Nowy numer 32/2020 Archiwum

Rycerze nie z bajki

W kościele parafialnym w Ełganowie Edward Gąszczyk i Leszek Piotr Kaczyński, kandydaci na członków zakonu templariuszy OMCTH, złożyli uroczystą przysięgę. Tym samym weszli na zakonną drogę, która łączy średniowieczne tradycje i współczesną działalność charytatywną zgromadzenia.

Zakon templariuszy kojarzy się z tajemnicami, ukrytymi skarbami i wyprawami krzyżowymi. Wizyta zakonnika w długim białym płaszczu z czerwonym krzyżem w małym kościółku parafialnym na gdańskich Wyżynach mogłaby być dla mieszkańców miejscowości zaskoczeniem. Ale nie była.

Nowicjusze z Pomorza

Opiekujący się parafią, młodą, bo erygowaną kilka miesięcy temu, ks. Jarosław Brylowski jest bowiem kapelanem Preceptorii Pomorza Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej. Funkcję tę otrzymał dekretem abp. Sławoja Leszka Głódzia wraz z objęciem parafii w Ełganowie. – Moja praca z zakonem to głównie towarzyszenie im w uroczystościach, takich jak Msza św. połączona ze ślubowaniem nowicjuszy. Oprócz pomocy obrzędowej staram się brać udział w ich spotkaniach w różnych miejscach w Polsce. Są też osobiście związani z moją parafią i szerzej z dekanatem Trąbki Wielkie. Aż dwóch z 10 członków preceptorii pomorskiej mieszka na terenie naszego dekanatu – mówi ks. Brylowski.

Kapelan podczas sprawowanej kilka tygodni temu Mszy św. o nawrócenie wrogów Kościoła [udział raz w miesiącu w tej wyjątkowej Mszy św. to obowiązująca każdego templariusza reguła zakonna – przyp. aut.], w obecności relikwii dwóch wielkich świętych – Maksymiliana Marii Kolbego i Charbela z Libanu – przyjął wraz z br. Krzysztofem Kurkiewiczem KOTJ, preceptorem Pomorza, uroczystą przysięgę nowicjuszy. Była to jedna z trzech takich uroczystości w Polsce.

Rycerze, bankierzy, wielka historia

Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona powstał w 1118 r., kiedy Hugo de Payns, rycerz z Szampanii, i jego 8 towarzyszy złożyli przed Gormondem de Picquigny, patriarchą Jerozolimy, śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa i walki za wiarę według reguły cysterskiej – ich symbolem było dwóch rycerzy dosiadających jednego konia. Dwa lata później od Baldwina II, króla Jerozolimy, otrzymali stojący na wzgórzu świątynnym meczet Al-Aksa, przebudowany na kościół, oraz część wznoszącego się w pobliżu jego pałacu, który stał się ich kwaterą.

Rycerze zakonnicy zobowiązali się bronić pielgrzymów i chronić szlaki pielgrzymkowe w Ziemi Świętej. Jednak przy okazji swojej służby templariusze stali się ojcami nowoczesnego systemu bankowości – pielgrzymom zmierzającym do Ziemi Świętej zaoferowali wyjątkowy rodzaj usług. Był to bezpieczny transfer pieniędzy z dowolnego miejsca w Europie do Jerozolimy, a dla chętnych również z powrotem. Wystarczyło się zgłosić z pieniędzmi do którejkolwiek z licznych w Europie komandorii templariuszy. Za odpowiednią opłatą bracia zamieniali sakiewkę na opatrzony pieczęciami dokument, z którym wystarczyło się zgłosić do dowolnej innej komandorii, by tam odebrać zdeponowane pieniądze.

Ten rodzaju średniowiecznego czeku gwarantowanego powagą zakonu zrobił furorę. Prawość i uczciwość zakonu zachęciła do korzystania z jego usług europejskich monarchów, którzy w przeciągu dziesięcioleci zadłużali się coraz mocniej, finansując wojny, rozbudowę infrastruktury czy własne przyjemności. Gdy dług Filipa IV Pięknego, króla Francji, przekroczył wartość królestwa, skarbnik zakonu zażądał w ramach gwarancji wydania francuskich klejnotów koronnych – korony, berła i jabłka. Król poczuł się dotknięty. Wpadł na pomysł, że kiedy zostanie templariuszem, długi zostaną mu darowane, a skarbiec świątyni otworzy się dla niego. Bracia jednak, pozostając wierni regule, odmówili królowi prawa wstąpienia do zakonu. Ta historia zakończyła się wielkim kościelnym kryzysem, zwanym wielką schizmą zachodnią. Zakonnicy zostali poddani poważnym represjom, wielu z nich straciło życie lub ratowało się ucieczką. Templariusze skonsolidowali się ponownie w roku 1837 wokół regenta, księcia Choiseul, a w 1853 r. zakon templariuszy został uznany przez cesarza Napoleona III za zakon rycerski. 22 września 1990 r. Pierwszym Protektorem Duchowym Wielkich Przeoratów Niemiec i Włoch został katolicki patriarcha Antiochii Maksimos V Hakim.

Templariusze powrócili wówczas w struktury Kościoła, aczkolwiek bez potwierdzonej ciągłości historycznej. W Polsce templariusze pojawili się dzięki księciu Henrykowi Brodatemu, który w 1226 r. nadał zakonowi Oleśnicę Małą. Inne posiadłości zakonne w naszym kraju to m.in.: Opatów, Czaplinek, Santok, Bolków, Krapkowice, Myślibórz, Simoradz. Siedzibą Preceptorii Polski, Ziem Słowiańskich i Nowej Marchii były Chwarszczany na ziemi lubuskiej, które zakonowi zostały nadane przez księcia Władysława Odonica. Do Polski templariusze wrócili w 2004 r., a ukonstytuowali się pod koniec roku 2007. 1 października 2013 r. Wielki Przeorat Polski, po 5 latach duszpasterstwa i formacji przez prowincję franciszkanów w Panewnikach, został objęty protektoratem duchowym patriarchy antiocheńskiego.

Współcześni rycerze

Członkiem zakonu templariuszy może zostać katolik, mężczyzna albo kobieta, osoba świecka spełniająca wymagania przewidziane Statutem Generalnym oraz innymi przepisami.

– Głównym warunkiem jest bycie członkiem Kościoła katolickiego. W tej chwili na Pomorzu jest nas łącznie 10 braci. Nasze główne zadania są związane z pogłębianiem wiary i szeroko pojętą działalnością charytatywną. Podejmujemy dzieła apostolatu laickiego, prowadzimy dzieła pobożne w Ziemi Świętej w postaci szpitali w Nablusie i Betlejem oraz sierocińca w Betlejem. Wspieramy też chrześcijan, a zwłaszcza katolików w Ziemi Świętej i krajach Lewantu, szczególnie w Syrii. W Polsce pomagamy ubogim, inwalidom oraz dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych – tłumaczy br. Kurkiewicz KOTJ, preceptor Pomorza. Brat Krzysztof jest także Wielkim Bibliotekarzem zakonu. Dlatego też został krajowym koordynatorem akcji „Książka dla więźnia”, w ramach której templariusze przekazują niepotrzebne i niejednokrotnie zalegające na strychach książki do bibliotek w zakładach karnych i poprawczych. – Mile widziane są książki o każdej tematyce, zarówno beletrystyka, jak i opracowania historyczne, podręczniki, encyklopedie, książki techniczne i inne. To, co nam jest zbędne, może odmienić czyjeś życie – dodaje pomorski templariusz.

Zakon w Polsce ma także duchowe i ewangelizacyjne zadania. Wielki Przeorat Polski Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej jest kustoszem relikwii świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. W pieczy zakonników znajdują się m.in. relikwie Męki Pańskiej, św. Jana Pawła II, św. matki Teresy z Kalkuty, św. Faustyny Kowalskiej czy św. Maksymiliana Marii Kolbego. Większość powierzonych im świętości to obiekty kultu I stopnia. Rycerze zakonu peregrynują z nimi po kościołach w całej Polsce na zaproszenie wspólnot parafialnych. Jak zostać templariuszem? Aplikację kandydacką można otrzymać wyłącznie e-mailem po skierowaniu prośby na adres: templumchristi@gmail.com.

– Powinna zawierać imię i nazwisko kandydata, datę urodzenia i miejsce zamieszkania, stan cywilny, krótką charakterystykę. Ponadto członkowie naszego zgromadzenia nie mogą należeć do organizacji, stowarzyszeń czy partii, których działalność przeciwna jest Bogu i doktrynie oraz nauczaniu Kościoła – dodaje br. Kurkiewicz. W tekście korzystałem z materiałów Wielkiego Przeoratu Polski OMCTH.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama