Nowy numer 31/2021 Archiwum

Sztafety dotarły na Jasną Górę

Łącznie ok. 1500 osób z archidiecezji gdańskiej wzięło udział w tegorocznych pieszych pielgrzymkach. W środę 12 sierpnia pątnicy z Helu, Gdyni i Gdańska pokłonili się Maryi, Królowej Polski.

Z archidiecezji gdańskiej na pątniczy szlak wyruszyły grupy: kaszubska, gdyńska i gdańska. Najdłużej w drodze byli pielgrzymi idący z Helu, bo aż 19 dni. Przebyli 640 km. W tym roku, z racji pandemii, pielgrzymki odbyły się w formie sztafetowej. W każdej grupie były osoby, które przeszły całą trasę, stanowiąc zabezpieczenie organizacyjne. Codziennie dołączali do nich pielgrzymi, którzy wędrowali przez jeden dzień.

– Z jednej strony to smutne, bo bardzo chciałabym iść dłużej, a z drugiej strony cieszę się, że choć przez chwilę mogłam pielgrzymować – mówi Łucja Lesner z grupy gdańskiej. Dla innych jednodniowa droga stała się okazją do powrotu na pielgrzymkowy szlak, nawet po kilkunastu latach przerwy. – Wziąłem urlop i poszedłem na pielgrzymkę, bo chciałem choć na chwilę wrócić do tego pięknego czasu – opowiada Bartłomiej Anioł.

Z pokłonem u Maryi

Tradycyjnie 12 sierpnia w godzinach popołudniowych pielgrzymi z archidiecezji gdańskiej doszli do upragnionego celu. Przed jasnogórskim sanktuarium witał ich bp Wiesław Szlachetka. Następnie pątnicy z Gdyni, Kaszub i Gdańska udali się grupami do kaplicy Cudownego Obrazu, by pokłonić się Maryi, Królowej Polski. – Matko Boża, Pani Jasnogórska, bądź pozdrowiona! W tym trudnym czasie, w jakim przyszło nam pielgrzymować, przychodzimy do Ciebie, bo w sercu maamy słowa: „Pod Twoją obronę uciekamy się” – powiedział się ks. Robert Jahns, kierownik Kaszubskiej Pieszej Pielgrzymki.

– Przychodzimy, by modlić się w intencji naszej kochanej ojczyzny. Przynosimy Ci w trudzie, zmęczeniu i cierpieniu nasze osobiste intencje oraz tych wszystkich, którzy przez odbyte rekolekcje w drodze polecali się naszym modlitwom. Przede wszystkim chcemy prosić Ciebie o ustanie pandemii koronawirusa, która tak bardzo utrudnia nam funkcjonowanie – dodał ks. R. Jahns. – Podejmowaliśmy trud pielgrzymki, by kształtować nasze serca w Twojej, Maryjo, szkole. Przez Ciebie i wraz z Tobą chcemy z Chrystusem stanowić jedno w tej wielkiej tajemnicy wiary, jaką jest Eucharystia. Wspieraj nas w tym, o Pani, dając nam łaskę takiej postawy życia, jaką Ty wyraziłaś przez swoje „fiat”. Prosimy Cię o to, powierzając Ci losy naszego narodu i naszej małej ojczyzny – Kaszub i nas samych – podkreślił ks. Jahns.

Msza św. przed obliczem Matki

Zwieńczeniem pieszego pielgrzymowania była wieczorna Eucharystia sprawowana w kaplicy Cudownego Obrazu. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił biskup Szlachetka. – Drodzy pielgrzymi, którzy pokonując trud drogi, dodatkowo pomnożony okolicznościami pandemii, przybyliście tu, aby wraz z Maryją uwielbiać Boga za dar zbawienia i prosić Go, aby nikt nie zginął, lecz aby każdy miał życie wieczne! – mówił do pielgrzymów bp Szlachetka. W homilii biskup odniósł się do Ewangelii z dnia, przytaczając fragment: „Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata”. – Otóż każdy mój grzech, nawet najbardziej osobisty, skryty, nie tylko rani Boga i mnie, ale również całą wspólnotę, cały organizm Kościoła. Dlatego każdy mój grzech jest zawsze przeciwko mojemu bratu. Bo brat to biblijne określenie każdego, kto należy do Kościoła – mówił.

– Prawdą jest, że ten nakaz jest trudny do wykonania i jeszcze trudniejsze jest przyjęcie upomnienia. Ile trzeba odwagi, aby kogoś upomnieć, a ile pokory, aby upomnienie przyjąć. Ale też prawdą jest to, że tylko ten, kto ma odwagę upomnieć mnie, jest godny zaufania. Bo nie można ufać temu, kto nie troszczy się o moje zbawienie – dodał. Biskup przypomniał, że tę miłosierną posługę upominania braterskiego zlecił Jezus także nam, swoim uczniom. Podkreślił, że najpierw trzeba błądzącego brata upomnieć w cztery oczy, by nie zadać mu śmierci społecznej. Każdy inny sposób mówienia o złu bliźniego, a więc nie w cztery oczy, np. na forach internetowych, jest drogą szatańską. Szatan nie napomina. Szatan ogłasza zło. To jest jego styl – oskarżać, wywlekać zło na światło dzienne, by w ten sposób mnożyć zło – mnożyć je przez liczbę odbiorców – wyjaśnił. – Ale upominając bliźniego, nie można pomijać siebie. Trzeba patrzeć na siebie w prawdzie, tak by upominanie bliźniego nie stało się moim oskarżeniem – podkreślił.

Biskup Szlachetka odniósł się również do aktualnych spraw życia społecznego, wyszczególniając ideologię gender, coraz bardziej ekspansywną przez m.in. tzw. konwencję stambulską, Warszawską Kartę LGBT czy gdański Model na rzecz Równego Traktowania. – Są to pomysły przewrotne, które pod pretekstem pięknych haseł: równości, tolerancji, wolności czy tzw. modnej dziś praworządności, próbują wprowadzać do życia społecznego i rodzinnego zamęt i chaos – uznał. – Jesteśmy w domu naszej Matki. Chcemy od Niej uczyć się troski o zbawienie własne i naszych bliźnich, o zbawienie wszystkich ludzi. Chcemy prosić o umiejętność pokornego patrzenia na samych siebie i na innych. Ale też chcemy prosić, abyśmy mieli odwagę z miłością upomnieć bliźniego, gdy błądzi, gdy traci zbawienie – podkreślił biskup. galeria na:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama