Nowy numer 23/2021 Archiwum

Dobre herbaty poczekają

– Udało mi się wziąć urlop w pracy wcześniej, by kilka dni pobyć w izolacji. Wszystko po to, by święta móc spokojnie i bezpiecznie spędzić z rodziną – mówi Michalina Woźniak.

Członkowie Duszpasterstwa Akademickiego „San Damiano”, działającego przy kościele ojców franciszkanów pw. Trójcy Świętej w Gdańsku, opowiadają, jak przygotowywali się do świąt Bożego Narodzenia oraz sylwestra, a także o swoich radościach i trudnościach napotkanych w nowej – pandemicznej – rzeczywistości.

Michalina Woźniak z DA „San Damiano”, mając na uwadze swoich najbliższych, postanowiła, że kilka dnia przed Wigilią poprosi o urlop. – W pracy się zgodzili. Chciałam pobyć w izolacji, obserwować się i na czas zauważyć ewentualne objawy przed spotkaniem z najbliższymi. Bo próba świętowania tak jak zawsze, mimo koronawirusa, była – moim zdaniem – bardzo ważna, by nie zwariować. Chciałam również zachować ostrożność i nie stwarzać zagrożenia dla innych – mówi.

Anna Gzela zapewnia, że choć wigilia w małym gronie to dla jej rodziny nic nowego, część spotkań z bliskimi zmieniła charakter. – Zamiast tradycyjnej wizyty w domu cioci, zaproponowałam wspólny spacer – wyjście na świeże powietrze – oczywiście w maseczkach, by ograniczyć ryzyko zarażenia się – wyjaśnia.

Mimo świątecznej radości studenci nie zapomnieli o swoich codziennych zadaniach. – Pandemia zmieniła naszą rzeczywistość, a co za tym idzie, także sposób, w jaki odbywają się zajęcia. System zdalny zdecydowanie nie zachęca do bycia pilnym studentem, bo człowiek ma wrażenie, że to nie jest prawdziwe – tłumaczy Michalina. Tymczasem Michał Skiba stara się szukać pozytywów. – Plus stanowi to, że nie muszę nigdzie dojeżdżać i dzięki temu mam więcej czasu dla siebie. Studiowanie online oczywiście ma swoje trudności, ale trzeba po prostu próbować się z nimi zmierzyć i oddać je Bogu – zaznacza.

Nie tylko studia musiały przenieść się do internetu. Coraz więcej dziedzin studenckiego życia zaczyna istnieć w wirtualnej rzeczywistości, w tym także formacja duchowa. – Oczywiście brakuje nam spotkania na żywo, ale i tak uważam, że to błogosławieństwo, że w ogóle mamy możliwość rozmawiać ze sobą, modlić się wspólnie. Trzeba się z tego cieszyć – podkreśla Michalina.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama