Nowy numer 3/2021 Archiwum

Sekrety zapomnianej góry

Święty Mikołaj to nie tylko przynoszący 6 grudnia prezenty ulubiony patron najmłodszych, ale także opiekun marynarzy i rybaków. Pewnie dlatego już od średniowiecza jego kult rozkwitał w osadzie Chylonia.

Choć zgasł ponad wiek temu, mieszkańcy Gdyni ponownie odwiedzają wzgórze, by modlić się do świętego. W odbudowanej kapliczce na figurze patrona można przeczytać: „Gdy kult Świętej Góry wróci, miasto się nawróci...”. Gdyńską Chylonię otaczają morenowe wzgórza, które „chylą się” ku dawnej płytkiej zatoczce w dolinie potoku chylońskiego. Wśród tych wzgórz najbardziej tajemniczym i charakterystycznym wzniesieniem jest Góra św. Mikołaja, zwana też Świętą Górą.

W najwyższym punkcie wzniesienie osiąga 83 m n.p.m. W drodze na wzgórze odwiedzający mijają najstarszy gdyński pomnik – rzeźbę Chrystusa, ustawioną w 1921 r. dla uczczenia poległych w I wojnie światowej mieszkańców Chyloni. Na renowację figury przeznaczono pieniądze z kasy miejskiej oraz przeprowadzono zbiórki do puszek w gdyńskich parafiach św. Józefa, Przemienienia Pańskiego i św. Mikołaja, a także internetową kwestę. Od kilku tygodni odnowiony pomnik można podziwiać w pełnej krasie. Najstarsza wzmianka z nazwą „Kilona” pochodzi z 1259 r., a dotyczyła ona rzeczki znanej dziś pod nazwą Chylonka, która wypływa spod wzgórza. Sto lat później, gdy powstała tu osada z gotyckim kościołem w centralnym punkcie, przyjął się tu kult św. Mikołaja. Do dziś w miejscu pierwszego kościoła istnieje parafia pod jego wezwaniem.

Opiekun ludzi morza

Święty to patron rybaków, a tych wielu zamieszkiwało Chylonię i okolice w XIII wieku. W miejscu obecnych chylońskich łąk istniała płytka zatoczka morska, a ryby poławiano też ze strugi Chylonka czy okolicznych stawów. Samo wzgórze św. Mikołaja skrywa wiele sekretów związanych z pradziejami, jeszcze z czasów kultury łużyckiej, czyli okresu XIII–XII w. p.n.e. Podczas badań archeologicznych na wzgórzu odkryto liczne groby, ale także przedmioty życia codziennego, takie jak: figurki, spirale naramienne, specjalne zapinki zwane fibulami, kabłączki skroniowe służące do ozdabiania twarzy oraz inne artefakty.

– Święta Góra pełniła też przypuszczalnie rolę punktu nawigacyjnego, na którego szczycie rozpalano ogień, podobnie jak na wzgórzu Rowokół w Słowińskim Parku Narodowym. Niegdyś wzgórza były pokryte znacznie mniejszym drzewostanem niż obecnie. W XIV w., gdy rozpowszechnił się kult św. Mikołaja, miejsce zaczęło przyciągać rzesze pielgrzymów oraz mieszkańców okolic, którzy wędrowali tam, by uzyskać specjalne łaski lub modlić się w osobistych intencjach – mówi Michał Miegoń z Muzeum Miasta Gdyni. W tym okresie istniało już źródełko, które słynęło z właściwości leczniczych. Również ze względu na nie pielgrzymów ze stulecia na stulecie wciąż przybywało. Co roku 6 grudnia urządzano tu też odpusty na cześć patrona wzgórza i kościoła.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama