Nowy numer 39/2020 Archiwum

Abstynencja za pijących

– Nie jesteśmy męczennikami. Bo życie bez alkoholu to nie męczeństwo – mówi Radosław Kotłowski.

Weronika to energiczna, młoda dziewczyna. Uśmiech nie opuszcza jej twarzy. A w głosie słychać optymizm. – Alkohol nie jest mi potrzebny, by się dobrze bawić – zapewnia. Krucjatę podpisała, wkraczając w dorosłość. – Zrobiłam sobie prezent na osiemnastkę i nie żałuję – dodaje. Inspiracją do podjęcia takiej decyzji była dla niej babcia. – Nigdy nie piła, a – co ciekawe – ma męża alkoholika. Osobiście nigdy nie doświadczyłam przemocy alkoholowej wprost, mimo że ta choroba bardzo zainfekowała moją rodzinę i miała na nią wpływ – wyznaje Weronika.

Obecnie studiuje i przyznaje, że to nie problem zamówić sok, kiedy inni biorą piwo. – Mam takie poczucie, że w tej drodze nie jestem sama. Są inne osoby, które podobnie jak ja zdecydowały się na abstynencję. To daje siłę, by trwać za tych, którzy z alkoholem sobie nie radzą, których alkohol zniewolił – podkreśla.

Krucjata Wyzwolenia Człowieka to program zainicjowany przez ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło–Życie. Ksiądz Andrzej Lojtek, moderator diecezjalny RŚŻ ds. młodzieży, sugeruje, że początków krucjaty doszukiwać można się w Auschwitz, gdzie w jednym czasie przebywali św. Maksymilian Maria Kolbe oraz zbuntowany wówczas, mówiący o sobie „ateista” Franciszek Blachnicki. – Blachnicki o św. Maksymilianie musiał w obozie słyszeć, ale nie był wtedy zainteresowany kwestią wiary. Co ciekawe, myślą świętego zainspirował się kilka lat później, przebywając w Niepokalanowie – wyjaśnia ks. Lojtek.

Powstała wówczas Krucjata Wstrzemięźliwości, która swoim zasięgiem bardzo szybko objęła Polskę. Władze PRL w tak wielkim ruchu kościelnym upatrywały zagrożenie. W 1960 r. zapadła decyzja o aresztowaniu ks. Blachnickiego, który nigdy myśli o krucjacie nie porzucił. – Abstynencja narodu bardzo mocno siedziała w jego sercu – dodaje moderator.

Bezpośrednim bodźcem do powołania KWC było wezwanie św. Jana Pawła II, aby przeciwstawiać się „wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa”. – Wielu to wyzwanie łączyło wówczas z wyzwoleniem spod komunistycznego reżimu. Natomiast w głowie ks. Blachnickiego Bóg zasiał myśl, że to jest wezwanie dla RŚŻ, żeby założyć Krucjatę Wyzwolenia Człowieka – mówi ks. Lojtek. Krucjata została uroczyście ogłoszona w obecności papieża Polaka. Było to w czerwcu 1979 r., w czasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.

Członkowie krucjaty dobrowolnie zobowiązują się do abstynencji oraz modlitwy w intencji osób uzależnionych i ich rodzin. Maria i Radek są małżeństwem od kilku miesięcy. W krucjacie trwają kilka lat. – To było dla nas oczywiste, że nasze wesele odbędzie się bez alkoholu – mówi Radek. – Zabawa była przednia. Bo nie jest prawdą, że bez procentów nie można tańczyć, śpiewać i świetnie się bawić. A jaka to była ulga dla portfela! – dodaje z uśmiechem.

Decyzja o podpisaniu krucjaty dojrzewała w nim przez jakiś czas. – Nie piłem do 18. roku życia. Później owszem, ale z wielkim umiarem. Lubiłem piwo, smak mi odpowiadał, bo alkohol sam w sobie nie jest zły – członkowie krucjaty z nim nie walczą – tłumaczy. Ale umiarkowane picie nie było wystarczające. – Jest wiele osób, którym procenty niszczą życie. Stąd decyzja, by radykalniej pójść za Jezusem, dać coś z siebie i ofiarować swoją abstynencję i modlitwę za nich – mówi. Przyznaje, że o ile alkohol nigdy go nie zniewalał, o tyle teraz czuje się o wiele bardziej wolny. – Nie mam żadnego przymusu nad sobą, że w trakcie jakichś spotkań muszę się napić ze znajomymi. Oni wiedzą, że nie piję. Szanują to. Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś agresywnie namawiał mnie „na kielicha”, ale zdaję sobie sprawę, że to się może zmienić – mówi.

Dodaje jednocześnie, że członkowie krucjaty nie są osobami, które krytykują pijących. – Nie chcemy im odbierać ich wolności, czyli możliwości podjęcia decyzji, czy się napiją – podkreśla. Zaznacza też, że członkowie krucjaty są zobowiązani do wypełniania uczynków miłosierdzia – modlitwy, postu, jałmużny w stosunku do borykających się z problemem. – Towarzyszy nam codzienna modlitwa za nich, postem jest nasza abstynencja, a jałmużną – udzielenie się na rzecz osób z problemem alkoholowym – podkreśla.

Każdy, kto chciałby dołączyć do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, może to zrobić poprzez wypełnienie deklaracji, którą znajdzie na: kwc.oaza.pl, a następnie wysłanie jej na podany tam adres.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama