Nowy numer 48/2020 Archiwum

Niewidzialny Gdańsk

Ideą muzeum jest wejście na chwilę w świat osób niewidomych i odkrycie rzeczywistości za pomocą wszystkich zmysłów z wyjątkiem wzroku. To wycieczka emocjonalna i dydaktyczna jednocześnie.

Po wystawie oprowadza Agnieszka. Słychać jej głos, bardzo ciepły i spokojny. To uspokaja, bo kiedy otwierają się drzwi, to jedyne, co chce się powiedzieć, to: „Ciemność widzę, widzę ciemność!”. Zaczyna się zwiedzanie. Polecenia są proste: „Idź z rękoma wyciągniętymi przed siebie i trzymaj się ściany”.

Pierwszy eksponat i kolejny. Nie wszystkie są oczywiste. Przy jednych spędza się dłuższą chwilę, drugie zgaduje się od razu. Cały czas towarzyszy nam głos Agnieszki i nieprzenikniona ciemność. Pomysł na realizację tego projektu zrodził się w głowie Barbary Kuklińskiej-Nowak, która wraz z mężem odwiedziła podobne muzeum w Toruniu.

– Idea bardzo nam się spodobała, a stwierdziliśmy, że na mapie turystycznej Gdańska nie ma takiego miejsca. I mimo przeciwności, jakie zgotował nam rok 2020, projekt udało się zrealizować – wyjaśnia inicjatorka. – Na wystawie znajdują się m.in. eksponaty, które symbolizują przełomowe momenty historyczne naszego miasta. Ta część wystawy budzi największe emocje, bo czasami zabytek, który widzimy na co dzień, w pomniejszeniu i totalnej ciemności, gdy się go tylko dotyka, może nie zostać od razu rozpoznany. W innych salach spotkamy się z eksponatami osadzonymi w naszym życiu codziennym. Więcej nie zdradzę, by nie zepsuć zabawy – mówi.

Wystawa ma również walor edukacyjny. – Zapraszamy zwiedzających do świata, którego nie znają, świata, który nas otacza, ale którego nie można zobaczyć. Nasi przewodnicy podczas zwiedzania nie tylko opowiadają o tym, co znajduje się na wystawie, ale dzielą się również swoimi doświadczeniami – jakie bariery komunikacyjne, społeczne, mentalne stają przed nimi każdego dnia, z jakimi wyzwaniami muszą się mierzyć. Uczą, jak można napotkanym osobom z dysfunkcją wzroku pomóc, jeśli takiej pomocy potrzebują, a przede wszystkim pokazują, że niepełnosprawność nie czyni ich osobami odmiennymi – dodaje B. Kuklińska-Nowak. Zwiedzanie całej wystawy trwa około godziny. 40 minut goście przebywają w części ciemnej, przechodząc poszczególne etapy ekspozycji, a następnie ok. 15–20 minut w części jasnej, gdzie odbywa się spotkanie z przewodnikiem, który pokazuje m.in. różne przedmioty użyteczne w życiu osoby niewidomej, tłumaczy podstawowe zasady alfabetu Braille’a.

– Chcemy, byście przyjemnie i nietypowo spędzili u nas czas, ale również zrozumieli, z czym mierzą się w swojej codzienności osoby niewidome i niedowidzące. Na co dzień to wzrok dostarcza nam około 80 proc. informacji, które zdobywamy o świecie. W Niewidzialnym Gdańsku nauczycie się, jak można poznawać świat bez tego zmysłu – dodaje inicjatorka. Zespół przewodników liczy 10 osób. Wśród oprowadzających są różne osoby – prawnik, anglista, maturzysta, psycholog. – Zależało nam, by były z nami osoby, które są otwarte na ludzi, lubią rozmawiać. I to się fantastycznie udało – mówi pani Barbara.

Agnieszka Frost wzrok zaczęła tracić w wieku 6 lat. – Ten stan się pogarszał i przyznam, że nie wiem nawet, kiedy przestałam widzieć – opowiada. Jeszcze kilka miesięcy temu mieszkała w Malborku. W 40. urodziny postanowiła zrobić sobie prezent i przemeblować swoje życie. Najpierw była przeprowadzka do Gdańska, a kilka dni później znalezienie pracy. – Do tej pory zajmowałam się dziećmi, teraz weszłam w nową rolę i jestem z tego bardzo zadowolona, bo to, że mogę wyjść z domu, przyjść do pracy, sprawia, że czuję się potrzebna – mówi. W trakcie zwiedzania bardzo ciekawie opowiada o historii Gdańska. Możną ją także zapytać o jej codzienność.

– Cieszę się, że zmienia się przestrzeń publiczna – powstają udogodnienia dla osób niewidomych. Mnie bardzo pomagają prowadnice, które znajdują się m.in. na przystankach i w tunelach. Jestem również pozytywnie zaskoczona młodymi ludźmi. Są bardzo otwarci i skorzy do pomocy. Nie kategoryzują, każdego traktują na równi. Cieszy mnie też, że coraz więcej osób pyta, czy potrzebuję pomocy, a nie nachalnie, bez uprzedzenia, łapie mnie za rękę, by np. przeprowadzić przez ulicę – mówi. Opowiada również o gadżetach, które pomagają jej w codziennym życiu. – Uwielbiam swojego iPhone’a, nareszcie nie muszę prosić nikogo o wysłanie e-maila czy zapłacenie rachunków – jestem samodzielna – podkreśla.


Jak trafić?

Muzeum Niewidzialny Gdańsk ul. Okopowa 7, Gdańsk; www.niewidzialnygdansk.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama