Nowy numer 39/2020 Archiwum

Jak Kaszubi i Kociewiacy bolszewika pobili

Sto lat temu tysiące ochotników ruszyły do walki z czerwonoarmistami pod Warszawą. Również Pomorzanie odegrali niebagatelną rolę w zmaganiach z najeźdźcą ze Wschodu, formując własną formację i walcząc w Armii Ochotniczej.

Chodzi o nieistniejący już dziś 66 Kaszubski Pułk Piechoty, który w czasie letniej batalii 1920 r. stoczył bitwę pod Bobrujkami. Żołnierze z Kaszub rozbili wówczas bolszewicki 216 Pułk Piechoty im. Włodzimierza Lenina. Następnie kaszubska jednostka wzięła udział w Bitwie Warszawskiej, atakując znad Wieprza.

Kaszubi na froncie

Czas I wojny światowej na Kaszubach to tragiczna historia powołań do niemieckiej armii cesarskiej. Wielu mężczyzn z Pomorza straciło życie w walkach na wszystkich frontach tej wojny, wielu dopiero po latach wróciło do domów – uznani za zaginionych wracali z Zachodu lub terenów Rosji Sowieckiej.

W odróżnieniu od terenów centralnej Polski, droga do niepodległości Pomorza była dłuższa i okupiona krwią. Tutaj nie podjęto walki zbrojnej z Niemcami. Komisariat Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu stanowczo zakazał wszelkich wystąpień zbrojnych. W związku z tym Kaszubi wzięli udział w powstaniu wielkopolskim. Pod koniec października 1919 r. delegacja Kaszubów oraz oficerów stworzonego z powstańców pułku udała się do naczelnika państwa. Od tego czasu pułk nosił nazwę 66 Pułku Strzelców Kaszubskich im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. 3 czerwca 1920 r. pod dowództwem mjr. Czesława Jarnuszkiewicza ruszył na front, gdzie został wcielony do armii rezerwowej gen. Kazimierza Sosnkowskiego, a następnie wraz z 16 Dywizją Piechoty wszedł w skład grupy Poleskiej gen. Władysława Sikorskiego. Kolejno pułk walczył na Polesiu, Podlasiu i Białorusi.

26 czerwca 1920 r. zajmował linię obronną Saniuki–Bobrujki. Rano rozpoczęło się bolszewickie natarcie, które dostało się w ogień krzyżowy cekaemów i poniosło olbrzymie straty. Po godz. 14 nieprzyjaciel wycofał się w popłochu, pozostawiając na przedpolu wielu zabitych. Jak się okazało, należeli oni do bolszewickiego 216 Pułku Piechoty. Tak to kaszubski pułk Piłsudskiego już w pierwszym starciu z nieprzyjacielem rozbił pułk Lenina, co stanowiło dobrą prognozę dla dalszej walki kaszubskiej formacji. Wskutek niepowodzeń na froncie 4 lipca 1920 r. rozpoczął się ogólny odwrót armii polskiej. Również 66 pułk wycofywał się na tereny centralnej Polski. Kaszubscy żołnierze rozpoczęli ofensywę sierpniową, maszerując na czele dywizji w kierunku na Okszej. Tam nagłym zaskoczeniem wroga zdobyli 4 sztandary i liczny tabor z kancelariami brygady bolszewickiej oraz pojmali wielu jeńców. Dalej pułk posuwał się za ustępującym nieprzyjacielem przez Żelechów, Kałuszyn, Siedlce, Węgrów i Łomżę, gdzie podczas przyjazdu J. Piłsudskiego wręczono mu zdobyte na nieprzyjacielu sztandary.

Do najcięższych walk kaszubskiego pułku należała trwająca 11 dni bitwa pod Horodcem we wrześniu 1920 roku. Straty pułku przekroczyły ponad 300 zabitych. Po zdobyciu miejscowości 66 pułk łącznie z 16 Dywizją Piechoty przeszedł do odwodu armii i nie brał udziału w walkach. 15 września 1925 r. gen. Sikorski zatwierdził odznakę pamiątkową 66 Pułku Piechoty. Odznaka ma kształt ośmiokątnej tarczy z czarnym gryfem kaszubskim na żółtym tle. W otoku granatowym napis: „Nigde do zgube nie przyńdą Kaszube”, połączony z czterema powtórzonymi numerami pułkowymi „66”, układającymi się w ramiona krzyża, między które wplecione są inicjały Józefa Piłsudskiego. Jednostka stacjonowała do września 1939 r. w Chełmnie.

Kociewiacy werbują

Fatalna sytuacja na froncie w lipcu 1920 r. spowodowała powstanie Armii Ochotniczej do walki z nacierającymi bolszewikami. AO otrzymała pełne poparcie społeczne, wyznaniowe i polityczne w kraju, wyłączając z tego grona oczywiście komunistów. W szeregi armii mogły zgłaszać się osoby w przedziale wiekowym 17–50 lat. Jednak nierzadko na front trafiali chłopcy w wieku lat 15. I to właśnie młodzież, w tym harcerska, stanowiła trzon tworzonych formacji ochotniczych. – Jedno z miejsc werbunkowych Armii Ochotniczej znajdowało się także w Zblewie na Kociewiu. Odpowiedzialny za proces werbunku był ks. Konstantyn Krefft. W 1920 r. duchowny był pełnomocnikiem Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa. Zachowana odezwa gen. Józefa Hallera do Kaszubów głosi, by właśnie do ks. Kreffta zgłaszali się ochotnicy do walki z bolszewikami – mówi Jan Hlebowicz, historyk z gdańskiego IPN. Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku 23 sierpnia na budynku kościoła pw. św. Michała Archanioła w Zblewie odsłoni tablicę upamiętniającą Ochotników 1920 oraz ks. proboszcza Kreffta. Korzystałem z materiałów na portalach kaszubi.pl i szwajcaria-kaszubska.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama