywrócić ją „in vivo” – przeżyciowo, aby do poczęcia dziecka doszło w sposób naturalny, w organizmie kobiety – wyjaśnia.

By cieszyć się dzieckiem

Doktor Kicińska podkreśla, że para, która zdecyduje się na interdyscyplinarne leczenie niepłodności w oparciu o biowskaźniki płodności, musi pamiętać, że jest to proces czasochłonny.

– To wszystko wynika ze znajomości fizjologii cyklu i spermatogenezy: zachodzących etapów i czasu ich trwania. W związku z tym leczenie może potrwać do 2 lat. Kiedy natomiast robiłam podsumowanie badań z 4 lat pracy, okazało się, że na ok. 400 leczonych u 40 proc. średnio po roku pojawiała się ciąża. Po 2 latach liczba ta wzrastała do 70 proc. Z tego urodziło się 85 proc. dzieci. Przy czym większość par zachodziła w ciążę po 11 miesiącach leczenia. To jest duży odsetek w porównaniu z metodami wspomaganego rozrodu – inseminacją czy in vitro. Tam odsetek jest niższy, a czas podobny – podkreśla dr Kicińska. Dodatkowo ogromną zaletą leczenia niepłodności proponowana przez ośrodek leczenia niepłodności i zaburzeń cyklu miesięcznego „Invivo” jest możliwość naturalnego zajścia w kolejne ciąże.

– Obserwujemy, że pacjentki dużo szybciej doczekują się kolejnych dzieci – podkreśla. Fundacja „Invivo” bardzo konkretnie działa, by świadomość o płodności poszerzać. Jednym z takich działań jest odbywająca się od kilku lat konferencja naukowa Interdyscyplinarne Leczenie Niepłodności odbywająca się na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. – Zapraszamy wykładowców z całej Polski – różnych dziedzin medycyny, gdyż wiemy, że interdyscyplinarność jest potrzebna,, by uczciwie i dobrze pomagać pacjentowi – mówi dr Kicińska.


Więcej na: invivo.gda.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama