Nowy numer 24/2021 Archiwum

Jezusowa droga

– Dzisiaj nie potrzeba nam kapłanów byle jakich, ale wiernych Chrystusowi – mówił abp Tadeusz Wojda.

W czwartek 29 kwietnia w kaplicy Gdańskiego Seminarium Duchownego metropolita gdański sprawował Mszę św. w intencji nowych powołań do służby w Kościele. Eucharystia wpisała się w trwający tydzień modlitw o powołania kapłańskie i zakonne. – To nie tylko dbałość o nas, tu obecnych, ale także wypraszanie Bożej opatrzności nad tymi, którzy w tych dniach, tygodniach, miesiącach będą rozmyślali nad swoją życiową drogą. Tą modlitwą chcemy dodać im odwagi, aby poszli za głosem Chrystusa – mówił we wstępie do Eucharystii ks. Krzysztof Kinowski, rektor GSD.

W homilii abp Wojda zaznaczył, że św. Jan Apostoł ukazuje dwie drogi – świata i ciemności. – Droga światłości pochodzi od Boga, a droga ciemności – od grzechu – podkreślił arcybiskup. Przywołując słowa Tomasza Mertona, metropolita gdański wskazał, że Bóg jest światłem, które daje nam możliwość kroczenia. – Jeśli chcemy widzieć jak najwięcej, trzeba nam otworzyć się na Boga i pozwolić, aby to światło nieustannie i mocno nas oświecało – powiedział. – Będąc w seminarium, szczególnie potrzebujemy tego Bożego światła. Wszyscy przecież wstąpiliśmy na drogę, na którą powołał nas Bóg. I nie ma innej możliwości, jak tylko iść drogą światła. W naszym życiu wszystko od niego zależy. Im jest go więcej, tym więcej w nas pokory, prawdy, sprawiedliwości, a im go mniej, tym bardziej nasza droga jest pokręcona i rozsiane są różne trudności, z którymi nieustannie musimy się mierzyć – mówił metropolita.

– Jezusowa droga nie jest drogą tylko piękną. To droga owocna, przemieniająca. To droga, na której znajdują się przeszkody, ciernie, kłody rzucane nieustannie, kamienie, o które można się potknąć. Jezusowa droga to droga krzyża. Trzeba być tego świadomym. Ale Jezus zapewnia, że nigdy nas nie opuści. Jeśli będziesz z Chrystusem, to On ci pomoże. Kiedy upadniesz, podniesie cię. Kiedy weźmiesz krzyż za ciężki, On weźmie go z tobą. Po to oddał za nas swoje życie, byśmy mogli nieustannie Mu ufać, zawierzać – wskazał arcybiskup. – Kapłan to człowiek, który każdego dnia staje przed Jezusem i ofiarowuje Mu swoje życie. Tylko wtedy będzie alter Christus i będzie mógł powiedzieć, że wstąpił na drogę Jezusa Chrystusa. Dzisiaj nie potrzeba nam kapłanów byle jakich, ale wiernych Chrystusowi. Jeśli dane nam jest przeżyć 6 lat w seminarium, to właśnie po to, abyśmy wykorzystali ten czas, byśmy stali się jedno z Chrystusem. Wtedy to brzemię, które daje nam do niesienia Jezus, będzie lekkie, słodkie, piękne i z niego skorzystają też inni. Bo powołanie do kapłaństwa to wielki, wspaniały i wyjątkowy dar, którego nie wolno zmarnować – zaznaczył metropolita.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama