Nowy numer 48/2020 Archiwum

Pamiętnik z półkolonii

Tu nie ma czasu na nudę. Są za to gry i zabawy w najlepszym wydaniu. Wszystko na świeżym powietrzu i w doborowym towarzystwie nowych kolegów i koleżanek.

Już z daleka słychać gwar rozmów i śmiech. Na terenie ośrodka Caritas w Warzenku stanęły 4 namioty. Każdy to inna strefa tematyczna i inne wyzwanie dla młodych, którzy biorą udział w letnich półkoloniach, organizowanych właśnie przez Caritas. Tegoroczny wakacyjny wypoczynek różni się od poprzednich, a wszystko przez zagrożenie spowodowane koronawirusem. Nie są to – jak w latach poprzednich – tradycyjne kolonie. Dzieci nie przyjeżdżają do Warzenka na dwa tygodnie, nie śpią w ośrodku, grupa nie jest tak liczna.

– Zamiast 100 jest ich 40. Pracują więc w grupach 10-osobowych, by zminimalizować ryzyko – wyjaśnia Marcin Bednarz, kierownik Młodzieżowej Placówki Wychowawczej Caritas w Sopocie. Dzieci do Warzenka docierają autobusem. Startuje on o godz. 7. Na pokładzie, oprócz wychowawców, jest też pielęgniarka, która codziennie mierzy temperaturę wsiadającym. Ok. godz. 9 młodzi docierają do ośrodka. Tutaj czekają wspomniane 4 namioty. – Jest to swoisty festiwal twórczości w Warzenku, który polega na maksymalnym zaangażowaniu sprawczym dzieci. Oferta jest naprawdę bogata, gdyż przygotowaliśmy pracownię sensoryczną, stolarską, decoupage’u oraz sportową – wylicza M. Bednarz. Uczestnicy półkolonii każdego dnia mają zajęcia w innej pracowni.

– To dla nich spora frajda, bo każdy dzień różni się od poprzedniego, przynosi nowe wyzwania. A wszystko, co własnoręcznie wykonają, zabierają do domu, by efektami pochwalić się rodzicom – dodaje M. Bednarz. Zajęcia zwykle kończą się ok. godz. 15. – Dzisiaj zrobimy taką specjalną szkatułkę, w której będziecie mogli schować wszystko – wszystkie swoje skarby i pamiątki – mówi Marzena Dymek, katechetka z Gdańska, która w trakcie półkolonii prowadzi pracownię decoupage’u. Dzieci ochoczo zabierają się do pracy. Mają przed sobą drewnianą skrzynkę, która za moment zmieni się w małe dzieło sztuki.

– Decoupage to fantastyczna technika zdobienia, której nauczyć się można w każdym wieku. Wystarczy tylko spróbować – mówi pani Marzena. Najpierw trzeba pomalować skrzyneczkę. – Używamy białej ekologicznej farby, którą nakładamy zmywakiem kuchennym, czyli popularną gąbką do mycia naczyń. Zaproponowałam taką technikę, by pokazać dzieciom, że mogą wykorzystać do malowania to, co mają w domu – nie potrzeba od razu kupować pędzli – uśmiecha się katechetka. Następnie przychodzi czas na warstwę kleju i wybranie serwetki z motywem, który ozdobi szkatułkę.

– To jest bardzo proste. Wystarczy dobrze nałożyć klej i delikatnie docisnąć, by uzyskać wspaniały efekt – dodaje. Teraz trzeba już tylko poczekać, aż wszystko wyschnie, polakierować całość i szkatułka gotowa. Ale co w niej umieścić? – Najlepiej własnoręcznie wykonany pamiętnik, w którym będzie można zapisać najfajniejsze wspomnienia z tych półkolonii – uśmiecha się katechetka i zabiera się za pokazywanie, jak taki pamiętnik zrobić. Z pracowni obok docierają odgłosy sportowej rywalizacji. – Zagramy w berka łowcę. W grze chodzi o to, by na swoją stronę przeciągnąć jak najwięcej osób z drużyny przeciwnej – wyjaśnia zasady Dariusz Chełmiński.

Na co dzień zapalony judoka, tym razem wcielił się w rolę wychowawcy. W repertuarze ma mnóstwo gier i zabaw, które zmęczą nawet najbardziej wytrwałych, zapewniając przy tym maksymalną frajdę. Robert, jeden z kolonistów, nie miał czasu na długą rozmowę. Tuż za nim nowi koledzy grają przecież w kosza. – Jestem z Kieleńskiej Huty – rzuca, ukradkiem spoglądając na wpadającą do kosza piłkę. – Wcześniej byłem na koloniach Caritas w Zakopanem. Chłopak ma 11 lat i bardzo lubi grać w piłkę nożną, chociaż inne zajęcia też mu się podobały.

– Można się nauczyć czegoś nowego, ale też pobiegać. Jest naprawdę super! – zapewnia i ucieka, by zebrać piłkę spod kosza. Dariusz Chełmiński podkreśla, że czas spędzony w pracowni sportowej został tak zaplanowany, by każdy znalazł coś dla siebie, a jednocześnie aby dać dzieciom szansę integracji i nauki pracy zespołowej poprzez różne gry. – Mamy wiele fajnego sprzętu, jak choćby ten do unihokeja, ale nie oznacza to, że bez tego dzieci nie mogą się bawić. Wystarczy trochę wyobraźni i w popularnego berka można zagrać na tysiąc sposobów – uśmiecha się trener. U cioci Kasi jest naprawdę interesująco. Grupa zdążyła już przygotować dyplomy dla najlepszych sportowców. – Teraz przyszedł czas na małą przekąskę – uśmiecha się Katarzyna Glińska.

Z Warzenkiem związana jest od wielu lat – najpierw jako wychowawca kolonijny, później już kierownik. Jej pracownia rozwija dzieci sensorycznie. – Zajęcia dostarczają różnorodnych bodźców, które pozwalają rozwijać zmysły – wyjaśnia. Jako jedną z zabaw zaproponowała rozpoznawanie zapachów. – W tym celu przygotowałam kilka olejków aromatycznych. Dzieci poznają dany zapach, a następnie urządzamy konkurs, kto odgadnie ich więcej – wyjaśnia. Młodzi uczestnicy warsztatów do tematu podchodzą z entuzjazmem, chociaż nie każdemu zapach cynamonu przypada do gustu.

– To nie pachnie ładnie – słychać. Bawią się również cieczą nienewtonowską. – Tego fantastycznego glutka – jak dzieci go nazywają – można zrobić w domu. Wystarczą mąka ziemniaczana i woda, by już zaczynać zabawę – dodaje pani Kasia. Martynie ciecz wyjątkowo przypadła do gustu. – Fajna jest – taka trochę miękka, a trochę twarda. To superzabawka – przekonuje dziewczynka. Zajmują się też rozpoznawaniem faktur czy dźwięków. Przeplatają to wszystko zajęciami ruchowymi, m.in. z chustą animacyjną. – Zabawy sensoryczne to świetny sposób na naukę, a co najlepsze, wiele z nich można przygotować samemu – podkreśla K. Glińska.

W pracowni u M. Bednarza także nie próżnują. Do przygotowania jest w końcu świecznik z kawałka pniaka. Wychowawca pokazuje, jak pomalować drewno, by powstał oryginalny projekt. – Kiedy farba wyschnie, zdejmiemy taśmy zabezpieczające i dłutem elektrycznym nawiercimy otwory na świeczki. Będzie można również dodać unikatowy grawer w postaci napisu. Wszystko zależy od dzieci i ich wyobraźni – podkreśla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama