Pani Anna razem z mężem Jerzym mieszkają na IV piętrze jednego z gdańskich osiedli. Do tej pory, mimo wieku – oboje od kilkunastu lat są już na emeryturze – byli dość aktywni. – Wyjeżdżaliśmy na działkę, chodziliśmy na rynek i do kościoła, a ja nawet na gimnastykę dla seniorów do pobliskiego klub osiedlowego – mówi pani Anna. Koronawirus zamknął ich w domu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








