Nowy numer 39/2020 Archiwum

Skuteczny święty

Ślady jego obecności można odnaleźć na całym świecie. Pierwszy polski dominikanin Ewangelię głosił od Morza Bałtyckiego po Czarne. Nazwany Apostołem Północy – przeżywa swój... internetowy renesans.

Zbigniew Borkowski, prezes jednej z gdańskich firm, przyznaje, że św. Jacek był w jego życiu zawsze, ale on go nie dostrzegał. Miało się to zmienić, kiedy kilkanaście lat temu miał duże problemy w pracy. – Było to w czasie przestawiania Słupska, Sławna i Ustki na odbiór gazu GZ-50, niebezpiecznego zadania wykonywanego przez moją firmę – wspomina. Mieszkał w słupskim hotelu. Z okna zobaczył wielki, czerwony dach i zainteresował się, co to za obiekt. Okazało się, że kościół. Na schodach był napis: „Przechodząc, wstąp do kościoła. Bóg cię kocha!”.

– Nie mogłem z takiego zaproszenia nie skorzystać – opowiada. Kościół był pod wezwaniem św. Jacka. Do niego pan Zbigniew zwrócił się o pomoc. Kilka miesięcy później natrafił na kolejny ślad świętego. Tym razem w Sandomierzu. Stamtąd przywiózł sporo Jackowych materiałów, otrzymanych od poznanego dominikanina. Wiedzę postanowił usystematyzować, a że z wykształcenia jest inżynierem, chciał to zrobić z matematyczną precyzją. – Miała to być macierz z wielu elementów, czyli matrix przez skalę czasu i wydarzeń. Znajomy jednak zaproponował, że stworzy dla mnie portal. „Portal? A co ja zrobię z portalem?” – pomyślałem. Ostatecznie się zgodziłem – wspomina. I tak św. Jacek, w skondensowanej formie, zaczął „żyć” w internetowej przestrzeni. Był to 2004 rok. Pan Zbigniew Jackowych śladów zaczął szukać na całym świecie.

Okazało się, że ten XIII-wieczny, pochodzący ze Śląska święty był niezwykle ciekawą i pracowitą postacią. Już za życia uznawano go za cudotwórcę. Był misjonarzem, szerzył kult maryjny i znacząco przyczynił się do odnowienia życia religijnego i zjednoczenia naszego narodu w czasie rozbicia dzielnicowego. W 1686 r., na prośbę króla Jana III Sobieskiego, św. Jacek został ogłoszony przez papieża Innocentego XI głównym patronem Polski. Jest piątym Polakiem wyniesionym na ołtarze. Na całym świecie, w kościołach i kaplicach, są obrazy św. Jacka, ufundowane jako wota wdzięczności za jego wstawiennictwo. Jego imię obecne jest w nazwach geograficznych, patronuje szkołom, parafiom, a nawet przyczynił się do... powstania Stanów Zjednoczonych. – Było to w 1863 r., kiedy pod miejscowością San Jacinto [z hiszp. św. Jacek – przyp. aut.] w Teksasie odbyła zwycięska bitwa gen. Samuela Houstona, która dała początek Stanom Zjednoczonym – opowiada Z. Borkowski.

Ciekawostką jest, że w 2004 r., kiedy odbyło się przyjęcie Marynarki Wojennej do NATO, uroczysta Msza św. miała miejsce na supernowoczesnym krążowniku USS CG 56 „San Jacinto”. To pokazuje, że święty jest ciągle obecny we współczesnym świecie. Jest obecny także w naszej archidiecezji. Jedno z miejsc, które można zaznaczyć na Jackowej mapie, znajduje się m.in. przy dawnym kościele pw. św. Mikołaja. Święty Jacek założył tam klasztor, z którego prowadził misję pruską. W obecnej bazylice jest wiele pamiątek po dawnym jego kulcie, m.in. kaplica. W Straszynie znajduje się natomiast sanktuarium św. Jacka. – Ostatnio udało się również ustalić, że kościół garnizonowy na gdyńskim Oksywiu nosił pierwotnie wezwanie św. Jacka – mówi Z. Borkowski.

Świętego Jacka cechowały głęboka wiara, oddanie Bogu, a także służba bliźniemu. Otrzymał dar czynienia cudów, z którego często korzystał, by pomagać w sprawach codziennych. Do rozbiorów Polski św. Jacek zaliczany był do największych świętych Kościoła. Jego liturgiczne wspomnienie przypada 17 sierpnia. Czas zaborów przyniósł sukcesywne usuwanie go z kart historii. Wrócił dopiero w czasach międzywojennych, a jego kult, choćby dzięki portalowi www.jacek.iq.pl, staje się coraz bardziej znany i żywy w Polsce. Lata poszukiwań i niegasnącego zainteresowania świętym i jego działalnością spowodowały, że portal prowadzony przez Z. Borkowskiego ma już niemal 3 mln odsłon, a zamieszczone na nim artykuły można liczyć w setkach.

Wszystko po to, by Jackowa misja ewangelizacyjna mogła trwać. Jacek był bowiem świetnym organizatorem. Jako pierwszy wprowadził w życie... projekt korporacyjny z biznesplanem. Powołał do życia ponad 20 klasztorów dominikańskich na terenie średniowiecznej Słowiańszczyzny. Były one bardzo dobrze zorganizowane. Stąd pan Zbigniew przyznaje, że św. Jacek doskonale sprawdziłby się w roli patrona dzisiejszych przedsiębiorców. – Zawsze stosował fair play. Był wytrwały w dążeniu do celu i nigdy nie stawiał się ponad innymi. W swoich działaniach pozostawał wierny Ewangelii, co prowadzi do sukcesu, a jego dzieło trwa przez wieki. I – co bardzo ważne dla przedsiębiorców – nie był męczennikiem – wyjaśnia.


Zapraszamy

Więcej o św. Jacku – jego życiu, misji, ciekawostkach, cudach, a także modlitwach do świętego – znaleźć można na portalu www.jacek.iq.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama